Porównanie dwóch kultowych bronzerów - Bahama Mama z TheBalm vs Nubian Desert KOBO, Swatche

W tym poście chciałam porównać dwa bronzery - drogeryjny Nubian Desert, polskiej marki KOBO i kultowy już bronzer Bahama Mama amerykańskiej marki TheBalm. KOBO jest ze mną już jakiś czas, co widać po sporym zużyciu, natomiast TheBalm mam od ponad dwóch miesięcy



Bronzer TheBalm jest zamknięty w kartonowym opakowaniu, które niestety lubi się brudzić, posiada lusterko i jest zamykane na magnes. Całość schowana była dodatkowo w jeszcze jednym kartoniku. Grafika utrzymana jest w stylu retro i pin up - kojarzy mi się to z amerykańskimi plakatami z lat 50'. Słodkie, kokietujące dziewczyny to wizytówka opakowań marki TheBalm.

KOBO stawia na prostotę w swoich opakowaniach. Bronzer jest zamknięty w plastikowym opakowaniu, nie ma tu jakiś specjalnych ozdób - ot co bez większych udziwnień. 



Bahamam Mama TheBalm dostępna jest w wielu drogeriach internetowych. Cena katalogowa to 20$ w Mintishop można ją kupić od 59zł. Przestrzegam przed kupowaniem kosmetyków m.in. z allegro i chińskich stron "po okazyjnej cenie", kupicie wtedy podróbkę, która nie jest oryginalnym kosmetykiem!

Skład: MICA, ISOEICOSANE, SILICA, POLYETHYLENE, ZINC STEARATE, POLYISOBUTENE, DIMETHICONE, IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), BISMUTH OXYCHLORIDE (CI 77163).


KOBO Nubian Desert kupić można w Drogerii Natura w cenie 19,99zł. Często na markę KOBO obowiązuje promocja i wtedy bronzer można kupić w obniżonej cenie.

Skład: Alumina., Aluminium Starch Octenylsuccinate, Bambusa Arundinacea Stem Powder, Caprylic/Capric Triglyceride, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77711, Kaolin, Magnesium Stearate, Mica, Phenoxyethanol (and)Ethylhexylglycerin, Talc, Titanium Dioxide



KOBO w wersji Nubian Desert to jeden z najbardziej chłodnych odcieni brązu. Idealnie nadaje się do konturowania twarzy, jego kolor idealnie odwzorowuje naturalne cienie, które nadają twarzy trójwymiarowość i sprawiają, że ją "rzeźbimy" :) Jest matowy, nie ma w sobie drobinek. W pierwszej chwili po zakupie, gdy przejechałam palcem po produkcie, wydawało mi się, że to zbyt ciemny kolor jak dla mnie - mam stosunkowo jasną karnację. Jednak nałożony w strategiczne miejsca i roztarty na prawdę robi robotę. 

TheBalm w wersji Bahama mama przy Nubian Desert z KOBO wypada dość pomarańczowo. Faktycznie jest to cieplejszy kolor, jednak nie trzeba się go obawiać. Nie jest to matowy bronzer, ma w sobie lekki połysk, ale nie są to drobinki. Nie umiem tego sprecyzować dokładnie, ale myślę, że zdjęcia oddają to o co mi chodzi. Bronzer ten odbija lekko światło w porównaniu do matowego Nubian Desert. Lubię używać go do ocieplania twarzy, ale i do konturowania kości policzkowych się na da. 

Moim ulubionym sposobem jest zestawienie oby dwóch bronzerów na raz, czyli nałożenie Bahama mama, a następnie podkreślenie całości bronzerem z KOBO.


Zdjęcia są nieretuszowane, robione w świetle dziennym, bez dodatkowego oświetlenia. Chciałam jak najdokładniej oddać prawdziwy odcień bronzerów.


Używacie bronzerów w codziennym makijażu?
A może znacie przedstawione powyżej? 
Ciekawa jestem co o nich sądzicie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger