ShinyBox kwiecień 2015
Właśnie przed chwilą dostałam swoje pierwsze pudełko ShinyBox. Jeżeli jesteście ciekawe co znalazłam w swoim pudełku zapraszam dalej :)
Pudełko jest bardzo ładne, nawet karton zabezpieczający pudełko ma motyw viosenny :) Brawo dla Shiny za dbałość o szczegóły! Niestety kurier trochę pudełko zmasakrował, ale i tak pewnie zrobię recycling i je do czegoś wykorzystam.
W środku też estetycznie zapakowana zawartość. Nie ma jak w beGlossy konfetti, ale pudełko wyścielone jest papierem.
Tak jak w beGlossy załączona jest kartka z opisem produktów - akurat to jest bardzo przydatne. Można sobie również sprawdzić wartość kosmetyków.
Dodatki i prezenty w tym pudełku to próbki: krem z Biolaven, szampon z Bioxsine, kisiel z Prolava i plan diety Vitalia. Dieta i kisiel powędruje do znajomej.
Bardzo się cieszę, że dostałam Roll-on. Co prawda w składzie wyczytałam, że zawiera aluminium, jednak chyba trudno znaleźć taki bez jego zawartości.
Najbardziej cieszę się z żelu Biolaven i roll-on'u. Dove lubię więc chętnie wypróbuję. Nie znam firmy z której jest tonik i marka Glaze też nie jest mi znana. Troszkę jestem zawiedziona z jednego powodu - z podpowiedzi na fanpage'u ShinyBox wywnioskowałam, że w pudełku będzie kula do kąpieli Vedara z kawiorem. Niestety kawior jest w toniku a do kąpieli jest Dove.
To takie spostrzeżenia na szybko, po przetestowaniu kosmetyków na pewno je opisze :)
A jak Wam podoba się pudełko? :)