Denko marzec 2017

W marcu uzbierało się całkiem sporo opakowań, więc będzie denko. Aby ułatwić opis zużytych kosmetyków, używam od jakiegoś czasu kolorów w celu oznaczenie orientacyjnego poziomu zadowolenia: 

kolor zielony - kupię ponownie
kolor pomarańczowy - możliwe, że kupię
kolor czerwony - raczej nie kupię
 


1. Mydło YOPE Wanilia Cynamon
Wiele razy już się to mydło u mnie pojawiło. Badzo lubię tę wersję zapachową. Chętnie się zaopatrzę w nie, jak tylko zobaczę na nie promocję.

2. Żel pod prysznic cytryna CD
Był w porządku. Zużył je mój mąż, ale kilka razy mu go podebrałam. Świeży, cytrusowy zapach był bardzo orzeźwiający.

3. Nawilżający balsam pod prysznic Oillan 200ml
Balsam przeznaczony jest dla osób ze skórą atopową i wrażliwą. Nie zawiera żadnych kompozycji zapachowych. Efekt nawilżenia nie był mocno wyczuwalny, ale też produkt nie przesuszał skóry. Przyznam, że wolę jednak zapachowe żele pod prysznic.

4. Żel do higieny intymnej Lactacyd plus
Kupiłam tą wersję żelu po przeczytaniu postu od Kasi z analizą składów tych to żeli. Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się, że w tego typu produktach można znaleźć sól kuchenną jako składnik. Zachęcam więc do przeczytania wpisu Kasi i patrzenie na etykiety przed zakupem. 

5. Suchy szampon do włosów Batiste Cherry
Moja ulubiona wersja zapachowa. Muszę w końcu wypróbować suchy szampon dla szatynek.

6. Pasta do zębów Blanx White Shock
Bardziej sprawdziła się u mnie wersja w stojącej tubie. Nie podobało mi się, że ta pasta miała kolor niebieski. Zdecydowanie bardziej lubię białe wersje. 

7. Lipowy płyn micelarny Sylveco
Kolejne zużyte opakowanie i na pewno nie ostatnie, ba nawet nowa butelka już stoi na półce w łazience.


8. Antyperspirant Vichy
Póki co nie znalazłam lepszego. Nie posiada zapachu, więc nie koliduje z perfumami. 

9. Woda perfumowana Armani Code
Bardzo podobał mi się ten zapach. Póki co kupiłam perfumy Si, ale chętnie do nich wrócę.

10. Woda toaletowa pieczone jabłko w karmelu Yves Rocher 20ml
Dostałam je w prezencie. Mam sentyment do wody toaletowej z Yves Rocher, pamiętam jak długo moimi ulubionym zapachem był  kokos z tej serii. 

11. Pomadka ochronna mango Burt's Bees
Uwielbiam pomadki do ust, a tych ochronnych nigdy za wiele. A w szczególności tych z dobrym składem. Wersja zapachowa mango bardzo mi się podobała. W zapasie mam jeszcze inne wersje zapachowe.

12. Serum z wit. C 10% Norel
Myśle, że napiszę o nim osobny post.

13. Próbki odżywki do włosów Equilibra
Mam bardzo dobre wspomnienia z szamponami ich marki, a odżywki też zapowiadają się bardzo dobrze.

14. Lekki krem do twarzy SPF25 MakeMeBio
Długo leżała w opakowaniu resztka tego kremu. Kupiłam go we wrześniu i używałam na dzień. Wydawał mi się dość tępy, jeżeli chodzi o konsystencję. Nie dawał też uczucia nawilżenia. Bardziej mi odpowiadała wersja różana kremu MakeMeBio i do tej bardziej myślę wrócić.

15. Krem do rąk morela Scandia Cosmetics
Jeden z ulubionych kremów do rąk. Pisałam o nim w tym poście - KLIK

16. Półkula do kąpieli czekolada Ministerstwo Dobrego Mydła
Półkula wystarczy na jedną kąpiel i wspaniale ją umili. Wersja czekoladowo pachnie słodko i przyjemnie. Skóra po kąpieli jest nawilżona i przyjemna w dotyku, dzięki zawartości olejków i Masła Shea. Po kąpieli nie potrzebuje już nakładać dodatkowo balsamu na ciało.

17. Kula do kąpieli Morning Sunshine Bomb Cosmetics
Na tej kuli trochę się zawiodłam, bo wyglądała pięknie. Niestety i zapach i kolor wody nie zachwycił. Podobnie zawartość olejków była bardzo uboga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger