Iossi - serum do twarzy, intensywna regenracja z olejem wiesiołkowym.

Markę IOSSI poznałam dzięki wygranej w konkursie organizowanym przez Naturalnie z pudełka. W moje ręce dostało się serum intensywna nocna regeneracja z olejem wiesiołkowym. Szczerze, to wcześniej nie słyszałam o tej marce i było dla mnie dużym zaskoczeniem, że IOSSI jest polską marką, a do tego wywodzącą się z Krakowa!


Na stronie IOSSI dowiemy się, że "produkty marki składają się z naturalnych i organicznych olejów i maseł, samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Komponentów szukamy zarówno na rodzimych łąkach jak i w najdalszych zakątkach świata. Z Afryki pochodzi organiczne masło shea, które jest ważnym składnikiem kosmetyków. Z Bułgarii importują najlepszy olejek lawendowy. Olej z dzikiej róży, którego używają pochodzi z najlepszych upraw róż na świecie zlokalizowanych w Chile. Aromatyczne drzewo sandałowe i paczula płyną z dalekich Indii. A olej lniany i konopny znajdują w naszych polskich tłoczniach ekologicznych. Starannie wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości to coś co charakteryzuje IOSSI."


Olejek jest dedykowany do każdego typu skóry a w szczególności dojrzałej, suchej, zniszczonej, naczyńkowej, mieszanej, przetłuszczającej się wrażliwej lub alergicznej. Uelastycznia i wzmacnia skórę, stymulując jednocześnie odnowę komórek skóry i hamując procesy jej starzenia się. 

olej wiesiołkowy odżywia, dotlenia i poprawia ogólną kondycję skóry, a także hamuje proces jej starzenia się.
olej z baobabu nawilża, zmiękcza, regeneruje oraz uelastycznia skórę, pomaga redukować zmarszczki.
olej rokitnikowy przyspiesza regenerację naskórka, chroni go przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a ponadto nadaje skórze złocisty blask.
witamina E poprawia ukrwienie skóry, uelastycznia ją oraz wspomaga prawidłową gospodarkę wodną naskórka. olejek z paczuli– przeciwdziała starzeniu się skóry, silnie ją regeneruje i przywraca jej elastyczność.
olejek mirrowy wygładza, pielęgnuje oraz tonizuje skórę, długo zachowuje jej młodzieńczy wygląd, co więcej, ma także działanie uspokajające.
olejek z kadzidłowca charakteryzują go silne właściwości odmładzające, a ponadto poprawia samopoczucie i działa antydepresyjnie.


Skład: olej jojoba*, nagietek* i kocanka* w oleju z pestek winogron, olej z wiesiołka*, olej z baobabu, olej z ogórecznika*, olej z zarodków pszenicy, olej z dzikiej róży*, skawlan, macerat marchwi w oleju słonecznikowym, olej rokitnikowy, witamina E, witamina C, olejek eteryczny paczuli, olejek eteryczny żywicy drzewa mirra, olejek eteryczny z cedru, olejek eteryczny z kadzidłowca, olejek z liści cynamonu, olejek eteryczny z lawendy, olejek eteryczny z rumianku
*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych


Opakowanie zawiera 30ml serum, które zamknięte jest w buteleczce z ciemnego szkła. Po odkręceniu widzimy dozownik, który pozwala zaaplikować odpowiednią ilość serum. Etykieta jest prosta, ale przejrzysta i czytelna. Ma elementy orientalne, co mi osobiście kojarzy się właśnie z różnymi olejkami. W składzie nie ma niczego, czego by być nie powinno :) Serum ma intensywny żółtopomarańczowy kolor, może brudzić ubrania. Niestety została mi plama na piżamie :( Co do zapachu jest in bardzo intensywny, orientalny. Na stronie zaznaczone jest, że nie zaleca się używania serum kobietom w pierwszym trymestrze ciąży, ze względu na obecność olejków eterycznych. Dla mnie jest on ciężki, ale nie na tyle, żeby nie mogła go używać. Serum jest bardzo wydajne, jednorazowo na twarz zakrapla się kilka kropel olejku. Od otwarcia należy produkt zużyć w ciągu 4 miesięcy i nie wiem czy uda mi się tego dokonać, bo po 2 miesiącach używania, nie ubyło w butelce wiele.


A co mogę powiedzieć o działaniu serum? Jestem jak najbardziej pozytywnie zaskoczona. Skóra rano wygląda zdrowo i promiennie, jest nawilżona. Czy wzmacnia naczynka i działa przeciwstarzeniowo? Cóż tego nie umiem stwierdzić ;) Na pewno cera po zastosowaniu serum wygląda dobrze. Trzeba uważać, żeby nie ubrudzić pościeli i ubrania, ale poza tym dla mnie produkt rewelacyjny. Niektórym może nie odpowiadać zapach, mi on nie przeszkadza. Cena to 89zł za 30ml, jednak patrząc na skład i wydajność serum wydaję mi się, że warto wypróbować.


Znacie markę IOSSI?

29 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu przyglądam się tej marce i chyba sie wreszcie skusze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię jak olejki czy serum posiada pipetkę, to ułatwia dozowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ukrywam, że takie naturalne kosmetyki to moja ogromna miłość. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ogromną ochotę na wypróbowanie kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę go w końcu zakupić ^.^

    OdpowiedzUsuń
  6. O, nawet nie znałam marki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam tylko, jeszcze nie znamy się osobiście.
    Chyba musisz zacząć stosować na ciało i włosy, żeby zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego olejku ale muszę przyznać że ma świetny skład

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam marki, ale olejek wygląda ciekawie. Miałam kiedyś olejek marchewkowy i również musiałam uważać, aby nie ubrudzić nim ubrania czy pościeli :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Chetnie bym wypróbowała. Szkoda jednak że opakowanie nie jest mniejsze, bo tanie nie jest i szkoda wywalać jeśli by się nie zużyło...

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie wiesiołek potwornie wręcz zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego produktu, jak i samej marki. Jednak kto wie, czy za jakiś czas nie wyprobuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie wczoraj skusiłam się na na serum, ale rozjaśniające. Wybrałam mniejszą buteleczkę, bo nie wiedziałam jak się sprawdzi. Mam nadzieję że będę równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wiesiołek lubię, więc troszkę mnie tu kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie olejki! Ale baobab tak średnio u mnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie wiesiołek się nie sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. skład jest ciekawy ! ja też pierwsze słyszę o tej firmie....hmmmm i to z krakowa no no :D szkoda że cena taka wysoka bo w razie gdy sie nie sprawdzi to szkoda tyle kasy w kosz wywalić:? ale baaardzo chętnie wypróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tej marce :( cena trochę nie ta :/ może bym się skusiła bo lubię próbować nowych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie słyszałam o tej marce, ale opis olejku brzmi swietnie. Ja uwielbiam je stosować w wieczornej pielęgnacji bo na mojej buzi czynią cuda :) niestety aktualnie mam na swojej chciejliscie tak wiele pozycji, ze to cudo musi zaczekać :) poza tym... Nie zauważyłaś może żeby olejek zapychał?

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz spotykam się z tym kosmetykiem i z tą firmą. Uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki, więc zastanowię się nad nim.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tej firmy, ale kosmetyk prezentuje się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Marka bardzo intrygująca, chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O serum czytam pierwszy raz, ale zdecydowanie wzbudziło moją ciekawość!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cena wysoka, ale skusiłabym się na niego, jeśli zapach byłby ładny! :) Określenie "orientalny" mnie bardzoooo przekonuje... :) Olejki stosuję sporadycznie, bo w przeciwnym razie skutki są opłakane, ale ten ma fajny skład, odżywczy, więc chyba faktycznie warto go wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam w zapasach to serum z witaminą C, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :) Czuję, że w przypadku tego nie zniosłabym jego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam firmy, nie znam kosmetyku, ale skoro jest tak wydajny, to cena nie wydaje się być duża;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger