Recenzja JoyBox luty 2015

W końcu udało mi się przetestować wszystkie kosmetyki z pudełka JoyBox, więc mogę je ocenić. Unboxing pudełka, można zobaczyć u mnie w poście JoyBox luty 2015.




1) Dove- Suchy olejek do ciała Purely Pampering, wersja o zapachu pistacji i magnolii, ok. 37zł/150ml, produkt pełnowymiarowy.


Od producenta: Upiększający, suchy olejek do ciała nawilża, odżywia oraz przywraca skórze blask. 

Moja opinia: olejek dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, nie brudzi ubrań. Zapach jest bardzo przyjemny i utrzymuje się długo na skórze. Cena trochę odstrasza, więc nie wiem czy kupię następne opakowanie. Na pewno nie w regularnej cenie. 

2) Wibo- Tusz do rzęs Boom Boom, ok. 11zł/11g, produkt pełnowymiarow.

Od producenta: Maskara idealnie nadbudowuje rzęsy nadając im objętość w rozmiarze XXL. Silikonowa szczoteczka precyzyjnie je rozczesuje i modeluje zapewniając efekt sztucznych rzęs. Kremowa formuła zapobiega sklejaniu. Nadaje rzęsom miękkość i sprężystość. Gotowa na efekt BOOM?

Moja opinia: Pomalowałam nim raz rzęsy, trochę się go bałam, ale nie było źle. Nie umywa się do Benefitu, ale też kosztuje 11zł, więc cena do jakości nie jest zła. Nie odpowiadał mi zapach tuszu. Oddałam go mamie, bo u mnie by leżał.

3) Bielenda- Masełko do ust, wersja soczysta malina, ok. 7zł/15g, produkt pełnowymiarowy 


Opis producenta: Masełko do ust Bielendy skutecznie pielęgnuje i regeneruje delikatny naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości. Zawartość intensywnie regenerujących i odżywczych składników jak: masło karite, masło kakaowe i wit. E, sprawia, że skóra ust szybko się odnowi, odzyska miękkość i zdrowy wygląd. 

Moja opinia: Bardzo fajny produkt, ładnie pachnie, dobrze nawilża. Cena do jakości w porządku. Występuje w 3 wersjach zapachowych: zmysłowa wiśnia, troskliwa brzoskwinia i soczysta malina. Jestem ciekawa pozostałych 2 zapachów. Mazideł do ust nigdy dość ;)

4) Tenex- Dwufazowy cukrowy peeling do rąk i stóp, wersja argan oil, ok. 12zł/130ml, produkt pełnowymiarowy 


Opis producenta: Seria SPA VINTAGE BODY OIL powstała we Francji, w miejscowości Grasse, słynącej na cały świat jako światowe centrum przemysłu naturalnych aromatów. Wytwarza się tam kosmetyki od XVIII wieku. W Grasse po dziś dzień działają najsłynniejsze i najstarsze fabryki. Kosmetyki powstały według tradycyjnych receptur z naturalnych składników, olejów: arganowego, migdałowego, makadamia oraz masła shea, przywożonych z najodleglejszych zakątków świata. Połączone z naturalnymi aromatami i ekologicznymi wyciągami z roślin tworzą wyjątkową i delikatną kompozycję do kompleksowej pielęgnacji ciała.

 Moja opinia: Przyjemny zapach, konsystencja bardzo oleista. Nie wiem dlaczego nazywa się to peeling, bo ja efektu peelingującego nie zauważyłam. Jednak produkt dobrze nawilża. Cieszę się, że mogłam go przetestować.

5) La Petit Marseillais- Żel pod prysznic biała brzoskwinia i nektaryna, ok. 9zł/250ml, produkt pełnowymiarowy 


Opis producenta: Żel pod prysznic "Biała brzoskwinia i nektarynka" delikatnie oczyszcza i nawilża skórę. Lekka i łatwa do spłukania piana uwalnia piękny aromat. Jej owocowy i soczysty zapach uwiedzie całą rodzinę. Bogata w witaminy brzoskwinia słynie z właściwości kojących. Nektarynka działa tonizująco. Jak wszystkie żele pod prysznic tej francuskiej firmy zawiera składniki pochodzenia naturalnego, ma neutralne pH dla skóry, nie testowany na zwierzętach.

Moja opinia:  Ładnie pachnie, nie wysusza skóry. Pierwszy raz miałam ten produkt, więc się cieszę, że mogłam go wypróbować. Cena do jakości przyzwoita. Widziałam, że są dostępne większe pojemności i różne wersje zapachowe. Chętnie wypróbuje w przyszłości.


6) Delia- Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust Dermo System, ok. 8zł/200ml.
 

Opis producenta: Bezzapachowy kosmetyk o dwufazowej formule do codziennego stosowania. Specjalnie opracowana receptura zapewnia niezwykle skuteczny demakijaż delikatnych okolic oczu i ust, nie powodując podrażnień. Zmywa również kosmetyki wodoodporne.

Moja opinia: Wypróbowałam i nie odpowiada mi ten produkt. Nie podobało mi się, że produkt zostawia taką tłustą warstwę na skórze. Nie uczulił mnie, zmył makijaż, ale nie jest on dla mnie. Oddałam mamie :)

7) Mokosh- Glinka biała, ok. 22zł/200ml, produkt pełnowymiarowy 

 
Opis producenta: Glinka biała (kaolinowa zgodna z Ecocert) jest łagodna dla skóry, usuwa zanieczyszczenia, wygładza i uelastycznia. Cechuje ją lekka i jedwabista konsystencja. Polecana jest zwłaszcza do cer delikatnych, suchych, wrażliwych, skłonnych do podrażnień oraz dla skór dojrzałych. • Wygładza skórę • Oczyszcza • Łagodzi podrażnienia • Odświeża • Matuje.

Moja opinia: W końcu wypróbowałam tą glinkę! Jestem pozytywnie zaskoczona. Bałam się trochę, ponieważ czytałam opinie dziewczyn, że je uczuliła. U mnie sprawdziła się jak najbardziej, oczyściła skórę, pozostawiając ją gładką. Dla mnie dużym plusem jest to, ze glinka jest sypka, przez co dłużej może postać w łazience. Można ją przyrządzić według kilku zasad i ma wtedy różne działanie. Muszę się jednak przyznać, że rzadko stosuje maseczki i glinki, ponieważ nie cierpię ich spłukiwać ;) Jest to najgorsza czynność dla mnie. Jednak efekt po jest zadowalający, więc muszę się przełamać i chociaż raz w tygodniu robić taką kurację.

8) REF- Szampon do włosów ok. 24,90/75ml


Opis producenta: REF Reparative Complex dla włosów zniszczonych. REPAIR SHAMPOO SULFATE FREE / 551 / Szampon regenerujący Cena produktu pełnowymiarowego: 75,90 zł Szampon – rekonstruktor dla włosów zniszczonych zabiegami chemicznymi, farbowaniem i stylizacją. Zawiera ekstrakty z nasion drzewa neem, borówki brusznicy i orzechów włoskich a także olejek kamani i arganowy, które wzmacniają włosy oraz je nawilżają czyniąc bardziej miękkimi. Produkt miniaturowy

Moja opinia: Szampon dobrze się pieni, włosy po umyciu są błyszczące i dobrze się rozczesują. Cena trochę szokuje, dlatego jestem zadowolona, że mogłam przetestować ten produkt. Podoba mi się tez opakowanie szamponu, jest bardzo oryginalne. Nie spotkałam się wcześniej z tą firmą, ale chętnie wypróbowałabym inne produkty z serii.

9) Thaglo- Krem do twarzy Collagen Cream ok. 50zł/15ml, próbka kremu


Opis producenta:  Krem kolagenowy Wygładzająco-odbudowujący krem głęboko nawilża skórę oraz stopniowo usuwa pierwsze oznaki jej starzenia się. Składniki aktywne: Native Marine Collagen Complex ( połączenie morskiego kolagenu z glikopeptydami z soi ). Cena produktu pełnowymiarowego: 169 zł Produkt miniaturowy.

Moja opinia: Cieszę się, że miałam okazję przetestować ten krem, bo cena jak na razie dla mnie nieosiągalna. Krem trzeba przyznać, dobrze nawilża, bardzo podoba mi się opakowanie (zawsze zwracam na to uwagę). 

10. Maskę keratynową Delia ok. 3,5zł/50ml, próbka.

Opis producenta:

  • Profesjonalna jakość
  • Innowacja oparta na Keramimic TM 2.0 - biomimetycznej keratynie
  • Połączenie naturalnych składników i nowoczesnych technologii
  • Intensywnie regeneruje
  • Doskonale pielęgnuje
  • Zawiera kondycjonujący Softill
  • Do spłukiwania
Moja opinia: Dostałam ją jako gratis, więc nie mam co narzekać ;) Jest to jednak dość mała ilość, żeby ją dobrze przetestować, szczególnie, że mam długie włosy. Jednak po paru użyciach widać, że włosom na pewno nie zaszkodziła. Dobrze się rozczesują, błyszczą, nie elektryzują się. Jedyne co to opakowanie w słoiku nie jest dla mnie efektywne. Wolę tubki, a najlepiej produkty z pompką - są bardziej praktyczne. Jednak cena do jakości jak najbardziej ok :)


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z zawartości pudełka. 2 produkty wylądowały u mamy, więc na pewno się nie zmarnują. Za 49zł mamy możliwość przetestowania wiele kosmetyków, których pewnie nie kupiłybyśmy same. Szczególnie, że parę marek było dla mnie kompletnie nieznanych. 
Czekam na kwietniową edycję JoyBoxa :)




10 komentarzy:

  1. ja ten tusz uwielbiam, na ten box się spóźniłam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. JoyBox na swoim fanpage'u napisał, że możliwe, że będą jeszcze dostępne pudełka. "JOYbox: Pani Patrycjo możliwe, że pojawi się kilka sztuk w przyszłym tygodniu. " W takim razie bądź czujna! :) Jak zobaczę, że są dostępne to Ci napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie masakra ten tusz :< jeju ale mam ochote na te pudeleczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety następne, dopiero za miesiąc ;)

      Usuń
  4. ta glinka jest obłędna :) u mnie sie rewelacyjnie sprawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zaopatrzyć w miseczkę do jej rozrabiania.

      Usuń
  5. tą glinkę miałam w Shinybox i też potwierdzam - jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do olejku z peelingiem to musisz porządnie wstrząsnąć butelka, z odwracaniem do góry nogami i waleniem w denko, bo granulki osiadaja się na dnie i wtedy wyciskasz tylko olejek u nie ma efektu peelingu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger