Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!

Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!



Maska do włosów z aloesem i z ekstraktem z oliwy z oliwek OlivePlus

Od producenta
Maska idealna do włosów suchych i farbowanych. Zawiera organiczną kreteńską oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, ekstrakt z rumianku, prowitaminę B5,  białka pszenicy, keratynę i witaminę E, które nawilżają i odżywiają włosy, sprawiając, że są miękkie, zdrowe i lśniące, ponadto zapobiegając rozdwajaniu się ich końców.

Maska ma bardzo przyjemny zapach. Uspokajam osoby, które nie lubią zapachu oliwy - to nie ten zapach. 

Moje odczucia:
Maska miała gęstą, budyniową konsytencję, o przyjemnym zapachu. Stosowałam ją na całej długości włosów. Nie obciążała ich, nie sprawiała, że były przyklapnięte. Ładnie się po niej błyszczały i były dociążone. Nie latały wokół głowy, były wygładzone. Podobnie sprawa wyglądała na włosach kręconych, na których ją też wypróbowałam. Loki były sprężyste i nie puszyły się.



Naturalne mydło oliwkowe z aloesem i lawendą 200g Olivaloe

Od producenta
Tradycyjne, ręcznie wytwarzane mydło z oliwą z oliwek, ekstraktem z lawendy i aloesem. Zielony kolor mydło zawdzięcza naturalnej barwie oliwy z wytłoczyn. Bezzapachowe o właściwościach kojących, antyseptycznych, wygładzających i dezynfekujących. Całkowicie hypoalergiczne, oczyszcza i odświeża. Przeznaczone do mycia twarzy i ciała. Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry szczególnie do skóry zniszczonej.

Skład: saponifikowana (zmydlona) oliwa z oliwek, lawenda, aloes, woda, sól

Moja opinia
Nie jestem fanką mydeł w kostce, to muszę zaznaczyć na początku. Nie lubię mieć ich na mydelniczce, zawsze zostawiają osad i dla mnie są nie praktycznie. To mydło nie zmieniło moich przekonań. W odróżnieniu do wcześniejszego - z pyłem wulkanicznym, było większe, miękło na mydelniczce pod wpływem wody. 





Krem do twarzy z oliwą z oliwek, aloesem oraz ekstraktem z ogórka OlivePlus

Od producenta
W skład kremu wchodzą m.in. BIO oliwa z oliwek, witamina E, aloes i wyciąg z ogórka, prowitamina B5. Dla wszystkich rodzajów skóry. Sposób użycia: Stosuj na oczyszczoną twarz oraz szyję codziennie rano i wieczorem.

Skład: poniżej na zdjęciu

Moja opinia
Krem był mocno nawilżający, stosowałam go tylko na wieczór. Po nałożeniu na twarz czułam lekkie mrowienie w okolicy nosa. Nie wiązało się to z żadnym uczuleniem, czy podrażnieniem. Skóra po prostu tak na niego reagowała, szczególnie po peelingu czy maseczce oczyszczającej. Zamknięcie w opakowaniu airless było bardzo wygodne, łatwo można było zadozować odpowiednią ilość produktu. 






A na koniec mam dla moich czytelników konkurs, w którym do wygrania będzie zestaw prezentowy z produktami OlivePlus, którego fundatorem jest kreta24

Jedynym warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest polubienie fanpage'u kreta24.pl. Będzie mi miło jeżeli w rubryce - Lubię Not too serious blog wpiszecie social media, które obserwujecie oraz jeżeli udostępnicie dalej informację o konkursie. Nie jest to jednak konieczne do wzięcia udziału w zabawie :) 




Do wygrania jest widoczny powyżej zestaw kosmetyków, w który wchodzi losowo jeden z:

  • krem do rąk i paznokci z olejem arganowym, aloevera, alantoliną i pantenolem 100ml
  • krem do rąk i paznokci z ekstraktem z granatu 100 ml
  • krem do stóp z miodem aloevera 100ml
oraz
  • mydło oliwkowe 100g losowo (różane, vanillia)
  • naturalny pumeks
Konkurs jest bardzo prosty :) Aby wygrać i móc przetestować samemu greckie kosmetyki należy wypełnić poniższy formularz.






Regulamin konkursu

1. Organizatorem rozdania jest właściciel bloga nottooseriousblog.blogspot.com
2. Sponsorem nagrody jest właściciel kreta24.pl
3. Produkty są nowe i nieużywane.
3. Koszt wysyłki pokrywa sponsor rozdania. Wysyłka tylko na terenie Polski.
4. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną ani na jej równoważność pieniężną. 
5. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osoba pełnoletnią i wypełnić popranie formularz zgłoszeniowy oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
6. Zgłoszenia przyjmuję od 11 listopada do 19 listopada 2017r. do 23:59, zgłoszenia wysyłane po terminie nie będą brane pod uwagę. 
7. Jeden zwycięzca zostanie wybrany spośród poprawnych zgłoszeń. 
8. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu w terminie do 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń. 
9. Czekam na odpowiedź 3 dni w celu uzyskania danych do wysyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w terminie, wyłonię zwycięzce jeszcze raz. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach. 
11. Zgłoszenie do konkursu jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883). 
12. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
Relacja ze targów kosmetycznych LNE w Krakowie 4 - 5 listopad 2017

Relacja ze targów kosmetycznych LNE w Krakowie 4 - 5 listopad 2017

W miniony weekend odbył się 36 kongres i targi kosmetyczne LNE w Krakowie. Wydarzenie miało miejsce w krakowskim EXPO. W ogromnej hali dwa razu do roku - kwiecień/listopad można zapoznać się z nowinkami branży beauty. To już moje czwarte targi, relacje z wcześniejszych wydarzeń znajdziecie, klikając → TU

Jeżeli chcecie uczestniczyć w takich targach, polecam śledzić stronę lne.pl i czekać na wiosnę :) W okolicach kwietnia będzie kolejna edycja kongresu, a przy okazji i targów. 


Wejście na targi jest biletowane. Wejściówki można kupić na stronie organizatora, jeżeli zrobimy to z dużym wyprzedzeniem możemy liczyć na wysokie rabaty.


Na ogromnej powierzchni znajduję się ponad 200 wystawców. Jeżeli w śród moich czytelników są osoby, które były wcześniej na targach, to zauważą na pewno, że sporo marek z roku na rok się powtarza. Każdy jednak na takie wydarzenie zabiera ze sobą swoje nowości, można także sprawdzić testery, dostać próbki i liczyć na zniżki przy zakupach. Oczywiście są stoiska do których notorycznie trzeba stać w kolejkach i uzbroić się w cierpliwość. Pojawiają się też co raz to nowsze marki i myślę, każdy znajdzie coś dla siebie.

Żeby obejść wszystkie miejsca trzeba poświęcić na to trochę czasu. Aby ułatwić odnalezienie drogi do ulubionych marek, można pobrać aplikację na telefon. Znajdziemy w niej listę wystawców oraz numery stoisk wraz z mapą.






W tym roku zauważyłam, że większość postawiła na kwiaty, aby upięknić swoje stoiska. Robiło to duże wrażenie, szczególnie przy stoisku Ziaji przy którym ustawiała się kolejka, aby sfotografować się na kwiecistej ściance.

































Na terenie targów było sporo miejsc na odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu stoisk. Można było kupić kawę i coś do zjedzenia. Widać było też osoby prowadzące biznesowe rozmowy. Przy niektórych stoiskach były pokazy zabiegów, które dana firma oferowała. Spore kolejki ustawiały się do paznokciowych miejsc, gdzie można było zobaczyć jak stylistki ozdabiają paznokcie. Sama nigdy wcześniej nie skorzystałam z tych usług i szczerze nie wiem czy trzeba się na nie wcześniej umawiać, czy po prostu kto pierwszy ten lepszy. Na pewno jednak można podejść, zapytać i zobaczyć na czym dany zabieg polega. Sama skupiałam się na robieniu zdjęć, aby móc dziś napisać tą krótką relację.


Kosmetyczne nowości września 2017

Kosmetyczne nowości września 2017

Jesteśmy już za połową października, a ja mam totalne tyły we wpisach. Muszę  to nadrobić, ale ostatnio mam wrażenie, że doba się skurczyła. Czy to związane z szybszym zachodem słońca? Może, ale nic z tym przecież nie da się zrobić. Najgorszy moment to jednak będzie zmiana czasu z letniego na zimowy - co z tego, że będę tego dnia spać godzinę dłużej, jeżeli ciemno będzie robić się już koło 16 :( No już, nie zrzędę więcej. Czas przejść do szybkiego przeglądu nowości.


Na pierwszy ogień idzie zamówienie z Minti Shop. Jest to prezent od męża z okazji pierwszej rocznicy ślubu :) Teoretycznie miałabym to odpakować w październiku, ale nie mogłam się powstrzymać, żeby od razu nie podotykać wszytskiego :) Pędzle od razu poszły w ruch. Zestaw gąbeczek Blend it to wersja różowa i mini szara. 



Moją pierwszą mgiełkę z Bath&Body Works wspominam bardzo dobrze. Chciałam kupić ten sam zapach, ale niestety nie był dostępny, więc sięgnęłam po nowość.


Udało mi się wygrać konkurs u Interendo, gdzie nagrodą była paletka Naturally Matt od AFFECT. Patrycja prócz paletki wysłała mi całe pudełko wypełnione kosmetykami. Swatche i makijaż wykonany tą paletką możecie zobaczyć w poście → PALETKA CIENI DO OCZU AFFECT NATURALLY MATT - SWATCHE I PRZYKŁADOWY MAKIJAŻ


We wrześniu poznałam też norweską markę Makeup Mekka. Jest to marka produkująca kosmetyki do makijażu cruelty free. Oprócz zakupionego zestawu dostałam jeszcze pakiet matowych pomadek, których jeszcze nie zdążyłam obfotografować. Jeżeli to czytasz to jeszcze raz dziękuje Ci Anno za prezent :*


Dostałam przesyłkę od marki Claresa, gdzie znajdowały się m.in. dwa kolory z nową formułą. 


Ostatnimi nowościami to zakupy podczas targów Ekotyki w Krakowie. Poniżej znajduje się tylko zakup na stoisku Sylveco, resztę opisywałam już w → RELACJI Z TARGÓW KOSMETYKÓW NATURALNYCH EKOTYKI W KRAKOWIE I CO Z NICH PRZYWIOZŁAM.


Zużyte produkty wrzesień 2017 m.in. Sylveco, Vianek, Palmer's, Lavera

Zużyte produkty wrzesień 2017 m.in. Sylveco, Vianek, Palmer's, Lavera

W zeszłym miesiącu udało mi się zużyć do dna trochę produktów, dlatego by puste opakowania nie zalegały po kątach przychodzę do Was z ich krótkim opisem. Systematyczne opisywanie produktów po ich zużyciu jest dla mnie łatwiejsze, bo dokładnie pamiętam jak się spisywały i czy byłam z nich zadowolona.



1. Maska do włosów Avocado Mandel Cosnature
Bardzo przyjemna paska. Gęsta konsystencja pozwala precyzyjnie rozprowadzić ją na całej długości włosów. Nie obciążała włosów i pozostawiała je nawilżone. Małe opakowanie wg mnie jest na plus. Można ją szybko zużyć i nie będzie zalegać na półce.

2. Nawilżający szampon do włosów Vianek. 
Bardzo delikatny, trudno się pienił - ale to przeważnie zdarza się w szamponach z lekką substancją myjącą. Był poprawny i na moich włosach, jak i kręconych męża, jednak nie było rewelacji. 

3. Balsam do włosów, aktywator wzrostu Bania Agafii
Nie zauważyłam spektakularnych efektów, praktycznie nie zauważyłam żadnych efektów. Miał ułatwiać rozczesywanie, u mnie niestety włosy nie były ujarzmione. 

4. Pasta do zębów ALOEgel Equliibra 
Nie wiedziałam czego się spodziewać po aloesowej paście do zębów. Najbardziej bałam się mdłego posmaku, który pewnie od razu wywołał by u mnie odruch wymiotny. Na szczęście pasta ma miętowy posmak i dobrze się pieni, przez co łatwo myje się nią zęby. 


5. Mufina do kąpieli Jagodowy Misz - Masz od Sweet Bath
Osoby ciekawe jak wyglądała odsyłam do wpisu - KLIK. Asortyment marki jest tak przeuroczy. Każda rzecz to istne dzieło sztuki. Wracając jednak do mojej jagodowej mufiny - wyobraźcie sobie, że w niej były prawdziwe jeżyny! Pachniała obłędnie! Skóra po kąpieli była nawilżona.

6. Krem do rąk Oriflame Swedish Spa z olejkiem migdałowym
Bardzo przyjemny krem, dobrze nawilżał. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po nim, że tak dobrze się spisze. Jedynie co to brakowało mi tylko ładnego zapachu migdału - bo zapach kremu był bardzo neutralny.


7. Krem do rąk z Masłem Shea wersja liczi Scandia Cosmetics
Kolejne opakowanie zużyte. Dla mnie jest to najlepszy krem na bardzo przesuszone dłonie i w sezonie zimowym jest niezastąpiony. Pisałam o nim szerzej TU.

8. Kokosowy balsam do ciała Palmer's
Kolejne opakowanie zużyte. W jego recenzji pisałam, że to kokosowy raj i tego się dalej trzymam! Recenzja → NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA COCONUT OIL PALMER'S - KOKOSOWY RAJ!

9. Żel pod prysznic Lavera
Kupiłam go w Rossmannie w Niemczech, ale widziałam, że marka jest już dostępna również w Polsce. Także chętnie sięgnę po kolejne opakowanie, ale pewnie już w innej wersji.

10. Żel do higieny intymnej Vianek
Bez zbędnego rozwijania się - byłam z niego zadowolona.



11. Krem pod oczy Toleriane Ultra La Roche - Posay
Bałam się, że krem będzie dla mnie nie odpowiedni. Jego konsystencja była bardzo rzadka. Co trzeba przyznać, że faktycznie był bardzo delikatny. Nie podrażnił oczu, nawet kiedy aplikowałam go bardzo blisko oka. Stosowałam go wieczorem i nakładałam sporą warstwę. Mam mieszane uczucia co do ostatecznego werdyktu - dla mnie jest chyba zbyt lekkim kremem, ale dla osób ze szczególnie wrażliwą okolicą pod oczami na pewno będą z niego zadowolone. 

12. Lipowy płyn micelarny Sylveco
Kolejny stały bywalec denka. Nie wiem już które to zużyte opakowanie. Dla mnie to najlepszy produkt do demakijażu - szczególnie oczu. Nic nie szczypie i świetnie domywa najmocniejsze tusze.

13. Maseczka do twarzy normalizująca Vianek
Podoba mi się rozwiązanie saszetkowe. Mimo, że wiadomo jest to mniej opłacalne finansowo w porównaniu do dużego opakowania to spokojnie można zabrać takie opakowanie w podróż. Kupiłam kolejne opakowanie tej maseczki, zobaczymy jak się sprawdzi przy systematycznym używaniu.

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger