Recenzja Skin Camouflage HYPOAllergenic Bell

Długo zwlekałam z recenzją tego produktu, pisałam o nim wcześniej w poście KLIK. Testowałam go prawie codziennie, jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam dalej :)




Konsystencja korektora jest bardzo kremowa, zapach jest prawie niewyczuwalny. Produkt łatwo się rozprowadza na skórze.


  • Zielony – maskuje popękane naczynka i zaczerwienienia.
  • Różowy – rozświetla, ukrywa cienie pod oczami i oznaki zmęczenia.
  • Beżowy - maskuje niedoskonałości cery.


Najpierw zdjęcie bez makijażu z moimi baaardzo podkrążonymi oczami...


A teraz zdjęcie z użytym kolorem 3 (zielony) i 4 (różowy) pod oczami.


I na koniec wklepałam jeszcze korektor (do aplikacji używam palca) Lasting Perfection z Collection w odcieniu 1.


Podsumowując: z paletki korektorów najwięcej używam odcienia 3 i 4, odpowiada mi konsystencja i krycie. Czytałam recenzję dziewczyn, które używały tego produktu i posiadały cerę tłustą - były niezadowolone z trwałości. U mnie produkt nie ścierał się, ale to pewnie dlatego, że posiadam właśnie suchą skórę. Jestem zadowolona, że mogłam przetestować ten produkt i chętnie z niego korzystam :)

Używałyście Skin Camouflage z Bell?

22 komentarze:

  1. moja mama miała dawno temu szminke z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam tego produktu, obecnie rzadko kiedy kupuję kosmetyki od Bell za to kiedyś lubiłam tę markę. :-) Mają całkiem fajne kosmetyki, ten jest ciekawy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. JA nie używam takich kosmetyków jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałby mi się dobry korektor, bo też mam sińce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o nim same pozytywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  6. No patrz. U Ciebie wygląda to bardzo atrakcyjnie ale ja mam mieszaną cerę i wydaje mi się że mogłabym mieć problem z trwałością.
    Ze swojej strony mogę ci polecić z ich linii korektor w sztyfcie - jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam i nigdy takowych nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że bell się ostro rozwija :))

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze w sumie zawsze bylam jakos slabo przekonana do tych kolorowych korektorow ;) Ale daja rade ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem w szoku, że Bell coś takiego fajnego wypuścił:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy produkt :) muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam tego Camouflage z Bell.
    Ten korektor z Collection o jakim wspomniałaś mam zamiar zakupić. =)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo fajnie wygląda i efekt ładny daje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają na dość ciemne. Ja używam aktualnie paletki korektorów z Wibo i Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajnie sobie poradził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam tego typu produktów, nie mniej jednak efekt, który daje bardzo fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładnie kryje cienie. Jednak na mojej cerze by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o nim, jednak u mnie by się nie sprawdził, bo by mi po prostu zjechał :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się krycie cieni. Myślę, że i u mnie by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oglądałam go niedawno i zastanawiałam się czy go sobie nie kupić ;) na razie używam jednak kamuflażu catrice

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też nie używam... co prawda mam korektor zielony i cielisty ale różowy? hihi
    Całą kolorówkę mam tylko z francuskiej ekologicznej firmy Couleur Caramel.
    Moim skromnym zdaniem nie tylko 'beauty face' jest ważna.... ale i co w nią wklepujemy....

    niemniej efekt niezły... i przede wszystkim ciekawy blog :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger