TAG #Co znajduje się w mojej torebce? Jakie noszę ze sobą kosmetyki

Tym razem chciałam zaprezentować Wam jak wygląda zawartość mojej torebki. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię tego typu posty czy vlogi. W moim przypadku zawartość torebki jest modyfikowana w zależności gdzie się wybieram. W zależności czy jest to kilkudniowy wyjazd, zakupy czy np. większe wyjście. Udało mi się zebrać i sfotografować, powiedzmy podstawową zawartość torebki. Wszystko to co noszę ze sobą na codzień i z czym czuję się komfortowo.

Od dłuższego czasu szukałam nowej torebki, padło na dużą, pojemną torbę z motywem kwiatowym. Szukam jeszcze nadal takiej lekkiej, wygodnej torby na rower, którą można by przewiesić przez ramię. Jeżeli macie pomysł, gdzie taką mogę znaleźć to będę wdzięczna za namiary :)



W środku torebki jest na prawdę sporo miejsca. Jest to oczywiście zgubne dla mojego ramienia, bo można w niej zmieścić na prawdę dużo. Staram się jednak rozsądnie gospodarować przestrzenią i nosić tylko niezbędne rzeczy. Oczywiście bywa z tym różnie ;)  Wychodzę jednak z założenia, że to moja torebka i ja będę dźwigała jej zawartość, więc mogę wpakować do środka co mi się podoba.


Lubię po otworzeniu torebki widzieć mniej więcej całą zawartość. Łatwo wtedy zorientować się czy ma się ze sobą wszystko i czegoś się nie zapomniało.


Aktualnie zawartość mojej torebki prezentuje się następująco. Sporo saszetek i pudełeczek, które skrywają nie lada kobiece skarby. Wszystko kolorowe, czyli takie jak lubię. Portfel, lekko już sfatygowany, ale bardzo pojemny. Mieści wszystkie dokumenty, karty stałego klienta, karty członkowskie, paragony i inne duperele. Metalowe etui to gratis, który był dołączony bodajże do podpasek i takie rzeczy właśnie tam trzymam. Klucze, telefonchusteczki to podstawa, muszą być zawsze ze mną. Dodatkowo lubię ze sobą mieć miętówki - ostatnio znalazłam urocze opakowanie miętówek w Tigerze, a także coś do pisania. Długopis warto w torebce posiadać, bo nigdy nie wiadomo, gdzie będzie potrzebny - na poczcie, w urzędzie, tam zawsze jest problem z ich dostępnością.




Kwiatowa saszetka służy mi jako mini kosmetyczka. W środku mam schowane różne próbki kosmetyków, na wypadek, gdybym nagle musiała nieplanowanie nocować poza domem.  Okrągłe z parasolkami puzderko to bronzer z lusterkiem, gdzie lusterko właśnie jest najbardziej porządane. Płyn do dezynfekcji rąk, moimi ulubionymi są te z Bath & Body Works. Po aplikacji, gdy ulotni się już zapach alkoholu, na dłoniach pozostaje, w zależności od serii piękny zapach. Próbka perfum również znajdzie się w torebce. Nie cierpię złamanych, bądź uszczerbionych paznokci, dlatego zawsze staram się mieć ze sobą pilniczek do paznokci. Małe słodkie opakowanie z mini pilniczkami znalazłam w Tigerze. Podobnie jak złamane paznokcie, irytują mnie również poszarpane skórki wokół paznokci, dlatego zaczęłam nosić ze sobą oliwkę do skórek. Prócz oliwki muszę mieć ze sobą krem do rąk. Kończę właśnie opakowanie Scandia Cosmetics, więc w zanadrzu mam ze sobą jeszcze bananowy krem do rąk z Tony Moly. Ochronne pomadki do ust to mój must have! Mimo, że mam ją prawie w każdej kieszeni kurtki to w torebce też jakaś musi być. Aktualnie używam balsamu do ust z Olivaloe. Ostatnio moją ulubioną kolorową pomadką do ust stała się Longstay Liquide Matte Lipstick z Golden Rose w odcieniu 03. Utrzymuje się na ustach na prawdę długo, u mnie nie ściąga ust, nie wysusza ich, nie ma chemicznego posmaku.



Druga saszetka to kabelki i akcesoria do telefonu. Saszetkę obkleiłam uroczymi naklejkami, które trzymają się jak naprasowanki i nic się nie odklejają. Uwielbiam takie gadżety, może ktoś mi zarzuci, że to dziecinne - no i co z tego? Ja się stara nie czuję :P Obowiązkowo ładowarka i power bank, nie ma nic gorszego niż rozładowany telefon ;) Na telefonie chroniące etui, które nie raz uratowało mój telefon przy upadku. U mnie w torebce nie może zabraknąć słuchawek. Słuchanie muzyki w zatłoczonym, głośnym tramwaju ratuje mi życie, a rozmowy telefoniczne są o wiele wygodniejsze, gdy ma się wolne obie ręce. Aby uwolnić się od plątających kabli, postawiłam na słuchawki bezprzewodowe od Sudio Sweden. Jeżeli jesteście zainteresowani takim rozwiązaniem to możecie skorzystać z 15% rabatu, wpisując kod nottooserious15.



Jestem bardzo ciekawa jak wygląda to u Was? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger