Jak zadbać o stopy przed wiosną? L’biotica złuszczająco - peelingująca maska do stóp.

Do wiosny jeszcze daleko, chociaż gdy na dworze temperatura sięga już powyżej dziesięciu stopni, to marzy się już wyjście na zewnątrz bez ciepłej kurtki. Oczywiście do sięgnięcia po sandały jeszcze daleko, ale czy nie fajnie mieć zadbane stopy cały rok? Wstyd tak wyjść np. na basenie czy jodze z "podwójnymi" piętami. Co zatem zrobić, aby stopy były zadbane? Ze swojego doświadczenia powiem Wam, że krem do stóp to nie jest najlepsze rozwiązanie. Osobiście mam problem z systematycznym ich używaniem. Od czasu do czasu lubię sobie wymoczyć stopy i potraktować je wtedy peelingiem i tarką do stóp. Takie działanie jest niestety niewystarczające dla mocnych zrogowaceń i odcisków. Słyszałam już o złuszczających skarpetkach na stopy i gdy wygrałam je u Dominiki bardzo się ucieszyłam z możliwości ich przetestowania. 



Skarpetki złuszczające L'biotica w normalnej cenie kosztują około 15zł, aktualnie są w promocji w Hebe za niecałe 10zł. Muszę zrobić ich zapas ;) Jednak po kolei!

CO ZNAJDUJE SIĘ W OPAKOWANIU?
Z opakowania wyjmujemy 2 sztuki skarpet czyli folie, w których znajduje się nasączony płynem gazik. 2 sztuki czyli 1 para, starcza ona na jednorazowe użycie. 

SPOSÓB UŻYCIA
1. Umyj i osusz stopy.
2. Przetnij opakowanie wzdłuż przerywanej linii. Włóż stopę do foli. Dla lepszego efektu i komfortu zaleca się założyć dodatkowo bawełniane skarpetki.
3. Pozostaw na stopach od 60 do 90 min, zależnie od kondycji stóp.
4. Usuń maskę i zmyj pozostałość płynu ciepłą wodą. Obumarły naskórek zacznie się złuszczać po ok 4-5 dniach.



OD PRODUCENTA
Złuszczająco - peelingująca maska na stopy w postaci skarpet wypełnionych aktywnie działającym płynem. Profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu. Maska na bazie aktywnych kwasów roślinnych skutecznie usuwa martwy naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia i zrogowacenia skóry stóp. Oprócz działania złuszczającego maseczka pielęgnuje i regeneruje skórę stóp dzięki zawartości mocznika, ekstraktu z owoców papai oraz cytryny. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Po kuracji złuszczającej stopy są idealnie gładkie, miękkie i delikatne. Odciski i zrogowacenia zaczynają złuszczać się od 4 do 10 dni po użyciu. W trakcie zabiegu nie należy używać pumeksu, tarki oraz innych środków do usuwania odcisków. Długość procesu złuszczania zależeć będzie kondycji skóry stóp przed zabiegiem. Dla utrzymania efektu gładkich stóp zabieg można powtórzyć co 30 dni. Zaleca się równoczesne zastosowanie REGENERUJĄCEJ MASKI DO STÓP L’biotica.

UWAGA
Przeznaczone do jednorazowego użycia. Rozmiar uniwersalny. Produkt do użytku zewnętrznego. Używać tylko zgodnie z instrukcją nie częściej niż co 25 dni. Nie stosować na podrażnioną lub oparzoną skórę. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Używać bezpośrednio po otwarciu opakowania. 


SKŁAD: Alcohol, Aqua, Propylene Glycol, Lactic Acid, Isopropyl Alcohol, Urea, Glycolic Acid, Betaine, Anthemis Nobilis Flower Extrack, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Triclosan, Salicylic Acid, Menthol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Parfum.


JAK TO WYGLĄDAŁO U MNIE?
Po przecięciu foli należy uważać, bo w środku gaziki są mocno nasączone płynem. Ostrożnie włożyłam stopy do środka. Rozmiar faktycznie jest uniwersalny, bardziej w stronę ogromnego, dlatego polecam włożenie dodatkowych skarpet, aby gaziki dobrze przyległy do skóry stóp. Chodzenie z takim czymś nie jest najwygodniejsze, dlatego walnęłam się na kanapę z książką i 90 minut szybko przeleciało. Po zdjęciu z nóg całego tego opatrunku, poszłam do łazienki i zmyłam resztki płynu ze skóry. W pierwszej chwili nic się nie działo, tak jak producent pisał czekałam 5 dni na obiecany cud. 

Po 5 dniach stopy wyglądały dalej tak samo, w sensie nic się nie łuszczyło. Sprawdziłam w internecie jak cały proces złuszczania przebiegał u innych i na załączonych obrazkach wyglądało to tak jakby wąż zmieniał skórę - odchodziły całe płaty martwego naskórka. Oglądałam więc moje stopy z każdej strony, a tu nic. Zaczęłam już powątpiewać w skuteczność tych skarpetek, aż tu nagle koło tygodnia po użyciu, skóra od spodu stóp zaczęła się złuszczać. Nie było to schodzenie dużych kawałków, ale takie małe fragmenty. Nie zrobiłam zdjęć swoich stóp, bo nie wyglądało to estetycznie, wręcz powiedziałabym, że paskudnie ;) Trwało to ponad 4-5 dni i pod koniec już zaczęły mnie denerwować pozostałości martwego naskórka, więc wzięłam tarkę podczas kąpieli i pozbyłam się resztek. Po tygodniu od zabiegu zaczęła się znowu łuszczyć wierzchnia skóra na stopach, ale to już przebiegło łagodnie. Od dwóch tygodni cieszę się gładkimi i ładnie wyglądającymi stopami!


Utrzymanie się efektu gładkich stóp u każdego będzie indywidualne i zależeć będzie od predyspozycji. Mam nadzieję, że u mnie gładkie stopy zostaną na długo, jednak jeżeli jednak zajdzie potrzeba, będę miała w zanadrzu opakowanie maski gotowej do użycia.

Znacie ten produkt? 
Jakie produkty używacie do pielęgnacji stóp?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger