Dermokonsultacje Sylveco

Dermokonsultacje Sylveco

Wybieram się na dermokonsultacje Sylveco  (Grafik na kwiecień). Początkiem kwietnia będą w Krakowie, ale patrząc na grafik będą w wielu miastach. W trakcie ich trwania będzie można zbadać poziom nawilżenia swojej skóry i dostać próbki kosmetyków. Super, nie miałam wcześniej okazji poznać swojego poziomu nawilżenia skóry i chętnie się dowiem :)
Nigdy też wcześniej nie stosowałam produktów Sylveco i fajnie by było najpierw wypróbować czy dany produkt mnie nie uczuli. Wiem, ze są to kosmetyki naturalne, ale nigdy nie wiadomo jak nasza skóra zareaguje na dany składnik. 

Byłyście może na takich dermokonsultacjach?
Jakie produkty Sylveco polecacie? :) 



Ja tym czasem kończę kawę i zbieram się w końcu. Mam jednak wrażenie, że dzisiaj na jednej kawie się nie skończy. Normalnie nie mogę się dobudzić. 
Też tak macie? :)

Co na obiad - warzywne leczo

Co na obiad - warzywne leczo

Pomysł na szybki, smaczny i przede wszystkim zdrowy obiad :) 


Użyłam
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • cukinia
  • bakłażan
  • papryka 
  • pomidory (ja miałam akurat kupione, ale nie muszą być)
  • pomidory z puszki
  • sos sojowy
  • zioła: liść laurowy, ziele angielskie, tymianek, majeranek, oregano, papryka ostra, pieprz, sól


Na odrobinie masła klarowanego podsmażyłam drobno pokrojoną cebule i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodałam obraną i pokrojoną w kostkę cukinię, pokrojony w kostkę bakłażan. Mieszając dodałam odrobinę wody. Wrzucić pokrojoną paprykę i pomidory. Na koniec wlać pomidory z puszki i doprawić. Potrzymać chwilę na małym ogniu, żeby leczo trochę odparowało.


Podawać z ryżem, kaszą lub chlebem - smacznego :)
Recenzja beGlossy marzec 2015

Recenzja beGlossy marzec 2015

Recenzja pudełka beGlossy marzec, wersja A :)


  • Compeed krem do pięt 24,99zł/75ml
Opis producenta: COMPEED® Krem na noc na popękane pięty regeneruje nawet mocno popękaną skórę. Zawiera specjalne połączenie mocznika i kwasu mlekowego, dzięki czemu szybko poprawia wygląd pięt.
- Potwierdzone działanie już po 1 nocy*,
- Nie pozostawia tłustej warstwy i dobrze się wchłania, Odpowiedni dla osób chorych na cukrzycę.
*92% kobiet przyznało, że krem poprawił stan popękanych pięt w ciągu nocy (test przeprowadzony pośród 231 kobiet; Niemcy i Włochy, 2005).

Moja opinia: Długo szukałam dobrego kremu do pięt i muszę stwierdzić, że już znalazłam :) Jestem bardzo zadowolona z działania, świetnie nawilżył pięty. Może ktoś się czepić, że przecież to nie jest produkt luksusowy. Dla mnie jest to najlepszy krem do stóp, więc cieszę się, że mogłam go przetestować. Więcej kremów do stóp w beGlossy już nie musi być ;) 

Czy kupię ponownie? TAK:)

  • róż do policzków NICKA K NEW YORK 40zł/5g
Opis producenta: Sypki róż marki NIKA K zaopatrzony w aplikator w postaci miękkiej gąbeczki sprawi, że Twoja twarz nabierze dyskretnych rumieńców. Dzięki lusterku znajdującym się na wieczku opakowania, możesz w każdym momencie sprawdzić, czy Twój makijaż wygląda idealnie.

Moja opinia: Cieszę się, że mogłam przetestować ten róż. Widziałam, że w edycjach zagranicznych też się pojawiła ta marka, więc fajnie, że w Polsce też się pojawiła. Co do samego produktu to opakowanie jest z cienkiego plastiku, co wygląda trochę tandetnie. Aplikacja z gąbką w pierwszej chwili wydawała się fajna, jednak po pierwszym użyciu okazało się, że to nie jest dobry pomysł. Po pierwsze nie kontroluje ile produktu się aplikuje i do tego gąbki nie da się umyć - jest to niehigieniczne. Podoba mi się kolor różu, jeżeli uda mi się go nałożyć delikatnie na policzki, to wygląda ładnie.

Czy kupię ponownie? Raczej NIE


  • krem do rąk Baltic Collagen 39zł/50ml
Opis producenta: Luksusowy krem regenerujący skórę rąk i paznokcie z naturalnym kolagenem. Ujędrnia i uelastycznia skórę dłoni, jednocześnie odżywia, wzmacnia paznokcie. Przeznaczenie: Dla kobiet i mężczyzn, po zabiegu manicure, jako uzupełnienie w domowej kuracji upiększającej. 

Moja opinia: Używam na noc i faktycznie skóra dłoni jest gładsza. Zauważyłam też mniejszą łamliwość paznokci. Jednak w ciągu dnia lubię kremy, które bardziej nawilżają i mają konkretny zapach. Minusem jest też dość wysoka cena, jednak jestem zadowolona, że mogłam przetestować ten produkt.

Czy kupię ponownie? Może 
  • szampon Vital Derm 9zł/150ml (produkt pełnowymiarowy 24zł/400ml)
Opis producenta: W czasie mycia włosów natychmiast przywraca im miękkość i sprężystość. Marokański Olej Arganowy wygładza włókna włosów, głęboko je nawilża i wzmacnia, przywracając im miękkość, jedwabistość i niespotykany połysk. Produkt dostępny w drogeriach Daily.
Moja opinia: Dla mnie szampon za mało się pieni. Włosy po umyciu mocno się elektryzowały. Plusem jest jednak dozownik z pompką, wygodnie się go używa. Jednak jeżeli mam być szczera - opakowanie nie podoba mi się za bardzo.

Czy kupię ponownie? NIE


  • krem Yves Rocher 15zł/10ml (produkt pełnowymiarowy 75zł/50ml)
Opis producenta: Po zastosowaniu kremu skóra jest gładka, rozświetlona i wygląda na wyraźnie zregenerowaną. Wyciąg z ryżu, który poprawia dotlenienie i oddychanie komórkowe połączono z intensywnym działaniem przeciwzmarszczkowym przypołudnika kryształowego, dzięki czemu skóra odzyskuje naturalny blask. Kosmetyk dla kobiet poszukujących produktów, które przywrócą ich skórze blask. Dzięki zawartości wyciągu z przypołudnika kryształowego, krem działa na wszystkie rodzaje zmarszczek.
Bruzdy i drobne zmarszczki są natychmiast zmniejszone, a skóra rozświetlona. 

Moja opinia: Czytałam opinię, że krem uczula. Mnie na szczęście nie uczulił, stosuję go na dzień i skóra po nim jest rozświetlona. Konsystencja jest dla mnie dobra - lubię gęste kremy, a zapach jest przyjemny. Cena jest jednak wysoka, więc na razie nie planuję kupić tego kremu.
Czy kupię ponownie? Raczej NIE

  • mydło Dove 3,89/100g
Opis producenta: Składa się w ¼ z kremu nawilżającego, dzięki czemu podczas mycia pielęgnuje skórę, przywracając jej prawidłowy poziom nawilżenia. Idealnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż – również wrażliwych okolic oczu.

Moja opinia: Nie lubię mydeł w kostkach, bo na mydelniczkach robi się osad. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest mydło w płynie z pompką. Oddałam mydło w dobre ręce :) Jednak zapach już nawet przenikał  przez pudełko i był bardzo przyjemny.
Czy kupię ponownie? Raczej NIE

  • maseczka Purederm 4,99zł/15ml
Opis producenta: Oczyszczająca maseczka z Błotem z Morza Martwego z Mango. Koi i uszlachetniania! Wyjątkowa kombinacja Soli z Morza Martwego i wyjątkowo kojących składników takich jak Mango, Pomarańcza, Aloes i Cytryna, głęboko oczyszcza i uszlachetnia zmęczoną skórę. Wypłukuje nieczystości pozostawiając skórę rozjaśnioną, bardziej promienną i świeżą. 

Moja opinia: Oddałam ją i po przeczytaniu komentarzy w stylu "uczuliła mnie" to się cieszę, że jej nie wypróbowałam. Niby fajnie, że beGlossy wrzucił do pudełka kosmetyk z Korei, ale akurat maseczki nie chciałam próbować.

Czy kupię ponownie? NIE
 
  • tonik Kueshi 43zł/200ml 
Opis producenta: Doskonale oczyszcza, nawilża i przywraca równowagę skórze, zapewniając uczucie świeżości i miękkości. Zapobiega błyszczeniu się cery w strefie T i zmiękcza suche obszary, pozostawiając na skórze uczucie komfortu.  

Moja opinia: Dlaczego ten tonik jest u mnie w pudełku marcowym? Zamówiłam subskrypcję beGlossy w dzień kobiet i dostałam jako prezent tonik Kueshi. Po przeczytaniu tyyyylu pozytywnych opinii, otworzyłam tonik, żeby go od razu użyć. Dla mnie jego zapach przypomina lekarstwo na gorączkę w syropie i jest trochę zbyt intensywny. Co do koloru, myślałam, że to butelka daje tonikowi taką barwę. W sumie wolę bezbarwne toniki i wody micelarne. Samo działanie jest w porządku, skóra jest oczyszczona, nieściągnięta i odświeżona.

Czy kupię ponownie? Podobno jest niedostępny w Polsce.
Boxy kosmetyczne na świecie

Boxy kosmetyczne na świecie

Jakiś czas temu pisałam o boxach kosmetycznych jakie można dostać w Polsce (KLIK), teraz chciałam przybliżyć jak to wygląda na świecie. Lubię oglądać vlogi, gdzie dziewczyny na żywo odpakowują swoje boxy i przeglądać blogi ze zdjęciami produktów jakie znajdowały się w pudełkach. Jeżeli mieszkacie za granicą, albo macie znajomych porozrzucanych po całym świecie pewnie kojarzycie jakie są boxy w danym kraju :)

Glossybox
http://www.glossybox.com/

https://www.facebook.com/GlossyBox.co.uk

Chyba już w większości krajów można dostać Glossyboxa (może orientujecie się dokładnie w których?). Link jest do wersji w USA gdzie subskrypcja kosztuje 21$ czyli przy dzisiejszym kursie to ok. 80zł. W styczniowym pudełku był tonik Kueshi, który znalazł się też w polskiej edycji :)
Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, gdzie subskrypcja kosztuje 10£ czyli jakieś 56zł, ale dodatkowo trzeba zapłacić przesyłkę o ile się nie mylę.
Przeglądam jeszcze wersję francuską i niemiecką. We Francji subskrypcja kosztuje 15,50€, w Niemczech 15€ (ok. 62zł) i dostępna jest jeszcze wersja Young Beauty. Ogólnie kosmetyki w zagranicznych wersjach Glossybox są podobne. Zdarzają się lakiery ESSIE (oj jak bym chciała, żeby w polskiej też były ;) ), we francuskiej wersji bywają kosmetyki, których nie ma (chyba) na innych rynkach. Ogólnie powtarzające się marki we wszystkich krajach to m.in. tonik Kueshi, So Susan, róż Nicka K. New York, Noabay.


Ipsy
https://www.ipsy.com/

https://www.facebook.com/ipsy

Box subskrypcyjny dostępny, z tego co kojarzę tylko w USA, koszt 10$ czyli ok 38zł. Idea podobna jak u poprzednika. Ipsy wysyła co miesiąc 4-5 produktów często pełnowymiarowych, zapakowanych w ładną kosmetyczkę. Wartość produktów przeważnie jest 4 - 5 krotnie wyższa niż 10$, które trzeba zapłacić za subskrypcję.

Boxycharm
http://www.boxycharm.com/

https://www.facebook.com/Boxycharm


Subskrypcja możliwa tylko w USA i kosztuje 21$ czyli ok 80zł. Przy czym Boxycharm zaznacza, że wysyła 4-5 produktów, ale pełnowymiarowych.


Birchbox
https://www.birchbox.com/



Box dostępny w USA 10$, UK 12,95£, Kanadzie 14,95$, Hiszpanii 9,95 i we Francji 13. W USA oprócz boxów dla kobiet dostępne są też boxy dla mężczyzn, miesięczna subskrypcja to 20$ (ok. 75zł). Birchbox to również sklep internetowy, gdzie można zakupić pełnowymiarowe kosmetyki.


My Little Box

 
Francuskie pudełko dostępne jest we Francji i UK. Chciałam bardzo podziękować Ani za zrobienie zdjęć jej boxu i pozwolenie udostępnienia ich na blogu :) Dzięki niej możemy poznać zawartość marcowego pudełka Mylittlebox we Francji. Subskrypcja kosztuje 16,90€ (ok. 70zł) we Francji, w UK 14,95£ (ok. 85zł).


Co miesiąc pudełko ma jakiś motyw przewodni, to akurat to "My little SuperBox". Na wieczku są słodkie rysunki, które mi osobiście kojarzą się z ilustracjami z Małego Księcia :)


Kosmetyki zapakowane są w materiałowy woreczek.


A zawartość prezentuje się następująco:
  • Crayon Lips & Cheeks de My Little Beauty (My Little Corner; 14) czyli kredka do ust i policzków 
  • Le wrap Radiance, Masque Oxygenant Anti-Grie Mine e Qiriness 33,90za 50ml
  • Mythic il, L'oreal professionnel, Huile nutritive, 23 za 125 ml (ale na samym opakowaniu pisze ze nie jest do sprzedaży)



Dodatkowo w pudełku były super-stickers po 5 oraz T-shirt podpisany przez Gat Rimon x My Little Box - 39€. W sumie rzeczy warte ok 114,9€ czyli ok. 470zł. Wow wydaje mi się, że ceny są trochę zawyżone :) ale i tak fajnie.

Lookfantastic
http://www.lookfantastic.com/offers/beauty-box.list

https://www.facebook.com/look.fantastic


Przeszukując stronę internetową tego boxu znalazłam, że Lookfantastic to sklep internetowy, który oferuje comiesięczne boxy po 15£. Jest zapowiedź kwietniowego pudełka, gdzie ma być 6 produktów o łącznej wartości ponad 45£.
I uwaga:

Wychodzi, że standardowa wysyłka do Polski jest darmowa :) Nie do końca wiem, czy boxy też się do tego zaliczają, ale sprawdzę.

Ladybox
http://www.ladybox.cz/

https://www.facebook.com/ladyboxCR

O ile się nie mylę w Polsce tez był na chwilę LadyBox. Znalazłam, że funkcjonuje w Czechach i na Słowacji, gdzie jest też sklep internetowy. Koszt subskrypcji pudełka to 339Kč czyli ok 50zł.
Douglas
https://www.douglas.de/douglas/Box-of-Beauty

W Niemczech można subskrybować boxy i tak jak w Polsce jest jeden produkt pełnowymiarowy i 4 próbki, tylko cena się różni - 15€ czyli ok 62zł


Znacie może jeszcze jakieś zagraniczne boxy kosmetyczne, o których nie wspomniałam? Miłego weekendu! :)
Moje ostatnie zdobycze

Moje ostatnie zdobycze

Znalazłam w mieście drogerię Jasmin. Nigdy wcześniej w niej nie byłam. Weszłam i nie mogłam stamtąd wyjść ;) Jest świetnie zaopatrzona. Mają całą szafę kosmetyków The Balm, Makeup Revolution, Sleek i inne. Znalazłam też sporo kosmetyków, których nigdzie wcześniej nie widziałam, albo nie ma ich w innych drogeriach. Ograniczyłam się jednak do zakupów najpotrzebniejszych ;)


Szukałam mydła do rąk w płynie. Nie lubię mydeł w kostkach, bo robi się od nich osad na umywalce. Od dłuższego czasu używam mydeł Ziajii. W ręce wpadło mi jednak to z firmy Bingospa, nie słyszałam o niej wcześniej. Powąchałam i włożyłam do koszyka - pięknie pachnie i do tego jest nie drogie ok. 6,50zł/500ml.



W tej samej drogerii znalazłam też ziółka z Czystka. Pisałam o nim już Tu. Parzyłam ją wczoraj i w smaku jest w porządku, przypominała mi na początku trochę miętę. Na pewno będę się starać parzyć sobie ją codziennie :) Cena tak jak widać 11,99zł/100g. W sklepach internetowych można ją kupić trochę taniej, ale trzeba doliczyć przesyłkę.


Miałam wcześniej olejek Migdały i dzika róża (Opisałam go tutaj). Chciałam wypróbować inne z tej serii i muszę przyznać, że Ylang-Ylang też pięknie pachnie. Kosztowała ok 7zł. Pierwsza rzecz z mojej Wish List :)


Odżywkę do rzęs FEG dostałam od koleżanki. Czytałam o niej wiele, jedne dziewczyny ją zachwalają inne wręcz przeciwnie, że im zaszkodziła a pozostałe, że nie widzą różnicy. Użyłam ją dopiero kilka razy, nie szczypie mnie nic po aplikacji. Efektów nie widzę, ale na to chyba trzeba poczekać nawet miesiąc, może dwa. Nie wiem ile koleżanka za nią zapłaciła. Stosowałyście ją?


Tusz Rimmel'a też dostałam od koleżanki. Pomalowałam nim dopiero raz rzęsy i efekt był zadowalający nie skleił i rozczesał rzęsy. Zobaczymy jak będzie z trwałością.
Wish List

Wish List

Stwierdziłam ostatnio, że przydałoby się zrobić listę kosmetyków, które chętnie bym przetestowała. Co chwile przychodzą do nas maila, że dzisiaj super, extra promocja. Gdzie się nie obejrzymy atakują nas słowa: promocja, obniżka, ostatnia szansa, gratis jeśli wydasz...itd. 
Można się pogubić czy coś nam jest potrzebne, czy to akurat chcemy. W końcu jest promocja, ostania szansa - aaa nie wiem czy tego potrzebuje. 
Dlatego właśnie robię tą listę kosmetyków, które bym chciała wypróbować. Może uda mi się zaoszczędzić trochę kasy, a może poszukać właśnie okazji i kupić to po dobrej cenie. Oczywiście mam wrażenie, że ta lista nie ma końca ;)


Perfumy:


Od zawsze marzy mi się zapach Armani Code. Kończę swoją Lolite Lempicką, którą swoją drogą baardzo lubię, ale przymierzam się właśnie na Code.


Pisałam ostatnio, że koleżanka przywiozła mi trochę próbek z Anglii. I właśnie wśród nich był zapach Alien od Thierry'ego Mugler'a. Piękny zapach, mocny, wieczorowy, zmysłowy.


Włosy:




Suchy szampon to niezbędna rzecz w kosmetyczce. Kupiłam swój pierwszy wiśniowy w Hebe. Teraz podobno można je dostać w Douglasie, Rossmannie i wielu sklepach internetowych. Chciałabym wypróbować ten do włosów brązowych - podobno nie zostawia śladów talku, a także Oriental, zapowiada się, że będzie pachniał cudnie :)









Kosmetyki do włosów Marion bardzo lubię. Używałam z Olejków orientalnych tylko migdał. Chętnie wypróbuje resztę serii, podobnie jak Jedwabną Kurację.

Brwi i oczy:





Do marki Benefit przekonał mnie tusz It's Real. Będąc w Sephorze próbowałam te produkty, kolory bardzo ładnie wyglądały. Jestem ciekawa jak będą się prezentować na całych brwiach.



O palecie Naked Urban Decay nie muszę się chyba rozpisywać :) Dziewczyny, które ją mają są zachwycone. Najbardziej podoba mi się kolorystyka w Naked 2. Na razie powstrzymuje mnie cena, ponieważ niecodziennie maluje oczy cieniami. Jednak gdybym miała kupować paletę, to byłaby to ta.


Nie miałam nigdy pełnowartościowego produktu z Clinique, czasem jakaś próbka. Chciałabym kiedyś wypróbować ten krem. Mam problem z podkrążonymi oczami, cieniami i wszystkim innym wokół oczu ;)

Pudry:


Odkąd je zobaczyłam, zawsze chciałam mieć i to w cale nie dla tego pięknego opakowania ;) Czytałam, że starcza na długo, tylko ta cena...



Opakowania z The Balm są przeurocze. Wszystkie ich pudry, brązery, rozświetlacze mi się podobają. Trochę się jednak boje czy Bahama Mama nie będzie dla mnie za ciemny, bo mam dość jasną karnację.

Usta:


Znalazłam w sklepie internetowym http://kosmetykomania.pl i padłam. Opakowanie jest przeurocze :)



Pomadka w kredce - nigdy nie miałam, a chciałabym wypróbować.


Paznokcie:


Nie używałam nigdy lakieru ESSIE, a czytałam same pochlebne opinie. Do tego ESSIE ma na prawdę ogromy wybór kolorów.


Inne ;)



Co prawda mam już szczotkę Tangle Teezer, ale jest tak genialna, że przydałaby mi się wersja mini do torebki. Ta z motywem z owcami jest genialna :)



Gdzie się nie wejdzie w internecie tam jest Yankee Candle ;) Jestem bardzo ciekawa ich zapachów. Co prawda cena świeczek jest zaporowa, ale chętnie zapoznam się z woskami. Muszę się jednak zaopatrzyć w jakiś kominek zapachowy.


Czy używałyście, któryś z produktów na tej liście? Byłyście zadowolone czy nie kupiłybyście już ponownie? Będę wdzięczna za każdą opnie :)
Decoupage

Decoupage

Znalazłam na dysku zdjęcia rzeczy, które ozdobiłam techniką decoupage. Zdjęcia też się wtedy dopiero uczyłam robić ;)



















Tworzę powoli post dotyczący boxów kosmetycznych na świecie (o polskich jest dostępny tu.) , ale chce to zrobić dobrze, więc mi trochę z tym schodzi :)
Oczyszczanie organizmu na wiosnę

Oczyszczanie organizmu na wiosnę

Moje postanowienie, żeby nie jeść słodyczy trwa dalej :) Nie kusi mnie już po sięgnięcie po coś słodkiego. W domu nic nie ma, na szczęście. Jem więcej owoców, w lodówce są jogurty naturalne. Mam też owocowe. Wiem, że są w nich cukry i syropy glukozowo-fruktozowe, ale i tak przez zawartość białka i żywych kultur bakterii są lepsze od ciastek.

Ostatnio mama powiedziała mi, żebym kupiła sobie herbatę ziołową, które nazywa się Czystek. Jej poleciła to znajoma Pani doktor. Powiem szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z tą nazwę. Zapoznałam się z składem tego ziółka i jestem zaskoczona. Jest bardzo bogata w polifenole czyli przeciwutleniacze, usuwa metale ciężkie z organizmu - czyli ogólnie działa oczyszczająco.


Przeszukałam internet i 200g paczkę można kupić za ok 10zł. Muszę sobie zakupić takie opakowanie. Bardzo lubię pić herbaty zielone, białe, czerwone, nie słodzę. Myślę, że w takim razie Czystek będzie mi smakował ;)

Słyszałyście o Czystku? A może już go pijecie?
Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger