Mój problem z kupnem butów.

Od jakiegoś czasu próbowałam kupić buty sportowe, takie do codziennego chodzenia. Powiem Wam szczerze, myślałam, że oszaleje! Do napisania tego postu zainspirowała mnie również aGaRaSzKa i jej wpis o rozterkach z butami - dzięki! :) 


Pomijam problem z wyborem modelu i koloru butów. Chciałam uniwersalne, klasyczne, żeby pasowały do wszystkiego, więc tu pojawił się pierwszy problem. Większość dostępnych butów jest pstrokata, jaskrawa i kolorowa jakaś taka powidziwiana. W sumie fajnie mieć takie jedne buty, ale pewnie nie chodziłabym w nich często. 

Tu pojawia się główny problem - mój rozmiar...moja stopa mierzy 25,5cm czyli rozmiar 40-41. Tyle, że mam wystającą kostkę nad piętą tzw. ostrogę i to czy będzie dobry zależy od kroju buta. Tak, chodząc po sklepach z obuwiem sportowym dowiedziałam się, że albo nie mają rozmiaru 40 (chyba się sprzedał?) albo zostałam poinformowana, że mój rozmiar to już jest męska rozmiarówka...  

Kolejna sprawa to ceny. Zastanawiałam się nad AirMax'ami, ale ich ceny zaczynają się od 500zł... Podobają mi się też Roshe run'y tu znowu miałam wizję, że zaraz mi się ten materiał przedrze i palec mi będzie wystawał jak w trampkach z dzieciństwa ;)

No tak, można zamówić buty przez internet, ale po pierwsze boję się podróbek a po drugie jednak but muszę przed kupnem przymierzyć.

W końcu po miesiącach łażenia po sklepach udało mi się dorwać klasyczne New Balance. Niby jakaś nowa kolekcja, ale był mój rozmiar! I to w damskiej rozmiarówce ;)


Są bardzo wygodne, stopa nie wygląda w nich jak kajak ;)


Zazdroszczę dziewczynom, które mają mniejszą stopę i nie mają problemu z dostępnością  rozmiarów butów :) Nie mówiąc już o wyprzedażach - z moim numerek jeszcze nigdy się na nią nie załapałam :P


 A może też macie problemy z kupnem butów?

Brrr jak dobrze, że mam to już za sobą ;)

23 komentarze:

  1. Ja nie mam na szczęście problemu z kupnem butów...chociaż chyba jednak mam - ciagła chęć posiadania nowych :D
    NB bardzo lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam odwrotny problem, mała i wąska stopa. Tez cieżko dobrać

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam klasyczny rozmiar 38, na szczęście! Dobrze, że nie kupiłaś air maxów, ja mam i powiem szczerze W INNYCH BUTACH JUŻ SIE NIE DA CHODZIĆ! A cenę mają taką, że kiedyś zostanę bankrutem przez nie :D Mi NB jakoś nigdy się specjalnie nie podobały, chyba że białe, ale białe to wszystko lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. szukałam ostatnio NB dla siebie, ale takich czarnych jest niestety bardzo niewiele, ostatnio weszły same kolorowe wersje :(
    ja na szczęście nie mam problemu z obuwiem - rozmiar 37 jest wszędzie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam 37 a po 2 ciażach mam numer 39 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam 40-41. Może nie mam ostrogi, ale jestem po złamaniu kości śródstopia i czasem się ból odzywa. Buty muszę mieć turbo wygodne. To Cię rozumiem, bo za swoimi też łaziłam szmat czasu, a o ile wiem, że na dobre buty warto wydać każdą sumę to też nie chcę na jeden sezon - buty niestety niszczę szybko - wywalać Bóg wie ile kasy! Ale ładne są i uniwersalne. Sama znów muszę zacząć łazić po sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuje :/ u mnie buty też na jeden sezon, bo podeszwę zdzieram na pięcie doszczętnie ;)

      Usuń
    2. Ja i mój platfus zabijamy zewnętrzną stronę podeszwy :D Próbowałaś wkładek specjalnych? Takich zapobiegających przebijaniu pięty. Nie pamiętam jak się nazywają ale chyba Scholl je miał.

      Usuń
  7. Na szczęście nie mam wielkiej stopy, bo 38 i nie mam problemu z kupowaniem butów, przynajmniej na razie. Natomiast wiem, że każdy ma problem z kupowaniem którejś części garderoby. Na szczęście wychodzą nam na przeciw sklepy internetowe, które mają w swoim asortymencie nietypowe rozmiarówki, czy to butów, czy innych elementów odzieży.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam problem taki, że zazwyczaj mój rozmiar 39 jest wykupiony :P

    OdpowiedzUsuń
  9. 40-41 to jeszcze nie tak dużo, mogło być gorzej :) Moja mama ma 35-36 (35,5 :D) i też ma ogromny problem z kupnem butów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale malutka stópka! Pewnie według rozmiarówki to dział dziecięcy.

      Usuń
  10. Fajne buciki, ja mam podobny rozmiar i zazwyczaj zamawiam buty przez internet

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny klasyczny model :) Ja mam rozmiar 38-39, który jest chyba najpopularniejszy i zawsze te najfajniejsze buty są już przebrane, więc też nie jest tak kolorowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam 35 na obcasie, płaskie mogę 36, ale czasem są za duże. Ogólnie nie narzekam, mam bardzo "elastyczne" stopy, rzadko je coś obciera;)
    Ja myślę nad jakimiś sportowymi do ćwiczeń, ale jakoś nie mogę się na nic zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam problemów z kupnem butów od kiedy postawiłam na kupowanie tylko tych porządnych (np tylko z naturalnej skóry). Wolę mieć 1 parę, która przetrwa kilka sezonów niż 5 takich, które się zaraz rozwalą. Fajne buty kupiłaś, podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W newlook są rozmiary do 43. Ale Malo polskich kobiet ma taki rozmiar i ostatnio dorwałam cudne trampki za 15 (!!!!!!) zł 😃

    OdpowiedzUsuń
  15. Buty godne zakupu. Popieram taki wybór, ze względu na wygląd obuwia, jak i jego funkcjonalność. Czarny kolor to klasyk wśród innych, ale w przeciwieństwie do bieli nie żółknie i nie odkładają się na nim przebarwienia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger