Nowości lutego 2016!

Nawet nie wiem kiedy luty się skończył, a już prawie połowa marca! Wstrząs wywołany popatrzeniem na kalendarz mam już za sobą, czas więc zabrać się za zaległości. Zaczniemy od podsumowania co nowego trafiło do mnie w lutym. 
Na początku lutego złożyłam zamówienie w sklepie Kosmetykizameryki.pl. Skusiłam się na promocje wysyłka za 1zł. Wcześniej słyszałam o tym sklepie internetowym, ale nie zamawiałam wcześniej z niego. Przeglądając ofertę znalazłam kilka pozycji z mojej listy zakupowej w bardzo dobrej cenie.


Tak do koszyka trafił:
  • Tusz So Couture z L'oreal
  • Insta-Dri z Sally Hansen
  • Trymer do skórek z Sally Hansen
  • próbka pudru ryżowego z Ecocera 
Dodatkowo dostałam kod niespodziankę na następne zakupy - jeszcze nie sprawdzałam na jaką kwotę on jest ;)



Na początku miesiąca dostałam do testowania samoopalającą maskę nawilżającą z Vita Liberata. Jej działanie zrecenzowałam już w tym wpisie KLIK.


Zachęcona pozytywnymi opiniami i promocją w drogerii Natura skusiłam się na bronzer KOBO w odcieniu Nubian Desert. Cena przed promocją to 19,99zł. Udało mi się go dostać w cenie niższej o -49%. Dostępny jest jeszcze jeden odcień - Sahara Sand, ale jest jaśniejszy i cieplejszy. Osobiście bardziej odpowiada mi ciemniejszy Nubian Desert.


W lutym mam urodziny i dostałam niesamowity prezent od narzeczonego :) Pudełko z Mintishopu, w którym ukryte były takie skarby:


Od Douglas dostałam zniżkowy kod urodzinowy, który wykorzystałam na krem pod oczy z Norel. To moje pierwsze zamówienie on-line z Douglas'a i miło mnie zaskoczyło, że można było sobie wybrać do zakupów próbki. Dodatkowo dostałam bon zniżkowy na następne zakupy.


Udało mi się wygrać w konkursie u bibaba.pl książkę Sekrety urody Koreanek. Lektura już przeczytana, myślę, że podzielę się kilkoma uwagami odnośnie jej treści w osobnym poście :)


W moje ręce wpadł też krem z kwasami AHA. Dostałam go do testowania od marki APIS. W paczce znalazły się też próbki z serii Professional.

43 komentarze:

  1. Patrzę z zazdrością na ten bronzer z Kobo i bardzo żałuję że nie mam dostępu do Polskich wspaniałych marek;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama, niestety odczuwam że czas zdecydowanie zbyt szybko mija, przez co nie zawsze co zaplanuje uda mi się zrealizować. Całkiem sporo nowości się u Ciebie pojawiło, w sumie żadnego z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezent od narzeczonego wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygrałaś świetną książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały prezent dostałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny prezent od narzeczonego, zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zoeva:)) mmm.....kiedyś muszę zainwestować, bronzer z Kobo też jest na mojej liście

    OdpowiedzUsuń
  8. Super nowości, a prezent od narzeczonego po prostu wspaniały :)
    Na bronzer z Kobo też mam ochotę, tylko w innej wersji kolorystycznej.
    Ciekawią mnie te Sekrety urody Koreanek, na szczęście już niebawem będę mogła się z tą książką zapoznać, bo też udało mi się ją wygrać na jednym z blogów, ale czekam jeszcze na paczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Same wspaniałości :) a książkę o urodzie Koreanek mam w planach czytelniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cukiereczki :) mam paletkę En Taupe i ja uwielbiam, czaję się jeszcze na pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wooooooooo sporo tego.
    Zazdroszczę Ci nie tyle samego narzeczonego, co jego pomysłów. ZOEVA <3 Najlepiej. Ciekawa jestem również tuszu który zamówiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mam kreatywnego przyszłego męża ;) Z tuszu jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  12. jestem bardzo ciekawa tej ksiazki! czekam na spostrzezenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki prezent na urodziny to chciałabym dostać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rany same dobroci, książka też mi się marzy, pędzelki zoeva i paletka idealny prezent <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile cudowności<3
    Z chęciąpodkradłabym Ci pędzle i paletkę Zoeva.:D

    OdpowiedzUsuń
  16. No same wspaniałości, Zoevy zazdroszczę! :D Na książkę czekam :) A Douglasa mimo wszystko nie lubię, zdecydowanie wolę Sephorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mam, ale niestety w Sephorze nie ma Norela :(

      Usuń
  17. En Taupe jest boska :3 a na tą azjatycką książkę mam wielką chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. So Couture - mój ukochany tusz <3
    A z Norela uwielbiam serum z retinolem i wit. C - działa cuda <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Zoeva jest piękna :) Ogólnie ciekawe nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale piękny prezent dostałaś!

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne nowości :) a narzeczony się postarał ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kremik Apis bym chętnie wypróbowła

    OdpowiedzUsuń
  23. Zoeva mi się marzy :) narzeczony się postarał! Tusz do rzęs znam i lubię :D miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię wysuszacz z Sally Hansen :) te pędzle też by mi się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  25. marzy mi się tusz So Couture-tak go wszyscy chwalą więc czekam na jakieś mega promocje :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Super nowości :) Zoevę kocham, książkę bardzo polubiłam, a tusz L'Oreala to obecnie mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie ostatnio kupiłam puder z Ecocera. Podobno jest rewelacyjny. Teraz mam okazję przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny prezent z okazji urodzin dostałaś ;-) Też się zastanawiam nad zakupami w Douglas, szczególnie marka Norel mnie interesuje :-) Ja też dostałam do recenzji maskę samoopalającą VT ale jeszcze jej nie próbowałam :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Pędzle Zoevy są najlepsze na świecie! :)

    Własnie kończy mi się tusz i korci mnie, żeby kupić kolejne opakowanie od L'Oreal, ale z drugiej - jako blogerka - chciałabym przetestować coś nowego. :D Dylematy kobiety! :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bronzer kobo to właściwie klasyk :) świetne nowości :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  31. W puder ryżowy z ecocery muszę się zaopatrzyć, super nowości! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger