Wishlista 2016 - rozliczenie. Co kupiłam, jak się sprawdziło i co nadal chce wypróbować.

Tworzenie wish list to jedno, a rozliczanie się z nich? :) Patrząc wstecz na to co chcieliśmy możemy sobie uświadomić czy dana rzecz to tylko zachcianka czy faktycznie bardzo chcemy ją mieć. Powoli tworzę już listę na 2017 rok, a tym czas poniżej znaleźć możecie zobaczyć listę utworzoną w zeszłym roku. Powiem szczerze, że na prawdę sporo z niej znalazło się u mnie. Czasem nie był to dokładnie konkretny produkt, ale marka się zgadza :) Na zielono zaznaczyłam produkty, których nie udało mi się wypróbować.

Pierwsza kategoria - PIELĘGNACJI CIAŁA
1 2 3 4 5 6 7 8
 
1 Nie poznałam się z marką Zielone Laboratorium, nadal mnie jednak ciekawi.
 
2 Załapałam się już na nową wersję żelu aloesowego 99% ze Skin79. Żel aloesowy jest na prawdę uniwersalnym kosmetykiem.
 
3 Z Vianka nie poznałam olejku do ciała, który zamieściłam w wish liście, za to wypróbowałam odżywczy balsam do ciała i peeling do ciała. Aktualnie używam jeszcze płynu do higieny intymnej z Vianka.
 
4 Z Nacomi skusiłam się na krem pod oczy. Już niedługo pojawi się jego recenzja. Chętnie sięgnę po inne produkty tej marki.

5 Mydła Yope kupowałam w tym roku na namiętnie. Bywały promocje, gdzie kosztowały ok 10zł, więc wtedy robiłam zapas.

6 Orientany nie udało mi się wypróbować, ale nadal chętnie poznam.
 
7 Z Organique skusiłam się na ałun, ale nie był to strzał w dziesiątkę.
 
8 W tym roku zamiast The Secret Soap Store polubiłam ich firmę matkę - Scandia Cosmetics.



Druga kategoria - PIELĘGNACJA TWARZY
1 2 3 4 5 6 7 



1 i 2 Norel w tym roku pojawiał się u mnie często. Z żurawinowej serii skusiłam się na krem pod oczy. Stosuję też kwasowy tonik, kolejne opakowanie kremu multiwitaminowego oraz serum z witaminą C. Jestem z nich bardzo zadowolona i chętnie poznam kolejne produkty. 
 
3 Holika Holika i ich kultowy żel aloesowy znalazł się u mnie.
 
4 Miałam próbkę kremu w wersji Orange z Make Me Bio i zapach mi nie podszedł. Kupiłam w końcu Lekki krem nawiżający SPF25
 
5 Pierwszy kosmetyk, który testuję z Resibo to olejek do demakijażu. Szykuje się recenzja, ale już mogę powiedzieć, że chętnie wypróbuję ich krem pod oczy.

6 Produkt It's Skin dostałam w paczce od Inteterendo. Póki co Pianka MangoWhite to jedyny produkt, który przetestowałam z tej marki.
    
7 Marki Purite nadal nie testowałam. 


Trzecia kategoria - MAKIJAŻ

1 2 3 4 5 6 7 8 9
1 Podkłady mineralne miałam w tym roku możliwość przetestować, z czego bardzo się cieszę. Produkty Annabelle Minerals dostałam podczas konferencji Meet Beauty. Do testów dostałam również mini produkty Lily Lolo. Minerały to na prawdę fajna sprawa.

2 Tusz do rzęs So Coutute stał się moim ulubieńcem! Aktualnie używam wersji So Couture So Black, która też jest świetna.   

3 Skusiłam się jednak na wysuszacz do lakieru z Sally Hansen. Co prawda używam teraz hybryd, ale paznokcie u stóp dalej maluję tradycyjnymi lakierami i tam przyspieszacz wysychania jest nieoceniony.

4 Kosmetyki z TheBalm dalej za mną chodzą i to nie tylko bronzer i rozświetlacz, ale i paletki cieni.
 
Zoeva En Taupe jest u mnie dzięki mojemu żowi :)

6 Better Than Sex z Too Faced dalej mnie ciekawi szczególnie ze względu na jego mocno kontrowersyjne opinie. Może trafi się kiedyś miniatura tego tuszu w którymś z Sephora box.

7 Niezmiennie pomadka z MAC za mną chodzi, ale nadal się na nią nie skusiłam. Przede wszytskim nie mogę się zdecydować na kolor ;)

8 Urban Decay to jedna z tych marek, którą bardzo bym chciała przetestować i nad myślę, że kredka na początek do dobry pomysł.

9 W tym roku miałam okazję być na warsztatach macicuru hybrydowego, na które zaprosiła mnie marka Indigo. Największą jednak niespodzianką był dla mnie upominek jaki dostałam - zestaw startowy do hybryd, gdzie znalazłam wszystko do robienia sobie paznokci w domu :)   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger