Czeskie słodycze
Tak jak obiecywałam we wcześniejszych postach, pokaże jakie słodycze można kupić w Czechach. Wybrałam te, które kojarzą mi się z dzieciństwem :)
Lentilky to dla mnie lepsza wersją M&Msów a KOKO - Bounty. Fidorki są podobne do ciastek, które wypuściła teraz Milka. Studentska, która widuję już w sklepach np. w Krakowie jest czekoladą na bogato. Znajdziemy w niej mnóstwo bakali i galaretkę. A Nugeta smakuje podobnie do Nutelli.
Niestety, większość czeskich marek jest przejęta przez światowych monopolistów. W sumie w Polsce podobnie...wystarczy obrócić opakowanie i widać, kto jest właścicielem marki.
Kupiliśmy jeszcze Knedlika, czeski ser i alkohol ;)