Maroccan Argan Cream, Nacomi arganowy krem pod oczy - odkrycie wsród kremów pod oczy?

Zacznę typowo - nie mogę uwierzyć, że już jest styczeń 2017! Nie dę tu jednak polemizować nad tym jak czas szybko płynie. Ma to być post zawierający recenzję kremu pod oczy, a nie wywód jak żyć :) Ten ostatni może się kiedyś na blogu pojawi, ale dzisiaj nie mam ochoty takiego pisać.  

 

Wracając do sedna dzisiejszego postu; okolica wokół oczu posiada najcieńszą skórę, która jest delikatna i podatna na wysuszenie. To tam powstają pierwsze (jakże niechciane) zmarszczki. Starzenie się skóry spowodowane jest głównie oddziaływaniem środowiska, które nas otacza. Mam wrażenie, że u mnie ta strefa jest bardzo cienka, do tego stopnia, że prześwitują przez nią żyłki. Do tego mam mocno widoczne zacienienia pod oczami i całość prezentuje się tak, jakbym się nie wysypiała i chodziła permanentnie zmęczona. Nieważne ile godzin bym spała, skóra pod oczami wygląda tak samo - no chyba, że faktycznie kilka dni pod rząd niedosypiałam, wtedy ogólnie wyglądałam jak zombie ;) 

Staram się należycie dbać o skórę wokół oczu. Przestrzegam tego, aby nie trzeć tej okolicy przy demakijażu i dobrze ją nawilżać. Miałam już kilka kremów pod oczy, jedne były średnie, inne przyzwoite, ale nie znalazłam jeszcze ideału - zarówno jeżeli chodzi o cenę, jak i działanie. Co skończy mi się opakowanie kremu pod oczy, sięgam po inną markę. Tym razem zdenkowałam Nacomi, Maroccan Argan Cream.


Skład kremu jest bardzo przyjemny.
  • olej arganowy nazywany eliksirem młodości i złotem Maroka to prawdziwy klasyk wśród olejów naturalnych. Działa przeciwzmarszczkowo zarówno na posiadane zmarszczki jak i zapobiega powstawaniu nowych, chroni przez szkodliwymi czynnikami środowiska zewnętrznego, zapobiega przebarwieniom, regeneruje i przyspiesza gojenie, dlatego może być z powodzeniem stosowany u osób z trądzikiem, egzemą i atopowym zapaleniem skóry.
  • olej z pestek winogron bogaty w witaminy sprzyjające zachowaniu młodego wyglądu.  Jest także bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych takich jak kwas linolowy. Działa antyosydacyjnie, pomaga hamować proces starzenia, regeneruje i odżywia.
  • masło shea bogate w witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Sprawia, że skóra zachowuje odpowiedni poziom nawilżenia wzmacniając jej naturalną barierę zatrzymującą wilgoć. Łagodzi podrażnienia, oparzenia słoneczne, rozjaśnia skórę i wygładza drobne zmarszczki.
  • D-Penthanol (pro-witamina B5) zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność. Działa przeciwzapalnie i łagodzącą. Wzmacnia barierę lipidową.

Skład: deionized aqua, argania spinosa kernel oil, butynospermum parkii butter, grape seed oil, cetyl alcohol, panthanol, glycerin, glyceryn stearate, ceteary alcohol, panthanol, staric acid, hydrolyzed glycosaminglycans, parfum, benzyl alcohol, hialuronic acid, dehydroacecit acid

15ml cena ok. 30zł
Przydatność po otworzeniu: 6 miesięcy. 



Konsystencja kremu jest dość treściwa, aplikacja jest przyjemna, a czas wchłaniania jest bardzo przyzwoity. Krem nie zawiera barwników, ani związków zapachowych. Jest delikatny, ale zarazem dobrze nawilża, rano nie odczuwam ściąganie skóry wokół oczu, po zastosowaniu kremu wieczorem. Chyba żadnen krem nie jest w stanie zlikwidować widoczności żyłek. Można co najwyżej liczyć na lekkie rozjaśnienie skóry, w tym wypadku nie zauważyłam specjalnego rozjnienia. Jest bardzo wydajny. Minusem może być szklane, zakręcane opakowanie. Co prawda bardziej higienicznym opakowaniem są dozowniki typu airless. Produkt nie ma wtedy kontaktu z powietrzem i nie wyciągamy kremu paluchami. Jednak w słoiczku na bieżąco kontrolujemy ilość zużytego kosmetyku.


Czy jest to krem idealny? 
Na pewno nie, nie wiem nawet czy taki istnieje :) Jest to natomiast bardzo przyzwoity krem - jeden z lepszych jaki miałam, z dobrym składem za rozsądną cenę.

Czy do niego wrócę?
Chętnie, ale znając mnie to będę chciała przetestować jeszcze inne kremy. Na oku mam przynajmniej trzy ;)

W każdym razie polecam wypróbować krem arganowy z Nacomi! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger