Słodkie Rozdanie - wyniki!

Słodkie Rozdanie - wyniki!

Na wstępie chciałam bardzo podziękować za udział w zabawie! Zgłosiło się 37 osób, co mnie bardzo cieszy :) Razem z narzeczonym czytaliśmy wszystkie zgłoszenia i na prawdę pojawiło się dużo ciekawych skojarzeń z Czechami. Najczęściej pojawiały się: piwo, Krecik, słodycze, piękne miejsce, Praga itp :)


Dla mnie Czechy to przede wszystkim bezproblemowi ludzie, którzy mają wielki dystans do siebie i świata. Czeską kinematografia uwielbiam, , podobnie jak bajkę Krecik z którą wiele osób dorastało. Poczucie humoru - jest wspaniałe, Czechy to też specyficzna kuchnia i piwo, które zdarza się, że jest tańsze niż woda :) Moja mama nie wyobraża sobie np. pieczenia ciast bez czeskiego rumu a tato chętnie dolewa sobie go zimą do herbaty ;)


Zgłosiła się osoba, która prowadzi bloga tylko o słodyczach :) Bardzo się cieszę, że dzięki temu konkursowi, mogłam poznać slodkieabstrakcje.blogspot.com. Kilka odpowiedzi było oryginalnych, niektóre skojarzenia bardzo mnie zaciekawiły i rozbawiły:) Jednak niestety nagroda jest tylko jedna...


Na pocieszenie mogę dodać, że to nieostatni konkurs. W niedalekiej przyszłości pewnie pojawi się podobna nagroda do zdobycia :) A lada dzień wystartuje konkurs w którym nagrodą będą produkty z DMu :) Przypominam tylko osobom (mam nadzieję, że takich nie będzie), które chcą "uciec" z Obserwujących bloga, że nie będą brane pod uwagę przy następnych zgłoszeniach.


Nie przedłużając już :P

Nagroda wędruje do:



Rincewind99 

"Czechy kojarzą mi się z luzem, pozytywnymi ludźmi i dobrym rumem (Tuzemski - polecam! :). Mój przyjaciel jest Czechem (choć w Czechach aktualnie nie mieszka) i bardzo podoba mi się jego podejście do życia - optymizm i nie przejmowanie się zbytnio tym, co się może nie udać (jego filozofia - będę się martwić, jak będzie ku temu powód, a nie "w razie czego" ;). Od niedawna uczę się czeskiego (dzięki niemu), na razie umiem same podstawy ale nie ukrywam, że wciąż pewne słówka są dla mnie mega śmieszne - moje ulubione to... "zakonnica" (fonetycznie po czesku: JEPTISZKA :D). Czechy kojarzą mi się jeszcze oczywiście z knedliczkami i Krecikiem ;)"

 Gratuluję i czekam na adres do wysyłki :)



Dla odmiany muzyczny post

Dla odmiany muzyczny post

Muzyka była i jest dla mnie bardzo ważna. W samochodzie wożę masę płyt, mp3 naładowana czeka na mnie, gdy idę na siłownie czy spacer. Gdy pracuję na komputerze to zawsze z włączoną playlistą ;) Gdy byłam młodsza lubiłam mocną, mroczną muzykę (tak nosiłam glany :P) Jednak nie ograniczam się do jednego gatunku muzycznego, mam szerokie spektrum ;)

Dla mnie najważniejsze, żeby utwór, muzyka, piosenka czy jak tam zwał, miała to coś. Gdy po skończeniu, wiem, że muszę przesłuchać to jeszcze raz. Ważne są osobno słowa (oczywiście jeżeli utwór je zawiera) dźwięk głosu, muzyka, rytm i wszystko razem jednoczenie!

Uwielbiam znaleźć nowy kawałek, który wałkuję później kilka dni non stop :) Bywa też i tak, że odnajduję zakurzony utwór, z którym mam jakieś szczególne wspomnienia.

Chciałam się dzisiaj podzielić z Wami kilkoma utworami i ich konkretnymi wersjami, które mogę słuchać wieeele razy :)



















Jestem ciekawa czy znacie powyższe utwory? :)
Chętnie zarzucę part 2 listy, jeżeli Wam się spodobało :))
Paczki z dobrociami :)

Paczki z dobrociami :)

Na początku chciałam przypomnieć, że do dzisiaj do północy można się zgłaszać do Słodkiego Rozdania :) Już mam pomysł na następny konkurs :)) 

Czy też macie wrażenie, że w czerwcu było zimno, pochmurnie i mokro? :( Najdłuższe dni w roku a niebo zaciągnięte chmurami. Mam nadzieję, że lipiec będzie bardziej łaskawy. 

Dobrze, nie zanudzam ;) Chciałam się dzisiaj podzielić z Wami, jakie wspaniałości do mnie przyniósł listonosz! U Kikii kosmetyki udało mi się wygrać perełki do kąpieli Knipp. Bardzo się cieszę, bo nie znam jeszcze tej marki. Wosk Yankee Candle o zapachu Garden Sweet Pea, nie miałam i zapowiada się bardzo obiecująco :)


Do tego wszystkiego jeszcze 2 lakiery z AVONu. Dawno nie miałam kosmetyków z tej marki a kolory są ciekawe - nie mam takich w swojej kolekcji.


Serum antycellulitowe M-Cellu Slim firmy Murier udało mi się wygrać u Kosmetyki pani domu. Bardzo się cieszę, że mogę wypróbować ten produkt, coraz głośniej jest o tej marce a do najtańszych nie należy.


Zobaczymy czy mnie zaskoczy swoim działaniem :)





Balsam do ciała z masłem Shea Organique, wersja milk - recenzja

Balsam do ciała z masłem Shea Organique, wersja milk - recenzja

Balsam do ciała z masłem Shea z Organique dostałam w wyprzedażowym JoyBox. Wcześniej nie miała okazji wypróbować kosmetyków balsamów z Organique. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyłam się peelingami i kulami do kąpieli. Gdy zobaczyłam, że balsam jest dostępny w tej wersji pudełka, bez wahania zamówiłam :) 

Składnikami aktywnymi są masło Shea, olej sojowy, z awokado i pestek winogron.


Na stronie producenta możemy przeczytać: Receptura tego naturalnego balsamu została oparta na wyjątkowych właściwościach masła Shea (Karite), wosku pszczelego i odżywczych olejów: sojowego, z awokado i pestek winogron. Jego stosowanie daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej - nawet bardzo suchej skóry. Uelastycznia i regeneruje naskórek, stymuluje komórki skóry do walki ze starzeniem. Atrakcyjne zapachy balsamów długo utrzymują się na skórze, działając aromaterapeutycznie i odprężająco.Pachnący mlekiem balsam doskonale pielęgnuje skórę, a także pobudza zmysły i otula ciało aurą tajemniczej zmysłowości.


A teraz co o myślę o tym balsamie :)
  • Opakowanie - jest bardzo estetyczne, wygodnie się odkręca i zakręca. 
  • Zapach - piękny, świeży, ale i zarazem słodki. Wiadomo jest to sprawa bardzo indywidualna, w każdym razie mi bardzo przypadł do gustu.
  • Aplikacja - masło Shea jest bardzo zbite, ale mi to nie przeszkadza. Łatwo wziąć tyle balsamu ile chcemy. Ogrzewamy chwilę w dłoniach i wcieramy w ciało. Po roztarciu na skórze jest lekko tłusta warstwa, ale mi to kompletnie nie przeszkadza.
  • Nawilżenie - dla mnie genialne! Mam suchą skórę i po stosowaniu tego balsamu widzę znaczną poprawę.
  • Cena - za 100g musimy zapłacił 34,90zł, jest to wysoka cena. Jednak dostajemy produkt wysokiej jakości i bardzo wydajny. O ile się nie mylę, w punktach Organique można przynieść swoje opakowanie i kupić na wagę produkt. Na pewno wychodzi taniej :)

Bardzo się cieszę, że mogłam wypróbować ten produkt :) Polecam Wam go :) 


Co z Organique warto jeszcze wypróbować? :)

ShinyBox czerwiec 2015 Birthday Edition

ShinyBox czerwiec 2015 Birthday Edition

Pudełko ShinyBox Birthday Editon wywołało niemało zamieszania czy to na fanpage'u Shiny czy na blogach. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii o tym pudełeczku zapraszam dalej :)


Pudełeczko mam dzięki Terii, udało mi się je wygrać u niej na blogu :) Bardzo jej za to dziękuję i zachęcam do zobaczenia jej ozdobionych paznokci ;)


Samo pudełko jest urocze i przyda się do przechowywania skarbów ;)


 Po otworzeniu wieka, zobaczyłam kartkę z opisem zawartości.





Jak można było się domyślić po zabrudzonych bokach pudełka, cień się rozsypał :/ i wszystko w środku było nim upaprane. Do tego moje ręce, ubranie i w sumie całe mieszkanie się świeciły.  


Tutaj obraz klęski jaki zastałam po przebiciu się przez ulotki...nie przesadziłam, kiedy napisałam, że wszystko było w tym cieniu.


Napisałam maila do Shiny i od razu dostałam maila z przeprosinami i zapewnieniem, że dostanę nowy cień. Mam nadzieję, że nie przyjdzie w takim stanie jak ten.


Patrząc na różne warianty kolorystyczne jakie można było dostać, to ten nawet mi się podoba. Jednak marka Glazel Visage nie jest wybitna i dziewczyny narzekały na obecność tego produktu w urodzinowej edycji. Osobiście mam tylko jeden produkt z tej marki - też z ShinyBox. Dostałam zloty, sypki cień, który jest ok. Chociaż dziwię się Shiny, że po tylu skargach na produkty Glazel, dalej dołącza do pudełek produkty tej marki.


Produkty z pudełka prezentują się tak ;) Wszystkie idą do mycia! Podsumuję jeszcze zawartość:

  • mgiełka Apis - dostałam wersję z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży. Bardzo się cieszę i z wersji, bo taką chciała i z samego produktu, ponieważ jeszcze nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki.
  • peeling algowy Lillamai -ta marka jest dla mnie nowością, peeling przyda się i chętnie przetestuję.
  • masełko do skórek Silcare - właśnie potrzebowałam czegoś do skórek, chętnie przetestuję
  • serum do rzęs Maiclash - nowość, nie znam i chętnie przygarnę.
  • próbki kremów BB Skin79 - chętnie przetestuję.
  • cień - tu komentarz jest zbędny ;)


Słowo na koniec: bardzo cieszę się, że dzięki Terii dostałam pudełeczko! Birthday Edition oceniam jednak jako przeciętne. Na urodzinową edycję spodziewałam się fajerwerków, tu był jednak wszędzie tylko brokat...chociaż ja nie mam na co narzekać :P


Moje pierwsze lakiery ESSIE + recenzja odżywki Black Diamond Golden Rose

Moje pierwsze lakiery ESSIE + recenzja odżywki Black Diamond Golden Rose

Odżywkę Golden Rose Black Diamond kupiłam w kwietniu LINK. Testowałam ją ponad dwa miesiące i powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona. Używałam jej solo oraz jako podkład pod lakier, na paznokciach u rąk i stóp. Po pierwsze paznokcie nie łamią się a płytka paznokcia jest dużo twardsza. Nadmienię, że moje paznokcie były w strasznym stanie - rozwarstwiały się i łamały. Także polecam Wam tą odżywkę! ;)


Chciałam Wam jeszcze pokazać jakie piękne lakiery i cień dostałam od Pazurki i inne bzdurki :) 


Tak jak w tytule postu - są to moje pierwsze lakiery ESSIE :) Podobnie zresztą jak lakier NYC i Depend, których też nie miałam okazji wcześniej używać :) Lakiery wypróbowałam i wszystkie kolory na paznokciach wyglądają pięknie! Lakierami ESSIE paznokcie pomalowałam w środę i do dziś nie mam żadnych odprysków :) Nadal ładnie się prezentują - na dłoniach jest Fifth Avenue i Mint Candy Apple a na stopach Mademoiselle ;)


Cienia na powieki jeszcze nie testowałam, ale jak to zrobię na pewno opiszę :)
Co będzie zawierał czerwcowy JOYBox! :)

Co będzie zawierał czerwcowy JOYBox! :)

Przy zakupach spożywczych, zobaczyłam nowego Joya. Przekartkowałam go i...zobaczcie sami co znalazłam! :) Uprzedzam, że zdjęcia nie są pierwszej jakości, bo zrobiłam je telefonem - jeżeli ktoś chce lepszą jakość niech biegnie do kiosku :P  (Do części gazet dołączony jest lakier Yves Rocher, dlatego są ofoliowane. Dostępne są też standardowe wersje bez gratisu).


Bardzo podoba mi się design pudełka! A wartość boxa jest powalająca!


Nie używałam żadnego z przedstawionych produktów!





Najważniejsza informacja to ta, że sprzedaż pudełek zaczyna się 29 czerwca o godz. 15:00!

Super informacja dla tych, którzy muszą być w pracy lub szkole :) Świetnie, że JOYBox dostosowuję się do próśb swoich klientek!


Nie pozostaje nic innego jak tylko wyczekiwać i mieć nadzieję, że się załapiemy na swoje pudełeczko :))


Na co będziecie polować? :) 
Książkowa wishlista

Książkowa wishlista

Ostatnio przeglądałam stronę Empiku i znalazłam kilka ciekawych tytułów książek. Poniżej zamieściłam kilka pozycji, którym chętnie przyjrzała się z bliska. Przed zakupem lubię wejść do salonu/księgarni i pooglądać dokładnie okładkę, przejrzeć kilka kartek. Przez stronę tego nie można zrobić, ale zapisuję sobie co ciekawsze pozycję, żeby o nich nie zapomnieć. Później kiedy jest okazja, przeglądam na żywo, jeżeli dalej mnie interesuje kupuję :)

Może znacie któreś z poniższych pozycji? Chętnie poczytam Wasze recenzję oraz propozycje książkowe :)


źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com

źródło: empik.com  
źródło: empik.com

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger