Ulubieńcy grudnia 2016 - kolorówka

Byli już ulubieńcy pielęgnacyjni, teraz czas na kolorówkę. W grudniu miałam standardowy zestaw podstawowych kosmetyków. Prócz Świąt i Sylwestra nie używałam w ogóle cieni do powiek i eyelinera, podobnie jak kolorowych pomadek do ust. To może tłumaczyć dlaczego nie ma w tym zestawieniu tych produktów. 




Odkąd kupiłam podkład Clarins, nie używam innego. Posiadam odcień 108 Sand w wersji Everlasting Foundation +. Kolor ten posiada żółte tony, szybko zastyga na skórze i ma dość dobre krycie. Będę go musiała chyba szerzej opisać w odrębnym poście. W każdym razie nie żałuję wydanych na niego pieniędzy. 

Korektor to Make Up For Ever w odcieniu Y31. Zawsze używałam najjaśniejszych odcieni korektora, żeby rozjaśnić cienie pod oczami. Sprawdzając w Sephorze kolory i opinie w internecie, wybrałam w końcu mocno żółty odcień korektora i ku mojemu zaskoczeniu - ładnie kryje i stapia się z resztą makijażu.

Brwi w grudniu najchętniej przyciemniałam maskarą do brwi Brow Color Tinted Eyebrow z Golden Rose. 

Do konturowania nadal idealnie sprawdza się nie zastąpiony bronzer z Kobo w odcieniu Nubian Desert. Ma on idealny kolor do tego by imitować cień na twarzy - bo przecież o to w konturowaniu chodzi :) 

Rozświetlacz Lavera był nieodzowny w grudniu, najbardziej podobał mi się na skórze i polubiłam się z kremową formułą. Rozświetlałam nim także zewnętrzne kąciki oka.  

Makijaż oka był banalny - tuszowałam rzęsy mascarą So Couture So Black z L'oreal i przyciemniałam lekko linie dolnych rzęs kredką KIKO Smart Eye Pencil w kolorze 802 Dark Amethyst.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger