Apis Siła Natury 5 – Zbóż MASKA STYMULUJĄCO-WYGŁADZAJĄCA Z KOMPLEKSEM HYDROMANIL TM

Zostałam wybrana przez markę Apis do przetestowaniach ich kosmetyków. Mogłam wybrać sobie trzy dowolne produkty z serii detalicznej jak i profesjonalnej. Opublikowałam już recenzję arbuzowego żelu pod prysznic oraz balsamu do rąk. Ostatnim produktem jest maska stymulująco - wygładzająca z serii profesjonalnej. 


Na stronie Apis przeczytamy o produkcie następujące rzeczy: "Wygładzająca maska o wyjątkowym składzie selektywnie dobranych składników aktywnych. Zawiera  ujędrniająco - regenerujący ekstrakt złożony z jęczmienia, pszenicy, owsa, żyta, kukurydzy, lucerny dostarczający wielu naturalnych witamin A,B,C,D,E. Intensywnie nawilżający kompleks Hydromanil TM   wyekstrahowany z nasion peruwiańskiej rośliny Tara, regenerujący antyoksydant skwalen z oliwek, odżywczy, witaminowy ekstrakt z marchwi oraz delikatnie  złuszczający, wygładzający ekstrakt z jabłek. Maska ma działanie wielofunkcyjne. Stymuluje proces regeneracji, odżywiania, nawilżania skóry, przywraca jej naturalne piękno."


Skład na zdjęciu poniżej - jak widać na początku olejki i ekstrakty. Na bogato :) Na samym końcu konserwant, ale na prawdę ładnie to wygląda. Substancje jak kompleks Hydromanil TM   wyekstrahowany z nasion peruwiańskiej rośliny Tara czynią ten produkt bardzo ciekawym. Maskę należy nałożyć na oczyszczoną skórę grubą warstwą, a następnie po 15 minutach zmyć.


Opakowanie
Duża, plastikowa tubka o pojemności 200ml. Etykieta jest ładna i nawiązuje do składu produktu. Nie będę się zbytnio o niej rozpisywać, bo jest to seria profesjonalna, którą częściej stosuje się w salonach. Tam opakowanie ma być po prostu praktyczne a pojemność spora, aby by było opłacalnie.

Konsystencja i zapach
Konsystencja nie jest zbyt gęsta, bo mamy tu sporo olejków, ale nie jest też rzadka. Dobrze się rozprowadza na twarzy. Widać kolorowe kropki, pomysłowe rozwiązanie, w końcu kosmetyki maja też cieszyć oko ;) Zapach jest bardzo delikatny, przyjemny i nie przeszkadza mi w trakcie nakładanie i trzymania maski na twarzy. 

Działanie i wydajność
Początkowo bałam się, że maska mogłaby mi mnie uczulić, tyle ekstraktów, których wcześniej nigdy nie używałam. Zrobiłam kilka prób na małym skrawku skóry i na szczęście nic niedobrego się nie działo. Po wypróbowaniu na maski na całą twarz, nie pojawiły się żadne nieporządne zmiany. Skóra po zmyciu maski wyglądała dobrze, nie miałam uczucia ściągania. Mogę spokojnie powiedzieć, że jestem zadowolona z działania. Muszę się przyznać, że nie jestem wielką fanką masek do twarzy, a szczególnie tych, które trzeba zmywać. Najlepsze są te w płachcie lub tzw peel-off i to z czystego lenistwa, bo nie trzeba ich zmywać ;) Niemniej jednak taką kurację nawilżająco-odżywczą dobrze sobie zrobić. W przypadku opisywanej maski to będę musiała się nią podzielić, ponieważ jest bardzo wydajna i wątpię, żeby udało mi się ją zużyć przed terminem ważności.


Lubicie stosować maseczki na twarz? Robicie to regularnie? Przyznam się, że czasem zdarza mi się nałożyć po prostu grubszą warstwę kremu na noc lub serum, zamiast maseczki. Gdy jednak mam wrażenie, że moja skóra jest zmęczona, przesuszona sięgam po maskę na twarz. Zaczęłam też bardziej zwracać uwagę przy pielęgnacji na szyję i dekolt. Kiedyś nie przejmowałam się tym, po prostu podczas kąpieli potraktowałam je mydłem i wodą i uważałam, że na tym pielęgnacja tych miejsc się kończy ;) Teraz wiem, że szyję i dekolt trzeba pielęgnować podobnie jak skórę twarzy, w końcu skóra tam jest również delikatna i narażona na czynniki zewnętrzne.


12 komentarzy:

  1. Kosmetyki Apis mnie nie przekonują ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu robię nakładam jakąś maseczkę, ale właśnie taką do zmywania ;obojętne co tam wpadnie mi w ręce, na szczęście jeszcze nie spotkałam kosmetyku, który by mnie uczulił, co najwyżej czasem szczypała mnie trochę skóra po niektórych kremach i płynie do demakijażu z Bebeauty

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd poznałam maski w płacie, nie mam już ochoty bawić się w zwyczajne maseczki, choć nie ukrywam, że czasem ich jeszcze używam, głównie podczas kąpieli. Tej z Apisa nie znam, ale skład ma naprawdę interesujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O muszę też wypróbować sposób "w kąpieli" :)

      Usuń
  4. Ciekawy produkt, kuuurcze sama z chęcią bym wypróbowała!
    Staram się używać masek jak najczęściej bo moja skóra to patologia! :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego produkt, ale lubię ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna fajna maseczka, podoba mi się! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa :) Ja zwykle zapominam o stosowaniu masek - jeśli już to używam tych całonocnych lub w płachcie - tak o z lenistwa :D A o szyję i dekolt też zaczęłam bardziej dbać od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej marce :) akurat maseczki uwielbiam, mam ich naprawdę dużo i uzywam bardzo regularnie 2, nawet 3 razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powinnam sobie karteczkę na lustrze w łazience przykleić "użyj maseczki" ;)

      Usuń
  9. A ja zaś uwielbiam maski do twarzy dlatego chętnie bym ja wyprubowala. 😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Naturalne maseczki sprawdzaja się u mnie najlepiej, więc na pewno wyląduje w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger