Moje pędzlowe minimum, który pędzel do czego i co zamierzam jeszcze dokupić.

Tak wygląda moja pędzlowa kolekcja. Nie jest tego dużo, powiedziałabym nawet, że bardzo skromnie. Tak na prawdę pędzli zaczęłam używać odkąd prowadzę blog. Wcześniej miałam jakiś jeden biedny pędzel do bronzera, który musiałam wyrzucić, bo wyglądał już jak miotła. Cieni do oczu używałam rzadko a jeśli już to aplikowałam je po prostu palcami. Odkąd jednak poznaje tajniki makijażu, postanowiłam zainwestować w pędzle. Przejrzałam ofertę, doczytałam, który pędzel do czego najlepiej stosować no i oczywiście najważniejsze - jak o nie dbać.


Niedawno nabyłam nowy pędzel - Hakuro h24. Wykonany jest z włosia syntetycznego z drewnianą rączką. Polecany jest do konturowania twarzy, spłaszczone włosie ścięte jest pod skosem. Jak dotąd moim pędzle do pudru był pędzel Elite Model's, który dostałam w prezencie. Pędzel Hakuro kupiłam w Pigmencie ze zniżką.




Podoba mi się to, że jest ścięty. Używam go do nakładanie rozświetlacza i od czasu do czasu do różu. Jest zrobiony bardzo porządnie, żadne włosek nie odstaje. Już jest ze mną jakiś czas, myję go po każdym użyciu i nie widziała, żeby wypadł jakiś włosek.




Z pędzli Hakuro mam jeszcze:
  • h85 - pędzel skośny, który używam do nakładania pudru na brwi. Włoski w nim są ciasno osadzone blisko siebie. Potrafię nim wykonać cienką, precyzyjną linię.
  • h60 - przeznaczony do nakładania korektora pod oczy, osobiście na razie służy mi do nakładania cieni na powiekę.
  • h70 - pędzel służy do nakładania prasowanych lub sypkich cieni na całą powiekę. Zaokrąglony kształt pędzla umożliwia również nałożenie cienia rozświetlającego pod linią brwi. 
  • h24 - pisałam już o nim powyżej, nakładam nim rozświetlacz i róż
Pędzlem Elite nakładam bronzer na twarz.



Marzą mi się oczywiście pędzle ZOEVA, które prezentują się cudnie i elegancko. Do tego zapakowane są w urocze kosmetyczki. Cena jest jednak na razie zaporowa. Wolę na początku zainwestować w dobre pędzle, za takie używam pędzle polskiej marki Hakuro, ale pojedyncze egzemplarze. Dopiero jak nauczę się z nimi pracować i poznam czego od pędzla oczekuję, zainwestowałabym w droższe egzemplarze czy komplety.


W przyszłości chciałabym dokupić pędzel do konturowania h15, pędzel do pudru h55. Do cieni chciałabym nabyć h79 i do rozcierania h74. Tak to sobie upatrzyłam :) 

Będę wdzięczna za wasze rady dotyczące zakupu pędzli a także wasze preferencji, których używacie do czego :)


19 komentarzy:

  1. haha moja miłość do pędzli zaczęła się tak jak u Ciebie - odkąd zaczęłam prowadzić blog - wcześniej myślałam że to niepotrzebna rzecz w kosmetyczce, a jakże się myliłam ;p Teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez pędzli...U mnie też na razie ubogo - jeden hakuro do cieni, dwa kavai do twarzy, trzy sleek (normalnych rozmiarów nie miniaturki) również do cieni i jeszcze kupiony w rossmanie z Beauty -coś tam (przepraszam Cie nie pamiętam nazwy) który miał być tylko do nauki a okazał się całkiem przyjemny w użytkowaniu :)
    Mnie Zoeva nie bardzo przyciąga - natomiast zakochałam się w najnowszych Real Technicsach...tych metalicznych, są pięknie wykonane i zebrały za granicą pozytywne opinie. Ojj marzę o nich.
    I ostatnio zamówiłam dla porównania te sławetne chińskie puchacze...powiem tak, badziew ale jak nie masz nic innego pod ręką to idzie tym się pomalować - koszt ok.25 zł za 10 szt na Ali - więc nie jest źle.
    Ja Ci bez obaw mogę polecić Kavai 22 do podkłądu - pędzel jest porządnie wykonany, zbity, nie drapie i nie zostawia smug na twarzy. A z hakuro mam h77 - do blendowania cieni i jestem również zadowolona z niego :)
    No i oczywiście trzymam kciuki za skompletowanie w najbliższym czasie wymarzonych hakurków a potem Zoeve :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Pędzle Kavai też mnie ciekawią.

      Usuń
  2. Moim ulubionym pędzlem z Hakuro jest H50S, którym idealnie wtłacza się puder w skórę ;) Wystarczy niewielka ilość pudru, a makijaż trzyma się o wiele lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie z firmy Hakuro ale mam bardzo, bardzo podobny zestaw pędzli :) i w tej samej osłonce na doniczkę stoi na mojej toaletce ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja zabawa w pędzle zaczęła się trochę wcześniej niż blog ale niewiele wcześniej. Tak jak ty uważałam, że większość i tak mogę zrobić palcami albo pacynkami dołączonymi do cieni (o zgrozo). Mój apetyt na pędzle rośnie i rośnie. zastanawiałam się nad Zoevą ale to cena zbyt wysoka jak dla mnie.
    H55 polecam, mam i bardzo sobie chwalę. Nie wiem jakich jeszcze szukasz ale ze swojej strony mogę ci jeszcze polecić z Glambrush pędzel do różu T5 - jest idealny.
    Niestety na razie nie znalazłam ideału do blendowania więc nie podpowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja z Hakuro nie ma żadnego pędzla :) ale mi właśnie też marzy się zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do rozcierania polecam h77 ;) Jest kuleczkowy, ale jednocześnie ma odrobinkę ociupinkę spiczastą końcówkę - idealnie wpracowywuje się w załamanie powieki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, jak jeszcze gdzieś znajdziesz w sieci (bo ostatnio widziałam, że wszędzie są wykupione), to polecam pędzle firmy BH Cosmetics. Są tanie, mięciutkie i też dobrze się z nimi pracuje ;)

      Usuń
  7. a u mnie brak pędzli :-( fajnie wyglądają te pędzle u Ciebie, na pewno przydałby mi się do podkładu i różu, no i jeden do cieni :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. O proszę, bardzo fajne zestawienie pędzli muszę przyznać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A myślałam, że to ja mam mało pędlzi ;) Lubię tego z hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znowu widzę pędzelki a ja swoich nadal nie skompletowałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak aktualnie mam pędzle zoevy, ale lubię też real techniques :) Wszystkie hakuro, które miałam, musiałam kleić, jakoś nie mam do nich szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię pędzle Hakuro, mam ich kilka. Pędzelek H85 używam podobnie jak Ty do podkreślania brwi, uwielbiam ten pędzel nakładania cieni H70 i planuję zakup drugiego takiego samego, bo mój już mam chyba z 2 lata i trochę się "zużył".
    Z tych które chcesz kupić to mam H55 do pudru, jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, polecam :) Do rozcierania cieni mam też H79, fajnie blenduje, ale nie jest zbyt precyzyjny, przydaje się do szybkiego codziennego makijażu. Do bronzera używam natomiast H14 i podobnie jak w pozostałych przypadkach jestem zadowolona :)
    O pędzelkach marki Zoeva też po cichutku marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Hakuro do cieni mam H77 i H79, oba lubię, ale H77 chyba bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamierzam kupić jakieś pędzle :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger