EOS vanilla mint

W drogerii Pigment przy ulicy Długiej w Krakowie  w piątek obowiązywała promocja na wszystkie balsamy do ust EOS. Przecenione były z 23,99zł na 17,99zł - to całkiem dobra cena, dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w niego. Wybór był na prawdę ciężki, bo mogłabym mieć każdy. Wcześniej miałam wersję Sweet Mint, którą bardzo polubiłam. Chciałam jednak wypróbować inny smak, w końcu do koszyka wpadł EOS Vanilla Mint.


Ze strony www.myeos.pl dowiemy się, że:

balsam EOS  jest w 99 % naturalny. Zawiera olejek jojoba, masło shea oraz witaminę C i E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Pozbawiony jest glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Posiada właściwości odżywiające, regenerujące i antybakteryjne. Zapewnia ustom długotrwałe nawilżenie i widoczne wygładzenie oraz wysoki komfort użytkowania.

Łączy w sobie wiele cech, które sprawiają, że staje się niezbędny przez cały rok:
  • wygładza i nawilża usta, które stają się piękne i zdrowe
  • pozostawia na ustach delikatny połysk i smak -  bez uczucia lepkości, jaką możemy spotkać przy innych kosmetykach ochronnych
  • doskonale dopasowuje się do dłoni i ust - można go nakładać nawet bez użycia lustra
  • łączy w sobie znakomite właściwości z nowoczesnym kształtem, który pasuje do torebki i każdego miejsca w domu
  • można wybrać swój ulubiony smak
Skład: Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax/Cera Alba (Cire d’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Sodium Isostearoyl Lactylate, Water, Sodium Hyaluronate, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Ascorbyl Palmitate

Produkt nie jest testowany na zwierzętach. Masa netto: 7 g


Bardzo podoba mi się skład, naturalny bez parabenów. Napis "gluten-free" jest chyba na każdym amerykańskim kosmetyku, bo tam ludzie za przeproszeniem oszaleli na punkcie bezglutenowego jedzenia mimo, że większość ludzi celiakii nie ma. W każdym razie pszenicy w EOSie nie znajdziemy :)



Poprzednia wersja EOSa wystarczyła mi na ok. rok używania. Byłam z niego bardzo zadowolona, dobrze nawilżał, ładnie pachniał i do tego to słodkie opakowanie. Po wrzuceniu do torebki nie było szans, żeby balsam się sam otworzył. Zamykany jest przez zakręcanie i dodatkowo na końcu jest tzw. kliknięcie. W przypadku innych pomadek miałam już sytuacje, że wszystko w torebce było upaćkane, bo się otworzyła.


Po otwarciu Vanilla Mint wyczuwalna jest mięta, ale dodatkowo słodkie zapachy. Nie jest to typowo waniliowy zapach, przynajmniej dla mnie. W wersji Sweet Mint, był to typowy, mocny zapach mięty. Smak po oblizaniu jest słodki, nie jest to typowy mdły smak wosku, osobiście preferuję właśnie pomadki smakowe, słodkie :) Bardzo chętnie przetestuję w przyszłości pozostałe wersje EOSa tj. Summer Fruits, Strawberry Sorbet, Pomegranate Raspberry, Blueberry Acai, Honeysuckle Honeydew, Coconut Milk oraz Blackberry Nectar.


Jaka jest Wasza ulubiona wersja EOSa? :)
Mnie kuszą jeszcze EOSowe kremy do rąk - znacie?

16 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze EOSka, ale wyglądają przesłodko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na rok to świetna inwestycja :) ja mam od maja i mam wrażenie, że się nigdy nie skończy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam żadnego balsamu z EOSa. Może czas cos spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych balsamów, ale planuję zakup kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne są te eoski, jeszcze ich nie miałam, ale już mi się podobają i niebawem je zakupię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. kupiłabym dla samego pudełeczka w paseczki bo takie ładne ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam właśnie na allegro te kremy do rąk, chyba 15-16 zł + wysyłka i zastanawiam się czy nie zamówić bo zimą moje dłonie potrzebują wyjątkowej pielęgnacji bo tak szybko pierzchną, że mało które kremy są w stanie z nimi poradzić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla bardzo wymagającej skóry dłoni poleciłabym krem Hudosil. EOSa nie miałam i nie wiem w jakim stopniu nawilża. Jak tylko wypróbuję na pewno dam znać :)

      Usuń
  8. Daj znać :) chyba, że mi uda się szybciej to dam Ci znać czy warto :) i dziękuję za polecenie kremu Hudosil, poszukam go :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podobają mi się ich kształty i zapachy, ale niestety działanie nawilżające mnie rozczarowało. Liczyłam na trochę więcej :) Jestem za to bardzo ciekawa ich kremów do rąk, opakowania wyglądają bosko!

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety one zupełnie nie zdały egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dość, że mój ukochany EOS to jeszcze najlepsza możliwa wersja smakowa! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam te jajeczko ale jak dla mnie ma fajny skład ale nie nawilża zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. te eosy tak za mna laza ciagle...nie pomagaaasz hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eosów nie miałam nigdy, ale za to w Rossmannie są takie jajeczka i w dodatku mają smak :) Ja mam owoce leśne i jest przepyszny i super nawilża :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger