Paletka cieni do oczu AFFECT Naturally Matt - swatche i przykładowy makijaż

Paletka cieni do oczu AFFECT Naturally Matt - swatche i przykładowy makijaż

W zeszłym miesiącu miałam niesamowitą niespodziankę. Za sprawą Patrycji z bloga www.interendo.pl trafiła do mnie paletka AFFECT Naturally Matt. Od jakiegoś czasu uwielbiam wykonywać makijaż oka przy pomocy matowych cieni. Mam wrażenie, że matowymi cieniami można uzyskać bardzo ciekawy efekt na powiece. Ładnie widać przejścia kolorów podczas ich blendowania. Gdy tylko paleta trafiła w moje ręce od razu poszła w ruch.


Może na początku po krótce trochę o marce Affect - jest polski producent profesjonalnych kosmetyków i akcesoriów do wizażu. Bardzo często znajduje się w kufrach wizażystów. Marka połączyła wysokiej jakości produkty z bardzo przystępnymi cenami. Paleta cieni Naturally Matt powstała przy współpracy z wizażystka Karolina Matraszek


Paleta zawiera 10 prasowanych, matowych cieni. Cienie nie mają swoich nazw, jak to przeważnie bywa z paletkami, a za to przyporządkowany jest im poszczególny numer. Paletka wykonana jest w wysokiej jakości kartony, nie zawiera lusterka, przez co jest bardzo lekka. Zamykana jest na magnes. Dostępna jest w sklepach internetowych, możecie szukać w tych → LISTA SKLEPÓW INTERETOWYCH
Jej cena to około 98zł


Cienie są bardzo aksamitne, mocno napigmentowane. Bardzo dobrze się ze sobą łączą i blendują. Kolorystyka dobrana jest tak, aby paletą można było poszaleć przy mocnych makijażach, jak i wykonać lekki makijaż dzienny.


Poniżej swatche cieni na dłoni. Dodam tylko, że nie używałam bazy jako podkładu. Cień nabrałam palcem i od razu przyłożyłam do dłoni i więcej nie dokładałam. Jak widać pigemntacja jest bardzo dobra.




Do tego makijażu starałam się wykorzystać jak najwiecej kolorów z paletki. Na całą powiekę nałożyłam bazę z Too Faced. Łuk brwiowy zmatowiłam mixem M0101, M0106. Następnie nad załamaniem powieki poleciał M0103, potem M0108 w załamanie M0104. Dodałam trochę M0110. W wewnętrznym kąciku oko dodałam M0101, rozcierając go do środka powieki.



Cienie utrzymały się na powiece cały dzień. Ich trwałość mogę spokojnie porównać do cieni z TheBalm czy Zoevy.


Osobiście jestem oczarowana jakością cieni. Bardzo podoba mi się dobranie kolorów. Bardzo dobrze łączą się z innymi cieniami tj. TheBalm czy Zoeva. Bardzo chętnie poznam inne produkty marki Affect.
Rozliczenie Wish Listy 2017 - które produkty wypróbowałam, czy jestem z nich zadowolona i czy nadal chce wypróbować te, których nie kupiłam?

Rozliczenie Wish Listy 2017 - które produkty wypróbowałam, czy jestem z nich zadowolona i czy nadal chce wypróbować te, których nie kupiłam?

Rozliczenie wishlisty, które robię głównie dla siebie. Sama jednak lubię zaglądać do tego typu postów, więc postanowiłam taki stworzyć. Produkty wybrałam na początku tego roku. Dla ułatwienia te kosmetyki, które już nabyłam - skreśliłam. Pod zestawieniem konkretnej kategorii, krótki opis tego co już używam/zużyłam i co dalej z listy jest aktualne.

PIELĘGNACJA
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Co z wishlisty jest już zrealizowane:

1.Peeling enzymatyczny z Norela, jestem z niego bardzo zadowolona. 

3. Tonik z serii MultiVitamina Norela miałam i niestety nie sprawdził się u mnie. Jak krem  z tej serii był fajny, tak tonik mnie podrażnił. Niestety w składzie toniku znalazłam alkohol, więc za pewne to było powodem. 

6. Suchy szampon Batiste w wersji dla brunetek pozytywnie mnie zaskoczył. Dobrze odświeża włosy, nie widać na nich białego nalotu. Nie brudzi skóry, a tego się bałam, za to podnosi włosy u nasady, przez co wyglądają na świeże. Zauważyłam, że chciałam go wypróbować już dwa lata temu → Wish Lista 2015

7. Hydrolat różany kupiłam z Ministerstwa Dobrego Mydła, który podobnie jak ten z Mokosh posiada atomizer. Byłam z niego bardzo zadowolona, chętnie wypróbuje także ten z Mokosh.

12. Zamiast kwasu fitowego, wypróbowałam serum z witaminą C.

13. Serum do cery naczynkowej Norel używam i jestem z niego zadowolona.

Pozostałe produkty z pielęgnacji, których jak dotąd nie wypróbowałam, dalej pozostają aktualne. Mimo, że od stycznia nazbierało się kilka kolejnych  produktów, których jestem ciekawa.

KOLORÓWKA
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18
Co z wishlisty jest już zrealizowane:

5. Matowa pomadka z KIKO jest u mnie. Kupiłam ją w pięknym odcieniu fioletowego brązu. Testuję jeszcze jej formułę, by powiedzieć o niej coś więcej.

7. Korektor Maybelline Anti Age - o nim pisałam nie dawno w tym poście → KOREKTOR POD OCZY MAYBELLINE INSTANT ANTI-AGE - CZY DA RADĘ UKRYĆ MOJE PODKOWY POD OCZAMI?

9. Paletka przybyła do mnie jako prezent urodzinowy i bardzo ją lubię. Nadaje się do zrobienia lekkiego jaki mocnego makijażu.

13. Podkład mineralny z Lili Lolo trafił do mnie również jako prezent. O podkładzie mineralnym pisałam tu → PODKŁADY MINERALNE LILY LOLO SPF 15 - JAK WYBRAĆ ODPOWIEDNI KOLOR DLA SIEBIE?

15. Beauty Blender to także prezent. Jest to pierwsza gąbeczka do makijażu jaką mam. Jestem oczarowana jak łatwo rozprowadza się nią podkład. Musiałam nauczyć się ją myć i jestem lekko rozczarowana jej trwałością w porównaniu do ceny. Jest to jednak temat na osobny post.

17. Bardzo chciałam wypróbować wykręcaną kredkę do brwi z Golden Rose i nie zawiodłam się na niej. Jest to bardzo praktyczny produkt, bo zakończona jest spiralką do wyczesywania nadmiaru produktu z brwi. 

Z pozostałych produktów - nadal chętnie poznam naturalną kolorówkę z Lavery. Ciągle czaję się na swoją pierwszą pomadkę z MAC i chyba będzie to odcień MEHR. Chciałabym wypróbować korektor Full Cover z MUFE, a do tego zastanawiam się nad dobrym utrwalaczem korektora pod oczami. Może będzie to jednak puder Laury Mercier? Chętnie poznam również gąbeczki Blend it oraz przygarnę każdy pędzel MBrush. Pisałam o nich tu → PĘDZEL MBRUSH BY MAXINECZKA NUMER 03 - PIERWSZE WRAŻENIA PO DWÓCH MIESIĄCACH UŻYWANIA. 


ZAPACHY
1 2 3 4 5 6 7

Co z wishlisty jest już zrealizowane:

1. Armani Si - bardzo mi ten zapach odpowiada, mimo, że nie należy do delikatnych i cytrusowych.

Pozostałe zapachy znam z próbek i dalej chętnie zaopatrzę się w ich flakonik.


POZOSTAŁE
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Co z wishlisty jest już zrealizowane:

6. Kule do kąpieli z BIOLOVE dostałam na Spotkaniu Blogerek jako tajemniczy prezent od jednej z uczestniczek. 

8. Kąpielowe umilacze z Sweet Bath zawitały do mnie w ostatnio.

Pozostałe produkt dalej się aktualne :)


Blogerskie marki i sklepy on-line z kosmetykami część III

Blogerskie marki i sklepy on-line z kosmetykami część III

To już trzecia część tego typu wpisu. Wyszukiwanie tego typu informacji sprawia mi niezwykłą frajdę. Pokazuje to jak z pasji blogowania można przejść do swojego biznesu lub najlepiej połączyć te dwie rzeczy. Ciężko znaleźć samemu takie miejsca w sieci, dlatego warto o nich wspomnieć. Sama kilka miejsc znalazłam dzięki wpisie Agaty. Jeżeli nie widzieliście moich wcześniejszych wpisów na ten temat, zostawiam do nich linki - wystarczy w nie kliknąć i przeniesie Was do tego wpisu.



A teraz kolejna porcja ciekawych sklepów i marek prowadzonych przez blogerki beauty. 

Czarszka

A dokładniej Paulina Patalas jest bloguje i prowadzi swój kanał na You Tube, gdzie m.in. pokazuje jak samemu ukręcić kosmetyki. Od niedawna otworzyła swój sklep internetowy, gdzie  można kupić zrobione przez nią balsamy do mycia twarzy. Sama jestem szalenie ciekawa tych produktów :)

czarszka.pl

Willow Botanics

Marka Willow jest świeżynką jest na rynku. Właścicielką marki jest Marika z bloga Le Bleuet Blog. Z bloga wiem, że wszystkie kosmetyki będą wegańskie, pozbawione substancji syntetycznych jakiegokolwiek rodzaju, a formuły będą self-preserving. Nie będzie oleju palmowego, za to będzie pH najbardziej przyjazne dla skóry, a bezpieczeństwo zapewnią badania dermatologiczne.
 
facebook.com/willowbotanics

Klaudyna Hebda

Na blogu Klaudyny dowiemy się jak używać zioła, jak zrobić swój własny kosmetyk. Prócz tego napisała książkę → Ziołowy Zakątek oraz prowadzi sklep internetowy. W sklepie można znaleźć między innymi ciekawe olejki eteryczne.
 
sklep.klaudynahebda.pl
Herkbeauty

Właścicielem sklepu Herkbeauty jest Patrycja, która prowadzi blog BeautypediaPatt. Nazwa sklepu jest od imienia futrzanego przyjaciela Patrycji - kota Herkulesa. Co w nim można znaleźć? Przede wszystkim produkty, które Patrycja sama lubi - kosmetyki naturalne i lakiery hybrydowe. 
 
Herkbeauty.pl

Sophieczerymoja 

Blog sophieczerymoja.com prowadzony jest przez dwie przyjaciółki: Monikę i Olę, których pasją stała się pielęgnacja włosów. Dziewczyny prowadzą sklep z produktami do włosów, ale znajdziemy na nim również naturalne kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy.
sophieczerymojasklep.pl

Na piękne włosy

Sklep internetowy Agnieszki Niedziałek, która prowadzi bloga wwwlosy.pl. Asortyment ogranicza się tylko do produktów włosowych. Znajdziemy tutaj mnóstwo marek i produktów, które ja sama pierwszy raz widzę na oczy.
  
napieknewlosy.pl

Jestem ciekawa czy znacie te miejsca? A może robiliście już tam zakupy? :)
Korektor pod oczy Maybelline Instant Anti-Age - czy da radę ukryć moje podkowy pod oczami?

Korektor pod oczy Maybelline Instant Anti-Age - czy da radę ukryć moje podkowy pod oczami?

Gdybym miała możliwość zmienienia jednej rzeczy w swojej twarzy, to bez wahania wybrałabym pozbycia się cieni pod oczami. Dla jasności nie mam typowych cieni pod oczami, a raczej duże zapadnięte podkowy, które mają ewidentnie cieńszą skórę, przez którą widać każdą żyłkę. Taki stan rzeczy utrzymuje się niezależnie czy przespałam całą noc jak dziecko czy zarwałam noc. Oczywiście zmęczenie podkreśla wtedy każdą mini zmarszczkę i pogarsza sytuację. Jedyne co mi pozostaje, aby nie słyszeć co krok pytania w stylu - Jesteś zmęczona? Nie wyspałaś się? - to znalezienie dobrego korektora, który ukrył by cienie i nie obciążył skóry pod oczami. 

Z perspektywy czasu widzę, że używałam w głównej mierze korektorów drogeryjnych dostępnych w Polsce. Niestety nie spełniły one moich podstawowych oczekiwań. Zainwestowała w droższy korektor Make Up For Ever z którego jestem bardzo zadowolona. Jedak dalej chciała znaleźć korektor w niższej cenie, którego mogłabym używać na co dzień. Postanowiłam wypróbować rozsławiony Anti Age z Maybelline.
 

Korektor Maybelline Anti Age jest bardzo popularny na świecie. Można go znaleźć pod nazwą Maybelline Eraser Eye Concealer lub Maybelline Age Rewind, a także Maybelline, Age Instant Rewind, w zależności z jakiego kraju był sprowadzony.

Niestety nie znajdziemy go stacjonarnie w szafach Maybelline w Polsce. Oczywiście da się go kupić on-line, ale ciężko jest z dostępnością najjaśniejszych odcieni. Ma to się jednak zmienić. Rossmann zapowiada, że od października korektor będzie dostępny stacjonarnie u nich. Jestem ciekawa jaka będzie jego cena i ile odcieni będzie w sprzedaży. 

W UK korektor dostępny jest w 4 odcieniach i kosztuje ok. £9, w Niemczech widziałam 2 odcienie w cenie ok. 9€, a w USA korektor kosztuje ok. 8$ i dostępnych jest bodajże 6 odcieni. 


Swój egzemplarz mam z UK. Jeszcze raz dzięki Cooler ;) Jest to odcień Light, najjaśniejszy odcień jaki znalazłam, dostępny w Europie. W USA jest dostępny odcień Fair, który ma być bardziej porcelanowy w stosunku do Light oraz Brightener, który wygląda na korektor z różowymi podtonami. Najczęściej widywałam odcień Light oraz Medium. 


Zacznijmy od opakowania. 
Korektor ma pojemność 6,8ml (w niektórych sklepach widziałam, że 6ml, nie wiem dlaczego). Jest zakończony miękką gąbeczką, nigdzie wcześniej nie widziałam takiego rozwiązania. Przeważnie korektory posiadają pędzelek lub aplikator np. taki jak w pomadkach. Gąbeczka jest dość kontrowersyjna. Niby wygodnie się nią aplikuje korektor pod oczami, jednak jest dość mocno niehigieniczne. Producent zaleca przecieranie gąbeczki czystą chusteczką, jednak dalej trudno jest zdejmować i myć tą końcówkę za każdym razem.


Aby użyć korektora wystarczy dwa razy przekręcić główką i korektor jest już na gąbeczce, a następnie rozprowadzić korektor pod oczami. Samą gąbeczką trudno mi rozprowadzić równomiernie korektor na skórze. Pomagam sobie więc palcami lub Beauty Blenderem wklepując go dokładnie.




Po przeglądnięciu swatchy oraz przejrzeniu opinii w internecie, zdecydowałam się na odcień Light. Kolor ten jest z typowo żółty, ma lekko pomarańczowe tony, które po nałożeniu na skórę znikają. Odcień wzięłam w ciemno, ale miło mnie zaskoczył. Ładnie wtapia się w skórę. Po nałożeniu jest mokry, ale po chwili wchłania się, a co trzeba podkreślić, nie przesusza przy tym skóry.


Poniżej zdjęcia porównujące jak korektor wygląda pod okiem. Na twarzy i pod oczami mam nałożony krem. Po lewej stronie na zdjęciu cienie zakryłam cienką warstwą korektora, po prawej stronie korektora nie używałam. Tutaj możecie zobaczyć całą prawdę :) W tym jak bardzo mam podkrążone oczy, mimo, że przysięgam, że byłam wyspana.



Na prawdę jestem pozytywnie zaskoczona jak korektor poradził sobie z zakryciem cieni. Oczywiście przy krawędzi oczodołu i w kącikach można by dołożyć większe krycie, ale efekt wygląda bardzo naturalnie. Korektor jest lekko rozświetlający, nawet po zaschnięciu, a dokładniej chodzi o odbijanie światła. Nie ściąga skóry, nie wchodzi w zmarszczki. Dla mnie jest to idealny korektor na co dzień, gdy używam lekkiego podkładu, pudru mineralnego czy kremu BB. A nawet dobrze wygląda solo, bez makijażu, bo stapia się z moją skórą i nie odznacza, przez co wygląda prawie jak druga skóra.


Jestem ciekawa jak korektor przyjmie się w Polsce. Widziałam, że przez chwile był dostępny na w drogerii internetowej ezebra, ale szybko się wyprzedał. Można co prawda dostać go na allegro, ale skoro już niedługo ma być stacjonarnie  w Rossmannie, myślę śmiało można go wypróbować.
Denko czyli zużyte kosmetyki w minirecenzjach - sierpień 2017 m.in. Resibo, Bielenda, Bandi, OlivePlus

Denko czyli zużyte kosmetyki w minirecenzjach - sierpień 2017 m.in. Resibo, Bielenda, Bandi, OlivePlus

W sierpniu nie zużyłam wielu produktów, postanowiłam się mimo to rozliczyć z denka. Na bierząco zużywam otwarte kosmetyki, dzięki temu mogę napisać o nich rzetelną, oczywiście mocno subiektywną opinię. Tym razem sama pielęgnacją.


1. Krem do rąk z aloesem OlivePlus 150ml
W skrócie - byłam z niego zadowolona. Pełną recenzję znajdziecie w tym wpisie → KOSMETYKI OLIVALOE ORAZ OLIVEPLUS - KREM DO RĄK, BALSAM DO UST & KREM DO TWARZY. JAK SIĘ SPRAWDZIŁY?

2. Maska do włosów OlivePlus 200g
Na jej temat pojawi się jeszcze osobny post. Mogę już jednak zdradzić, że bardzo dobrze się sprawdzała i na moich suchych cienkich włosach, jak i na grubych kręconych.

3. Żel pod prysznic brzoskwiniowy Fitokosmetik 350ml
Absolutny faworyt wśród żeli pod prysznic. Uwielbiam zapach brzoskwini i ten żel nimi pachnie. Dojrzałymi brzoskwiniami, nie jakimś chemicznym lekiem, jak to często ma miejsce. Skład i jakość w stosunku do ceny jest bardzo dobry.

4. Peeling cukrowy do ciała wersja mango Organic Shop 250ml
Uwielbiam mango! I w tym peelingu na prawdę było je czuć. Peelingi Organic Shop są tanie i na prawdę dobre. Prosty skład, proste opakowanie, fajne zapachy.

5. Bazyliowy szampon przeciw wypadaniu włosów Basil Elemnt Vis Plantis 300ml
Szampon nie miał intensywnego bazyliowego zapachu - to dla tych, którzy boją się ziołowych zapachów w kosmetykach. Dobrze oczyszczał skórę głowy i włosy zarówno u mnie jak i u męża. Co do efektu zmniejszenia wypadania włosów - to jest to bardzo ogólne stwierdzenie i trudno stwierdzić to po jednym zużytym opakowaniu. Na pewno skóra głowy była w dobrej kondycji, a to na pewno ma wpływ na zmniejszenie wypadania włosów. 

6. Aloesowy szampon do włosów Equilibra 250ml
Mój faworyt jak na razie jeżeli chodzi o szampony. Aloes bardzo dobrze sprawdza się w roli nawilżacza. Włosy po użyciu tego szamponu są błyszczące.

7. Wybielająca pasta do zębów Elgydium.
Zamieściłam tutaj tą pastę, ponieważ po zabiegu wybielania zębów polecił mi ją stomatolog. Nie od dziś wiadomo, że pasty do zębów nie mają "mocy" wybielającej zębów. Nie mniej jednak potrafią dobrze usuwać przebarwienia, które pozostają na naszych zębach po zjedzeniu posiłku czy wypiciu kawy/herbaty czy wina. W tym wypadku ta pasta radzi sobie bardzo dobrze.


8. Olejek do demakijażu Resibo 150ml
O tym produkcie najtrudniej wyrazić mi opinię. Byłam go szalenie ciekawa, bo wszyscy o nim mówili. Chyba wyobraziłam sobie, że jest to magiczny eliksir i spodziewałam się po nim nie lada cudów. Produkt ten kupiłam pod koniec zeszłego roku. Używałam intensywnie w pierwszej połowie tego roku. I tak jak napisałam w jego recenzji - OLEJEK DO DEMAKIJAŻU MARKI RESIBO - HIT CZY KIT? CZY SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁ? nie lubiłam go używać do demakijażu oczu. Resztka tego produktu leżała kilka miesięcy na półce i w końcu wylądował w denku. 

9. Multi Essence 4w1 esencja do pielęgnacji cery mieszanej Bielenda 200ml
To drugi produkt, zaraz po brzoskwiniowym żelu, który jest moim odkryciem w tym denku. Produkt dostałam na Meet Beauty Conference, w pierwszej chwili pomyślałam to kosmetyk nie dla mnie - na pewno w składzie jest alkohol. Jednak po rzuceniu okiem na skład, alkoholu nie było, za to wysoko znajduje się filtrat z drożdży. Stwierdziłam spróbuję. Stosowałam esencje tak jak płyn micelarny do oczyszczania twarzy. Zaniechałam przemywania nim oczu, bo jednak trochę je podrażniał. Do reszty skóry sprawdzał się na prawdę dobrze. Czuć było, że skóra jest czysta i sprężysta. 

10. Żel do mycia oczu i twarzy Tołpa 195ml
Dla mnie to dziwny kosmetyk. Po jego użyciu miałam wrażenie, że buzia nie jest wcale umyta. Po przetarciu twarzy wacikiem nasączonym esencją Bielendy fakt ten się potwierdzał. Żel był bardzo delikatny, faktycznie nie podrażniał oczy, ale nie radził sobie z tuszami.

11. Golden Collagen Eye Pads GlySkinCare
Kolagenowe płatki pod oczy ze złotem. Miały śmieszną żelową konsystencję, po nałożeniu na skórę pod oczami był wyczuwalne chwilowe ochłodzenie. Jednak po chwili temperatura się wyrównywała. Miałam wrażenie, że płatki są słabo nasączone produktem. Po ich zdjęciu i tak nałożyłam krem pod oczy, bo mimo, że skóra wyglądała ładnie, to brakowało mi mocnego nawilżenia.

12. Hydrolat różany Ministerstwo Dobrego Mydła 50ml
Mój pierwszy tonik (bo tak używałam hydrolatu) w spreyu. Codziennie rano i wieczorem używałam go po oczyszczeniu twarzy, a przed nałożeniem kremu. Forma rozpylenia bardzo przypadła mi do gustu, miałam wrażenie, że dzięki temu produkt był wydajniejszy, niż nalewanie go na wacik, czy bezpośrednio na dłoń.

13. Krem do twarzy intensywnie nawilżający Hydro Care Bandi 30ml
Mini wersja pełnowymiarowego kremu. Stosowałam go rano pod makijaż. Miał lekką, jakby żelową konsystencję, która dość szybko się wchłaniała. Skóra była dostatecznie nawilżona.


Próbki i miniaturki. 
Próbkę kremu pod oczy z Vianka już miałam i podobnie jak wcześniej teraz też stwierdzam, że jest dla mnie zbyt lekki. CosNature zapowiada się dobrze, szczególnie, że próbka 5ml starcza na jakiś czas. Suchy olejek Nuxe pachnie obłędnie.
Spotkanie Blogerek Kraków 20.08.2017

Spotkanie Blogerek Kraków 20.08.2017

To już na prawdę wrzesień? Upalne dni lipca i sierpnia już minęły i zbliżamy się do jesieni. Sama jesień mi nie przeszkadza, lubię ją. Tęsknić będę jedynie za długimi dniami i zachodzeniem słońca po 20:00. Druga połowa sierpnia minęła mi błyskawicznie - na Facebooku pisałam dokładnie na czym. W tych wszystkich wypadkach i nieszczęściach miałam okazję miło spędzić niedzielne popołudnie. Dostałam zaproszenie na blogowe spotkanie organizowane przez Dominikę, Kornelię i Magdę, które odbyło się 20 sierpnia w Greckiej Tawernie Hellada w Krakowie. 


W spotkaniu wzięły udział :

2. Kornelia zakatekrudej.pl
3. Magda rainbow-beauty.pl 
4. Wiktoria Wiktoria Wanda 
5. Magda madziof.pl
6. Anita blondbeauty.pl
7. Marzena turkusoowa.blogspot.com
8. Dominika dyed-blonde.blogspot.com
9. Kasia testujemykosmetyczki.pl
10. Agata pinklipstickmua.blogspot.com
11. Magda blizniaczki09.blogspot.com



Przed spotkaniem organizatorki rozlosowały pary, by każda z uczestniczek przygotowała dla swojej wylosowanej koleżanki upominek niespodziankę. Osoba, która dla mnie przygotowała prezent na prawdę dobrze przeszukała mój blog :) Nie dość, że postawiła na kosmetyki naturalne, to jeszcze trudno dostępne (stacjonarnie). Biolove to strzał w dziesiątkę! Do tego te kule do kąpieli i oczywiście Oreo, które znikło w 5 sekund ;) Bardzo dziękuje!




Prócz wspólnego obiadu w Helladzie, kosmetycznych plotek i wymiany prezentowej. Organizatorki przygotowały dla każdej z uczestniczek ogrom upominków od sponsorów. Poniżej lista firm, od których dostałyśmy produkty. Przy każdym zdjęciu jest link do strony marki lub sklepu. 




Orphica - www.orphica.pl 

O tej marce słyszałam już wiele, szczególnie o ich serach do rzęs i brwi. W pudełku otrzymałam kredkę do oczu, która na jednym z końców ma gumkę do rozcierania. Nie miałam wcześniej kredki z takim rozwiązaniem, więc jestem ciekawa jak się sprawdzi.


Hello Slim - ohtomi.pl/helloslim 

W pierwszej chwili byłam zdziwiona, że dostaliśmy jakieś odchudzające suplementy diety i już chciałam to posłać w świat, bo mnie takie bajery nie ruszają. Jednak przyjrzałam się składom paczek i to tak na prawdę dwie różne mieszanki herbat. Jedna na dzień - pobudzająca  i druga na noc uspakająca m.in z miętą. Przyznam, że ciekawy sposób sprzedania herbat.  




Trade Tracker - www.tradetracker.com/pl 


Bielenda - bielenda.pl

Uwielbiam zapach kokosu, także chętnie przetestuję ten olejek w kremie z Bielendy.


Beauty Face - beautyface.pl 

Maseczki w płachcie i płatki kolagenowe zawsze mile widziane. Z tym liftingiem 20+ muszę się spieszyć ;)


Elfa Pharm / Vis Plantis / Green Pharmacy - www.elfa-pharm.pl 

Uwielbiam pomadki ochronne do ust, także jestem bardzo ciekawa tego śmiesznego jajaka. Mini buteleczka szamponu idealna na podróże, jednak saszetki z szamponem są niewygodne, bo niewiadomo ile tam tak na prawdę jest i czy starczy na umycie włosów. 


Herbaty Basilur - www.basilur.pl 

W pierwszej chwili pomyślała, że to bombonierka ślubna czy komunijna. A to herbata! Prawdziwa,  zielona, ze zwiniętymi liśćmi. 


Miravena Cosmetics - www.miravena.com.pl
Idea25 / Tess - idea25.pl 

Nie słyszałam wcześniej o tych dwóch markach, są one dla mnie totalnymi nowościami. Za to właśnie lubię spotkania, dziewczyny znajdują niszowe kosmetyki :)


Lavera - www.lavera.com.pl 

Naturalne kosmetyki kolorowe - super! Eyeliner chętnie przetestuję.


Vichy - www.vichy.pl 
La Roche-Posay - www.laroche-posay.pl 

Kremy do rąk idą u mnie jak woda, a tą wersję kulki Vichy chciałam wypróbować. 


AA Cosmetics / Oceanic - www.oceanic.com.pl


A-Z Medica - www.azmedica.pl 

Suplementów nie stosuje. Ale maść na blizny chętnie wypróbuję na swoje sfatygowane golenie. Ciekawe czy pozbędę się, lub chociaż zmniejszę widoczność swoich blizn.


Miraculum / Joko Cosmetics / Pani Walewska - miraculum.pl 
Janda - www.janda.pl 


NC Nails Company - nailscompany.eu/pl 

Nie miałam okazji jeszcze używać hybryd marki NC Nails. Ciekawe jak się sprawdzą.


Ekert Nails / CND - www.ekertnails.pl 


Bispol - www.bispol.pl 


Oulac Nails - oulacnails.eu/pl 

Kompletnie nie znałam tej marki hybryd. Od razu po spotkaniu zrobiłam nowe paznokcie - efekty zamieściłam na Facebooku :)


Sylveco - sylveco.pl 
Resibo - resibo.pl


For life & Madaga - www.forlifemadaga.pl 


BioIndygo - bioindygo.pl

Batoniki zawsze mile widziane :) Do tego jeszcze takie w niby bezkarnej wersji. 




Tołpa - tolpa.pl 

Tołpa obdarowała nas jak na święta, w tym znalazły się nawet kosmetyki z serii męskiej oraz do higieny jamy ustnej.


Majunto - majunto.com 

Znalazł się też hendmejdowy prezent.


Maurisse / La Luxe Paris / Multibiomask - maurisse.pl , www.laluxeparis.eu/pl 


                                                                         Swiss image - sc4y.pl 
Bionigree - www.bionigree.pl 



Equilibra - www.equilibra.pl 

Bardzo polubiłam tą markę za ich aloesową wersję szamponów. Teraz testuje inne produkty z serii aloesowej. Kosmetyków do twarzy jeszcze nie miałam, więc ciekawa jestem jak się sprawdzą.


Tea Rebels / Coffee Rebels - www.tearebels.com 

Tą kawę widziałam już w delikatesach. Prezentuje się na bardzo dobrze. Szkoda, tylko, że to wersja z miodem. 


Makeup Revolution London - www.facebook.com/Makeup-Revolution-Polska 


Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger