Bielenda Masełka do ust

Bielenda Lip Butter

Masełko do ust z Bielendy Soczysta Malina dostałam w lutowej edycji JOYbox. Otwarcie pudełka opisałam w poście TU. A recenzję tego boxa znajdziecie w poście TU :) 


Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Postanowiłam, więc wypróbować inną wersję tego masełka i tak mam jeszcze Troskliwą Brzoskwinię :)


Również dobrze nawilża usta i ładnie pachnie brzoskwinią. Zapach nie jest sztuczny, ale bardzo przyjemny. Z tej serii jest jeszcze masełko o zapachu wiśni - Zmysłowa Wiśnia :)


Mazideł do ust nigdy dość ;) Zawsze muszę mieć jakieś w torebce, plecaku, kieszeni kurtki, płaszcza!

12 komentarzy:

  1. Ja męczę masełka Nivea. Ależ te muszą pięknie pachnieć !

    OdpowiedzUsuń
  2. mam zmysłowa wiśnię, ale w tubce i to najohydniejsza i najdziwniejsza maź jaką kiedykolwiek miałam :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się bezwarunkowo, u mnie nawilżacze do ust walają się wszędzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. super , chętnie wypróbuje przy najbliższej okazji :) Obserwuje :*
    slodkieslodkieczary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. szatę graficzną maja swietną;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I don't think we have that brand in the UK, it looks fab!

    Corinne x
    www.skinnedcartree.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wypróbowałabym brzoskwinkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger