Uniwersalny poradnik prezentowy dla każdego, czyli pomysły na prezent na ostatnią chwilę

Uniwersalny poradnik prezentowy dla każdego, czyli pomysły na prezent na ostatnią chwilę


Święta coraz bliżej, a to oznacza, że zakupowa gorączka szaleje na całego. Wyprzedaże, promocje, propozycje prezentowe biją z każdej witryny sklepu stacjonarnego jak i na stronach e-sklepów. Czy Boże Narodzenie to tylko konsumpcja i dostawanie prezentów? Mam szczerą nadzieję, że tak nie jest i w tym wszystkich chodzi o coś więcej. O co dokładnie? To oczywiście pozostawiam  do indywidualnego rozważenia, bo nie zamierzam tutaj nikogo moralizować - w końcu to tylko blog urodowy ;) 

Podobno dawanie prezentów jest przyjemniejsze niż ich dostawanie. Uśmiech na twarzy obdarowanej osoby, która otwierając prezent od nas, zobaczy coś o czym zawsze marzyła. Prezenty właśnie takie mają być - mają cieszyć. To przeważnie rzeczy (bywa, że to coś niematerialnego), które byśmy chcieli, ale może są ważniejsze wydatki i odkładamy ich kupno na później (lub wcale). Jeżeli wstrzelimy się w listę marzeń obdarowywanej osoby to świetnie - gratuluję.  Z własnego doświadczenia proponuję zapisywać sobie zasłyszane pragnienia bliskich. Przykładowo przechodząc przez galerię handlową z mamą, zatrzymacie się przed witryną sklepową, mama powie, ale ładne kolczyki. Co z tego, że czerwiec - zapamiętać! A najlepiej przekazać informację dalej ojcu, żeby zapunktował przed żoną, wręczając jej kolczyki przy najbliżej okazji :)

Nie twierdzę, że kupowanie prezentów jest łatwe, szczególnie jeżeli nie mamy sposobności spędzać czasu z obdarowywaną osobą, przez co mamy utrudnione   wybadanie co może się podobać. Radziłabym wtedy szukać jakiegoś punktu zaczepienia. Może osoba, której chcemy kupić prezent lubi gotować, ma jakieś ciekawe hobby? Poniżej próbowałam zebrać moje subiektywne propozycje prezentów, którymi możemy obdarować każdego - mamę, babcię, ciocię, siostrę, koleżankę, brata, żonę, męża, tatę itd. Ten poradnik spokojnie można wykorzystać także jako pomysły na inne okazje np. na prezent urodzinowy.  

>zestawy prezentowe Sephora< >zestaw kąpielowy< >bilet do kina< >karty podarunkowe< 

Nie będę daleko od prawdy, jeżeli stwierdzę, że każda kobieta w mniejszym lub większym stopniu lubi kosmetyki, a szczególnie być nimi obdarowywana. Niezależne od wieku obdarowywanej Pani możemy spróbować postawić na taki pomysł. Prezent, który jest od razu pięknie zapakowany można znaleźć w Sephora. Gotowe zestawy kosmetyczne cieszą oko, a wybór i rozpiętość cenowa jest na prawdę duża. Pozostając przy zestawach chciałam jeszcze wspomnieć o propozycji Sweet Bath, które składają się z pięknie, ręcznie wykonywanych produktów do kąpieli - przy takim prezencie należy się jednak upewnić, że obdarowywana osoba posiada wannę.

Sceptycznie podchodzę do dawania pieniędzy jako prezent. W lepszym tonie wydaje się być obdarowanie kartą podarunkową lub voucherem. Oczywiście istnieją wyjątki - przykładowo siostrzeniec zbiera na nowy komputer. 

Jeżeli nie możemy sobie pozwolić na duży wydatek, bądź chcemy być oryginalni proponuje wykonać prezent własnoręcznie. Polecam fajne miejsce, gdzie znajdziecie wiele inspiracji, w tym gotowe projekty do pobrania → Prezent DIY na Mikołajki – pomysł na wyjątkowy upominek / domowe kino mikołajkowe. Kreatywne prezenty są super!


>planszówki< >książki< >Moleskine< >kubek emergency< >kubek Muminki< >kubek LEGO< >kubek KEEPCUP< >kosmetyczka< >skarpetki Disney< >skarpetki w torebce królik< 

Co jeszcze?
Gry planszowe ich wybór jest ogromny - familijne, strategiczne, imprezowe do wyboru do koloru. Książka to dla mnie numer jeden jeżeli chodzi o prezent. Oczywiście istnieje ryzyko, że dana pozycja znajduje się już w biblioteczce osoby, której chcemy ją wręczyć. Stawiałabym wtedy na nowości lub książki trudno dostępne. Kalendarz, planner, dziennik, notatnik jest ich całe mnóstwo, szczególnie pod koniec roku. Z tych najbardziej neutralny jest dla mnie Moleskine. W domu czy w pracy dobrze mieć swój ulubiony kubek. Myślę, że czym bardziej odjechany motyw tym może bardziej ucieszyć. Podobnie jak gadżety i dodatki. Te różowe, słodkie podobać się będą pewnie i dużym dziewczynkom.

>kawy smakowe Frannys< >herbaty< >czekoladki< >Slow Paczka< >alkohol< >BIO produkty< 
A może coś na ząb?
Myślę, że bardzo fajnym i neutralnym pomysłem jest wybranie produktów spożywczych. Takie prezenty długo nie będą zalegać w domu, szczególnie jeżeli  postawimy na czekoladki. Dobrej jakości herbata i do tego w ładnym opakowaniu, a może smakowa kawa? Oby dwa produkty wypróbowałam i spokojnie mogę polecić. Niedawno pokazywałam Wam Slow Paczkę, która według mnie jest oryginalnym pomysłem na prezent. Możemy również sami spróbować skomponować taki box np. z eko produktów lub słodyczy. Jeżeli znamy produkty, które nasza obdarowywana osoba jest fanem to koniecznie muszą się znaleźć w takiej paczce :) Pamiętajcie alkohol tylko dla pełnoletnich! 

Mam nadzieję, że uda Wam się obdarować Waszych bliskich w podarunki, które sprawią im radość. Pamiętajcie, nie ważne ile kosztował prezent, najważniejsza jest w tym wszystkim po prostu pamięć o drugiej osobie!

Kosmetyczni ulubieńcy listopada

Kosmetyczni ulubieńcy listopada



Ostatni wpis z ulubieńcami pojawił się początkiem października → ULUBIONE PRODUKTY DO MAKIJAŻU I PIELĘGNACJI LATO 2017. Nie przeglądając go wcześniej, postanowiłam zebrać i przedstawić Wam wszystkie produkty, które najczęściej używałam w minionym miesiącu. Nie tylko częstotliwość sprawiła, że dany produkt znalazł się w tym zestawieniu. Kryterium było jasne - mają to być kosmetyki po które sięgałam z przyjemnością, a zarazem z działania których jestem zadowolona.



PIELĘGNACJA

W czasie chłodnych dni mam ochotę siedzieć opatulona po czubek nosa w ciepłym kocu. Nie cierpię kiedy jest mi zimno. Gdy zmarznę i czuję, że kubek ciepłej herbaty nie da radę mnie ogrzać, wskakuję do wanny z ciepłą wodą. Tutaj niezastąpione są kąpielowe umilacze - szczególnie polecam te z Sweet Bath, które dodatkowo cieszą oko. Po takiej kąpieli skóra jest nawilżona przez zawarte w kulach olejki. Pielęgnacja okolic skóry pod oczami jest dla mnie szczególnie ważna, można powiedzieć, że mam na jej punkcie obsesję. Chciałam wypróbować coś mocno regenerującego a zarazem z naturalnym składem. Podczas targów kosmetyków naturalnych na stoisku marki IOSSI kupiłam witaminowy koktail pod oczy na noc z retinolem i witaminą E i C. Nigdy wcześniej nie stosowałam olejków przeznaczonych do pielęgnacji skóry pod oczami, obawiałam się tej formuły, na szczęście niepotrzebnie. Muszę przyznać  - koktail jest prawdziwą bombą witaminową. Już niedługo jego recenzja. Do pielęgnacji twarzy mam dwóch ulubieńców. Pierwszy z nich to produkt marki Asoa, która była dla mnie totalną nowością, o której dowiedziałam się dopiero na targach EKOTYKI. Skusiłam się na serum dla koneserów i powiem Wam, że dobrze zrobiłam. Stosuje go rano pod makijaż i dobrze się sprawuje. Wieczorna pielęgnacja należy natomiast znowu do oleju z pestek malin. Stosuje go jako serum na twarz i radzi sobie doskonale z każdym podrażnieniem skóry.



KOLORÓWKA

Jak w pielęgnacji tak i w makijażu największy nacisk kładę na okolicę pod oczami. Mój korektor na codzień to Maybelline (pisałam o nim więcej tu → KOREKTOR POD OCZY MAYBELLINE INSTANT ANTI-AGE) i sprawdza się w swojej roli bardzo dobrze. Potrzebowałam produktu do utrwalenia korektora, byłam gotowa zainwestować w dobry produkt, ale nie mogłam się zdecydować na żaden konkretny. Ostatecznie padło na Perfecting Loose Powder od Estee Lauder w odcieniu Translucent. Jestem bardzo zadowolona z efektu wygładzenia jaki daje na skórze pod oczami a dodatkowo nie zmienia koloru korektora. Do brwi najchętniej używam żelu Benefitu Gimme Brow. Czy to na szybko - dwa razy pociągam szczoteczką włoski by podkreślić ich kolor, czy do precyzyjnie wyrysowanych brwi kredką by je mocniej utrwalić sprawdza się bardzo dobrze. Praktyczne, małe opakowanie bez problemu zmieści się w podróżnej kosmetyczce. Przepadłam jeśli chodzi o brązer - miniaturka Milk Chocolate Soleil z Too Faced obłędnie pachnie czekoladą i świetnie wygląda na twarzy. Podobnie jak rozświetlacz z marki MAKEUP MEKKA w odcieniu Glitz, który jest drobno zmielony i daje niesamowitą tafle. 
Slow Paczka Grudzień 2017 - pomysł na niecodzienny prezent

Slow Paczka Grudzień 2017 - pomysł na niecodzienny prezent

Początek grudnia oznacza tylko jedno - sezon przedświąteczny wystartował na poważnie. W prawdzie w centrach handlowych choinki i światełka wiszą od ponad miesiąca, to dopiero w czasie adwentu widać je na ulicach miast, czy w oknach domów. I  to właśnie sprawia, że czuję zbliżające się Boże Narodzenie. Świąteczna atmosfera wiąże się także z poszukiwaniem prezentów, wszyscy biorą w niej udział, czy to rodzice szukające wymarzonej zabawki dla dziecka, mężowie upragnionej torebki dla żon. Nawet firmy wyrażają wdzięczność swoim pracownikom poprzez drobne upominki. Czasem trudno trafić z prezentem, szczególnie jeżeli wypada coś dać, a niekoniecznie wiadomo co mogłoby daną osobę ucieszyć. Na szczęście z pomocą przybywa Slow Paczka. Pomysł z pudełkiem, w którym znajdują się smakołyki jest dla mnie bardzo oryginalny. Szczególnie, że produkty nie są dostępne w pierwszym lepszym markecie.


Slow Paczka to zestaw starannie dobranych produktów. Wszystkie są naturalne, wykonane ręcznie, przez małych rodzinnych producentów, którzy kochają to co robią. W świątecznym zestawie znajdziesz wyselekcjonowane, oryginalne produkty, w tym wyjątkowy kalendarz i magazyn. Całość zapakowana jest bardzo estetycznie, dodatkowo w ekologiczny papier. Wszystko jest zabezpieczone, aby nic się nie rozlało, czy poniszczyło. 

W tym roku do wyboru są 3 zestawy Slow Paczki:

  • Od Serca - 8 produktów w tym kalendarz oraz magazyn w cenie 159zł
  • Czysta Przyjemność - 6 produktów w cenie 108zł
  • Małe jest pyszne - 4 produkty w cenie 83zł
Wszystkie szczegóły znajdziecie na stronie slowpaczka.pl. Zamówienia na tegoroczną edycję można składać do 15 grudnia.


Wcześniejsze edycje znajdziecie klikając w linki.




Poniżej znajdziecie jak prezentują się wszystkie dostępne produkty tegorocznej  edycji, wchodzące w skład poszczególnych wariantów, które dostałam od ekipy Slow Paczki. 





Kalendarz owocowo-warzywny na 2018 rok - sezonownik




Każdy miesiąc ma motyw przewodni. Jaki? Sprawdzicie sami, zaglądając na stronę tytułową danego miesiąca. Z rubryki “sezonowo” dowiecie się, jakie owoce, warzywa i dzikie rośliny można znaleźć w tym czasie na naszych polach, w ogrodach i lasach.
Kalendarz jest w formie wygodnego notatnika A5 - 148×210mm, 192 stron, zaokrąglone rogi, spięty gumką czarnymi nitami. W każdym miesiącu jest dodatkowe miejsce na notatki.
Doskonały świąteczny prezent dla kogoś kto docenia życie w zgodzie z naturą.


Magazyn Usta 12/2017




W świątecznej paczce znajdziecie specjalne, świąteczne wydanie Magazynu Usta, a w nim jak zwykle bogactwo smaków, niezwykłych opowieści i pięknych zdjęć…
Jeśli znasz magazyn nie potrzebujesz zachęty, a jeśli nie miałeś/aś okazji mieć go w ręku dość powiedzieć, że to prawdziwa prasowa uczta!
Nowa jakość na polskim rynku prasy - najlepsi dziennikarze, fotografowie, ilustratorzy. Obdarowani z radością zasiądą z nim w fotelu w długie, zimowe, świąteczne wieczory.





Herbata - Złoto z rokitnika 50 g




Rokitnik to roślina uważana za cud natury. Zawiera w sobie prawie 200 bioaktywnych składników korzystnie wpływających na nasze zdrowie i samopoczucie. Jest jedną z tych rzadkich roślin, której liście i owoce zawierają praktycznie wszystkie występujące w naturze witaminy.
Pijąc codziennie herbatkę z rokitnika, oczyścisz organizm, poprawisz odporność, wzmocnisz serce i układ trawienny, przywrócisz energię, opóźnisz procesy starzenia i wiele wiele innych.






Manna kokosowa 210 g



Ten kto myśli, że kokos to wyłącznie smak wiórków, strasznie się myli. Manna kokosowa to coś całkiem innego, słodki, intensywny, rozpływający się w ustach smak białej pychoty. Idealna jako dodatek do owoców, owsianki, smoothie czy naleśników…







Mydło naturalne 100 g - Dwa Lisy




Z takim kosmetykiem mycie to prawdziwa rozkosz, nie tylko dla ciała, ale i dla duszy! Zawiera tylko kilka, zupełnie naturalnych składników, w tym obłędnie pachnące, organiczne olejki eteryczne. Dwa Lisy dbają nie tylko o jakość i naturę, ale też o estetykę, co sprawia, że mydełko wygląda jak małe dzieło sztuki!
Do wyboru mamy 4 warianty mydła:
  • lawenda
  • węgiel
  • rozmaryn z miętą
  • cynamon z pomarańczą

Który znajdzie się w twojej paczce? To niespodzianka!


Powidła Dzika Śliwka 320 g




W tym słoiczku zaklęto ukochane, słodkie smaki dzieciństwa prosto z dzikiego sadu! Śliwki naturalnie pyszne w swej prostocie, a zarazem jakże doskonałe i wykwintne!
Wspaniały kompan podczas kuchennych eksperymentów, wzbogaci smak wielu potraw, choć trudno panować nad instynktami które podszeptują, aby od razu pochłonąć słoiczek do ostatniej łyżeczki!



Syrop lawendowy 200 ml


Jeśli lubisz słodki zapach i smak lawendy ten syrop sprawi, że twoje kubki smakowe oszaleją z zachwytu!
Wytwarzany ze świeżych kwiatów uprawianych na Warmii, na pierwszej w Polsce farmie lawendy. Aromatyczny i wykwintny.
Napój z syropem lawendowym nabierze pięknego koloru, jeśli dodacie trochę soku z cytryny.
Doskonały do deserów, naleśników, napojów, lodów i racuszków. Także do kawy!


Masło słonecznikowe 180 g


Każdy kto lubi pestki słonecznika zakocha się w tym maśle. Intensywny smak i gęsta konsystencja sprawiają, że już jedna łyżeczka potrafi zadowolić nawet największego łakomczucha. Masło zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, kwas foliowy, magnez, żelazo, wapń, potas, cynk oraz witaminy E, A i D. Nasiona słonecznika mają niski indeks glikemiczny i nie podnoszą poziomu cukru we krwi. Zawarta w nich witamina E, potocznie określana witaminą płodności i młodości jest silnym przeciwutleniaczem, opóźniającym procesy starzenia. Fitosterole zamknięte w tych nasionkach mogą zarówno zapobiegać miażdżycy, jak również chronić przed rakiem prostaty a kwas linolowy jest kolejną przeciwnowotworową substancją. Zatem – jedzcie i cieszcie się nim wszyscy!
Masło wytworzone wyłącznie z nieprażonych ziaren. W niskich temperaturach, w kamiennym młynie. Zero dodatków!


Olej lniany 250 ml


Powstaje z najlepszych, świeżych ziaren polskiego lnu brązowego o dużej zawartości niezbędnych dla naszego organizmu, nienasyconych kwasów tłuszczowych OMEGA-3.
Tłoczony jest wyłącznie na świeżo, bezpośrednio na zamówienie. Jest nieoczyszczony i nierafinowany, dzięki czemu zachowuje wszystkie, znajdujące się w siemieniu składniki odżywcze, decydujące o jego unikalnych i cennych właściwościach.






BIO Krem pod oczy Make Me Bio z marakują i zieloną herbatą jak się sprawdził w walce z podkrążonymi oczami.

BIO Krem pod oczy Make Me Bio z marakują i zieloną herbatą jak się sprawdził w walce z podkrążonymi oczami.

Zacznę może od podstawowej rzeczy - żaden krem nie usunie już powstałych zmarszczek, oraz zaciemnień, które odziedziczyliśmy po rodzinie. Niestety genów nie przeskoczymy. Czy jest zatem sens dbać o skórę wokół oczu? Oczywiście, że tak! Mimo, że jesteśmy genetycznie obciążeni konkretnym wyglądem skóry pod oczami, to tzw. środowisko ma kolosalne znaczenie. Zmęczenie, niezdrowy styl życia itp. mają duży wpływ na naszą skórę (nie tylko pod oczami!) W związku z tym najważniejsza jest prawidłowa pielęgnacja. Prawidłowa czyli jaka? 

- ochrona przed słońcem
- odpowiedni demakijaż 
- odpowiednie nawilżenie

Zatrzymiemy się na chwilę (a tak na prawdę na dłuży czas) przy ostatnim punkcie. Szukając odpowiedniego kremu pod oczy sięgnęłam po produkty marki Make Me Bio. Testowałam już wersję z ogórkiem, o której możecie przeczytać → BIO KREM POD OCZY Z WITAMINĄ E I EKSTRAKTEM Z OGÓRKA MARKI MAKE ME BIO Aktualnie kończę opakowanie kremu w wersji marakuja i zielona herbata.


Powyżej napisałam, że krem nie może "cofnąć czas". Może jednak zapobiec jego oznakom na skórze. Poza tym przy bardzo suchej skórze, może widocznie poprawić jej sprężystość przez jej dobre nawilżenie. Czy można pozbyć się cieni pod oczami? W to szczerze wątpię, producenci próbują dodawać różne świecące, odbijające światło drobinki, ale takie rozwiązanie mnie nie kupuje. A zmniejszenie obrzęku? To jest prawdopodobne przez pobudzenie krążenia czy efekt chłodzenia. Zobaczmy co obiecuje producent.


Od producenta
Nawilża, odżywia i napina delikatną skórę pod oczami. Zapobiega powstawaniu cieni pod oczami, łagodzi i zmniejsza opuchliznę.
Doskonały do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, w tym dojrzałej i z pierwszymi oznakami starzenia BIO krem pod oczy, to prawdziwa skarbnica cennych dla skóry składników odżywczych i pielęgnacyjnych. Sok z liści aloesu, który pełni kluczową rolę w recepturze kremu działa ściągająco i regenerująco, wygładza, nawilża i uelastycznia skórę. Olej z nasion słonecznika działa antyoksydacyjnie i regenerująco, oliwa z oliwek zmiękcza i łagodzi stany zapalne, a olej kokosowy działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Masło shea chroni delikatną skórę przed działaniem czynników zewnętrznych, a olej arganowy spłyca zmarszczki, działa ujędrniająco i napina skórę. Ekstrakt z marakui, który jest bogatym źródłem witamin z grupy A, B i C oraz licznych składników mineralnych działa rozjaśniająco, stymuluje syntezę kolagenu oraz pobudza metabolizm komórek, dzięki czemu skóra jest bardziej elastyczna i dogłębnie nawilżona. Ekstrakt z zielonej herbaty neutralizuje działanie wolnych rodnikówzmniejsza opuchliznę i obrzękiwzmacnia też naczynia krwionośne, a olej z arniki łagodzi zaczerwienienia, koi i działa przeciwzapalnie. W składzie kremu znajdują się też kwas hialuronowy, który wypełnia zmarszczki, poprawia jędrność skóry, chroni przed wolnymi rodnikami oraz proteiny jedwabiu o właściwościach nawilżających i ochronnych.

Działanie:

- optymalnie nawilża i zmiękcza skórę
- działa ujędrniająco i napinająco
- neutralizuje działanie wolnych rodników
- zapobiega obrzękom i opuchliźnie pod oczami
- stymuluje syntezę kolagenu


Skład


Aqua (Woda), Aloe Barbadensis (Aloes) Leaf Juice*, Cetearyl Alcohol & Polysorbate 60, Palm Free Vegetable Glycerin (Roślinna Gliceryna - Bez Oleju Palmowego), Helianthus Annuus (Słonecznik) Seed Oil*, Olea Europaea (Oliwka) Oil*, Cocos Nucifera (Kokos) Oil*, Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Prunus Armeniaca (Morela) Kernel Oil*, Zinc Oxide, Silk Peptide Protein, Ascorbic Acid (Witamina C), Sodium Hyaluronate, Palm Stearic Acid, Xanthan Gum, Triticum Vulgare (Pszenica) Germ Oil*, Argania (Argan) Oil, Camellia Sinensis Leaf (Ekstrakt Z Zielonej Herbaty) Extract*, Passiflora Edulis (Marakuja) Extract*, Tocopherol (Witamina E), Arnica (Arnika) Oil, Ficus Carica (Figowiec Pospolity) Leaf Extract*, Vaccinium Myrtillus (Borówka Czarna) Extract*, Rubus Idaeus (Wyciąg Z Maliny) Extract*, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin *z upraw organicznych



Cukierkowo, krem marzenie :) Opis zawsze musi być mocno zachęcający, wpisuje się praktycznie każde możliwe działanie danego składnika produktu. Oczywiście ma to marketingowe podłoże. 

Jak jednak krem sprawdził się u mnie?

Krem nakładałam codziennie rano na skórę pod oczami. Krem ma zwartą, treściwą konsystencję. Nie wyczuwam w nim żadnego zapachu, co jest jak najbardziej na plus. Bardzo nie lubię perfumowanych kremów pod oczy. Zauważyłam, że w przypadku tego kremu mniej znacz więcej. A znaczy to, że nie ma potrzeby nakładać go grubą warstwą (jest to też powód dlaczego stosowałam go wyłącznie rano), ponieważ ona się nie wchłonie, a co więcej nie pozwoli na dobre rozprowadzenie korektora. Przy mniejszej ilości produkt wchłania się dobrze i czuć, że skóra jest nawilżona. Korektor nakładam odczekując chwilę i tu nie mam problemów z jego aplikacją. Co do opakowania, to bardzo lubię produkty z pompką, zadozowanie odpowiedniej ilości produktu   jest łatwe. Sam produkt oceniam na bardzo wydajny. 

Czy w takim razie krem:

  •  optymalnie nawilża i zmiękcza skórę - zgodzę się,
  •  działa ujędrniająco i napinająco - dzięki odpowiedniemu nawilżeniu, tak,
  •  neutralizuje działanie wolnych rodników - mam nadzieję, nie da się tego zaobserwować "gołym okiem",
  •  zapobiega obrzękom i opuchliźnie pod oczami - tu nie mogę się zgodzić, nie zauważyłam takiego efektu,
  •  stymuluje syntezę kolagenumam nadzieję, nie da się tego zaobserwować "gołym okiem".

Chciałabym zaznaczyć jeszcze jedną istotną rzecz, a mianowicie w składzie jest tlenek cynku, który jest naturalnym minerałem zaliczany do tzw. filtrów fizycznych, których działanie polega na odbijaniu i rozpraszaniu promieniowania słonecznego UVA i UVB. Czyli mamy tutaj również pierwszy podpunkt ze wstępu :)


Krem zawiera 15 ml kosztuje w regularnej cenie około 39zł. Polecam jednak polować na promocję, ja swój egzemplarz kupiłam za nieco ponad 20zł :)
Zużyte produkty w mini recenzjach - m.in.Yope, Sylveco, Benefit, Biolove

Zużyte produkty w mini recenzjach - m.in.Yope, Sylveco, Benefit, Biolove

Prawie dwumiesięczne denko, w którym dominują produkty do włosów. Jest tak dlatego, ponieważ zużywają je równocześnie dwie głowy :D Produkty zalegały już w torbie, więc postanowiłam opublikować post. Dla mnie samej opisywanie zużytych produktów jest motywacją do zużywania produktów na bieżąco. Nie mam przez to otwartych na raz pięć szamponów czy 8 odżywek do włosów (oczywiście, zdarzają się wyjątki). Do tego mogę zajrzeć do wcześniejszych wpisów i zobaczyć czy byłam z danego produktu zadowolona, np. przed kolejnym zakupem. A może i wam się przyda moja recenzja przed wyborem danego produktu w kwestii działania, konsystencji, zapachu itp.


1. Swiss Image Alpine Rose Szampon do włosów
2. Swiss Image Alpine Rose Odżywka do włosów

Na opakowaniu pisze, że jest do wszystkich typów włosów. Na stronie producenta z kolei jest napisane, że produkty polecane są do włosów przesuszonych, zniszczonych zabiegami, a także kręconych. Sama mam włosy cienkie, proste, które mają tendencję do elektryzowania się. Liczyłam na nawilżenie włosów i nie zawiodłam się. Włosy po umyciu włosów szamponem błyszczące i gładkie. Nie spowodował żadnych podrażnień. Odżywkę stosowałam na 3/4 włosów bez nasady i ładnie dociążała kosmyki. Na kręconych włosach podkręcała ich skręt. 


3. Equilibra Color Protection Szampon
Bardzo lubię aloesowy szampon z tej serii. Aktualnie nie był dostępny, więc sięgnęłam po ten i dobrze sobie radził. Nie farbuję włosów, także nie wypowiem się odnośnie ochrony koloru. 

4. Pilomax odżywka do włosów Aloe Wax NaturClassic
Była w zapasach długi czas, w końcu po nią sięgnęłam. Zużyłam i nie mam na jej temat jakiś odkrywczych wniosków. Była w porządku, ale chyba się na nią drugi raz nie zdecyduję. 

5. Palmers Deep Codnitioning Protein Pack
Na moich krótkich włosach ta saszetka starczyła na kilka razy. Dobrze spisała się na moich włosach jaki i kręconych.


6. Vis Plantis Basil Element Odżywka do włosów
Odżywka miała bardzo rzadką konsystencję, miała bardzo przyjemny świeży zapach - nie był to zapach Bazyli. Włosy po zastosowaniu idżywki były bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Pozytywnie mnie zaskoczyła. Duży plus za dozownik z pompka, który podczas  mycia głowy jest bardzo praktyczny. Jedyne do czego mogę się przyczepić to wydajność. Mimo to chętnie po nią sięgnę ponownie.

7. Vis Plantis Basil Element Maska do włosów
W porównaniu z odżywką miała bardziej zwartą konsystencję. Podobnie jak  w przypadku odżywki, byłam z niej zadowolona. Stosowałam ją rzadziej i starałam się trzymać dłużej na włosach.


8. Biolove Półkule do kąpieli Niezapominajka
Bardzo lubię kąpielowe produkty. Jedna półkula na jedną kąpiel spokojnie wystarczała. Zabarwiała wodę na lazurowy kolor, wypełniała łazienkę przyjemnym, lekko cytrusowym zapachem. Skóra po kąpieli była nawilżona, dzięki zawartości olejków. Już zakupiłam inną wersję do wypróbowania.

9. Yope mydło w płynie Wanilia i cynamon Refill Pack
Mydła Yope pojawiają się u mnie praktycznie w każdym denku. Tym razem sięgnęłam po refill pack bo był aktualnie w promocji, a butelkę niedawno opróżniłam. 

10. Yope żel pod prysznic Dziurawiec
Produkt, o ciekawym, trudno do określenia zapachu. Słodki, ale nie mdły, nie umiem go porównać do niczego, aby ułatwić wam jego wyobrażenie. Nie przesuszał skóry, bardzo wydajny i do tego ładne opakowanie z pompką.


11. Isana olejek pod prysznic
Olejek zużyłam do mycia pędzli i gąbeczek do makijażu. Spotkałam się z opiniami, że śmierdzi. Dla mnie jego zapach jest przeciętny, nie przeszkadza mi.

12. Tołpa pasta do zębów
Zużyłam, ale nie jest moim faworytem.

13. Mydło Protex
Kupiłam do mycia pędzli i gąbeczek i radzi sobie równie dobrze jak olejek Isany.

14. Vichy antyperspirant
Kolejne zużyte opakowanie tej wersji.


15. Rau Cosmetics Tonik do twarzy
Tonik nalewałam na wacik i przecierałam nim twarz po umyciu, a przed nałożeniem kremu. Nie mam mu nic do zarzucenia. 

16.  Sylveco lipowy płyn micelarny
Kolejne zużyte opakowanie.

17. Bielenda węglowy żel oczyszczający
Zużyłam jakieś 1/3 opakowania. Nie jest to produkt dla mnie, ma zbyt mocny zapach jak na produkt do twarzy. Będzie szukał nowego domu.

18. Bishojo krem wodny nawilżający do twarzy 30ml
Bardzo lekki, wodnisty krem. Używałam na dzień, zużyłam, ale mnie nie nijak nie porwał. 

19. OlivePlus 24h nawilżający krem do twarzy
Mocno nawilżający krem, który stosowałam wieczorem. Gdy nakładałam go na mocno oczyszczoną twarz, np. po zastosowaniu peelingu enzymatycznego, lekko szczypał nałożony na okolicę nosa. Nie powodował zaczerwień, czy uczulenia. Skóra rano wyglądała dobrze.


20. Bell Skin Camouflage 
Oderwało się wieczko i nie da się zamknąć opakowania, także ląduje w koszu. 

21.Benefit rozświetlacz High Beam miniaturka 
Resztki produktu zostały na ściankach, ale niestety nie da się ich już wydobyć. Bardzo ładny kolor, szczególnie do rozświetlania wewnętrznych kącików oczu.

Z próbek zużyłam kilka z krem Face Rejuve, który już jest na mojej liście do wypróbowania. Krem z kwasem migdałowym już mam w pełnej wersji. Próbkami z Fresh&Naturel jestem pozytywnie zaskoczona - szczególnie balsamem orzechowym, który pachnie jak Monte <3
Nowości ostatnich miesięcy m.in. zakupy w Drogerii Pigment oraz zamówienie z Sephory i Kontigo

Nowości ostatnich miesięcy m.in. zakupy w Drogerii Pigment oraz zamówienie z Sephory i Kontigo

Szukałam dobrego produktu do utrwalania korektora pod oczami. Chciałam zainwestować w dobry produkt, biorąc pod uwagę to, że dotyczy mojego strategicznego punktu na twarzy - cieni pod oczami . Kosmetyki sypkie mają tą przewagę, że nie trzeba się martwić o ich szybkie zużycie ze względu na datę ważności. Wahałam się nad kultowymi sypkimi pudrami - Laura Mercier, La Mer czy Ben Nye. Wybór padł jednak na transparentny Perfecting Loose Powder Estee Lauder, który zachwalała w swoich filmach Maxineczka. Do zakupów on-line w Sephorze dostałam gratis miniaturki marki Too Faced.




Czas pokazać zakupy z targów LNE. Relację z targów znajdziecie klikając → RELACJA ZE TARGÓW KOSMETYCZNYCH LNE W KRAKOWIE 4 - 5 LISTOPAD 2017

Odwiedziłam w końcu stoisko Maestro, gdzie nabyłam dwa pędzle do ust oraz spiralkę. Ceny na targach są sporo obniżone w porównaniu z ich cenami na stronie.


Podobnie tyczy się produktów Norel. Jesienią chciałam wrócić do kosmetyków z kwasami. Tonik używałam już wcześniej, a krem chodził za mną już dłuższy czas. 


Serię MultiVitamin poznałam dzięki próbką kremów. Wersja odżywcza to już któreś z kolei opakowanie, którym dziele się zawsze z mamą. Tonik niestety nie przypadł mi do gustu, za to obiecująco zapowiada się (po zużytych próbkach) krem pod oczy. Dodatkowo zrealizowałam kolejną swoją zachciewajkę, a mianowicie płatki pod oczy.



Nie obyło się również bez odwiedzenia stoiska Scandia Cosmetics i zrobienie zapasu mojego ulubionego kremu - szczególnie na zimę. Przy okazji zaopatrzyłam się w ich nowości.




Coraz bardziej podoba mi się malowanie innych. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Swoją twarz już się zna i wie się czego można się spodziewać. Malowanie kogoś innego to nie lada wyzwanie. Zainwestowałam więc w produkty Kryolan.


W Drogerii Pigment uzupełniłam włosowe produkty. Skusiłam się na saszetki słynnych anwenówek. Zobaczymy jak się sprawdzą. Jestem ich szalenie ciekawa.


Namówiłam koleżanki do wspólnego zamówienia w sklepie internetowym Kontigo. Kusiło -30% na ich wyłączną markę Biolove. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie czas przesyłki, który wyniósł prawie 3 tygodnie. Ostatecznym powodem wydłużonego czasu wysyłki był brak w magazynie produktu, który był w zamówieniu. Zostałam o tym poinformowana praktycznie przed samym wysłaniem paczki. Pieniądze za brakujący kosmetyk zostały mi zwrócone, dostałam również kod zniżkowy na następne zakupy w ramach przeprosin. Wszystko załatwione, ale pozostał lekki niesmak. Widziałam, że opinie przedłużającej się dostawie dominują na profilach sklepu. Weźcie to po prostu pod uwagę podczas składania zamówień w Kontigo.



Na koniec prezent - puder do kąpieli marki Hagi. Bardzo lubię kąpielowe umilacze, także chętnie go wypróbuję. O samej marce dużo słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazję nic od nich przetestować.


Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger