Nowości w marcu 2016 cz. 1

Przyznam, że mam Wam do pokazania sporo nowości, które zawitały do mnie w marcu. Postanowiłam podzielić post na dwie części, żeby nie zrobił się z tego tasiemiec :) Powoli realizuje swoją zakupową wish listę, ale wpadło też oczywiście parę poza listowych rzeczy.

Poprosiłam kolegę w Londynie, aby przed przyjazdem na Święta do Polski odwiedził Boots'a i kupił mi dwie rzeczy ;) Korektor Lasting Perfection z Collection to już moje, któreś z kolei opakowanie. Zawsze biorę najjaśniejszy odcień czyli nr 1 fair. Drugą rzeczą jest pomadka ochronna Burt's Bees. Mam wersję o zapachu granatu, teraz skusiłam się na mango. Bardzo ja lubię, może nie jest tak efektowna jak EOS, przynajmniej jeśli chodzi o opakowanie, ale z nawilżaniem ust radzi sobie wspaniale. Szkoda tylko, że w Polsce jest tak słabo dostępna - chyba tylko on-line.


Bardzo chciałam wypróbować kosmetyki marki Norel. W lutym pokusiłam się na krem żurawinowy pod oczy z serii Face Rejuve. Ciekawiła mnie również seria Mandelic Acid z kwasem migdałowym, także w marcu tonik tej serii trafił w moje ręce. Produkt ma konsystencje żelu, akurat jestem w trakcie jego używania, więc niedługo powinna pojawić się recenzja.


Ostatnio głośno jest o szczotkowaniu ciała na sucho. Masaż szczotką z naturalnego włosia ma podobno same zalety – ujędrnia skórę, zmniejsza cellulit, pobudza krążenie, redukuje stres i oczyszcza organizm z toksyn. W końcu to masaż, a masaż ma same zalety, trzeba tylko o nim pamiętać :) Będąc w Rossmannie zobaczyła serie akcesoriów For Your Beauty - zaopatrzyłam się więc w drewnianą szczotkę z naturalnym włosiem, rękawicę bambusową do masażu i szczoteczkę do paznokci.


W marcu zaopatrzyłam się również w produkty do zdejmowania hybryd: folie, aceton, drewniane szpatułki, gruboziarnisty pilnik i polerka. O moich pierwszych hybrydach możecie przeczytać TU.



Będąc w Drogerii Pigment po aceton i resztę do koszyka wpadł mi żel pod prysznic Ec Lab ( nie jestem pewna jak w końcu nazywa się ta marka, bo zmieniła etykietę i teraz widać tak jakby miało to by być ECO Laboratorium).. Jest to produkt bez SLSu i innych niepotrzebnych składników o pięknym winogronowym zapachu. Kupiłam również szampon z Planeta Organica - są to moje pierwsze rosyjskie kosmetyki.


Mydło Yope uwielbiam, pisałam o nim w tym poście. Skusiłam się na wersję do kuchni, wersja "Mineralne" ma przyjemny zapach i daje radę jak płyn do naczyń :) Dodatkowo do zakupów dostałam próbkę mydła w saszetce. 


Byłam na dermokonsultacjach Sylveco, ponieważ chciałam poznać nową markę firmy - Vianek. Żałuję, że nie było podczas spotkania dostania próbek produktów, pani konsultantka powiedziała, że Sylveco nie zdążyło z dostarczeniem. Na szczęście miała kilka testerów, więc można było powąchać balsamy i peelingi. Wersja odżywcza pachnie pięknie, powiedziałabym, że tak cytrusowo, orzeźwiająco. Peeling czeka jeszcze na swoją kolej.


29 komentarzy:

  1. Maseczka do cery wrażliwej zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i pewnie za jakiś czas jeszcze sięgnę po Norel. YOPE chcę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tego, miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo fajnych nowości :) Planeta Organica jest bardzo fajną marką, szczególnie, jeśli chodzi o produkty do włosów. Vianek też bardzo polubiłam :) A Lasting Perfection jest świetny, tylko szkoda, że napisy schodzą z całego opakowania :( Miłego używania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda napisy z korektora zmazują się błyskawicznie :/

      Usuń
  4. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem krem pod oczy Vianek, ale mam zbyt duże zapasy, by jeszcze coś dokupywać :P Jak trochę produktów do oczu "wykończę", to zaopatrzę się w Vianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe nowości, na szczotkę z Rossmanna niedawno sama się skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw pozazdrościłam pomadki, ale jak zobaczyłam jeszcze Vianec i Yope to już w ogóle! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne nowości :) miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam żel pod prysznic z tej samej serii co balsam Vianek i rzeczywiście pachniał cytrusowo - bardzo przyjemnie :) sporo tych nowości! Miłych testów! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa peelingu vianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tonik Norel :) a produkty Vianek mocno kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne nowości :) jestem ciekawa toniku Norel. Nowa linia od Sylveco, Vianek też mnie ciekawiła, do czasu, gdy powąchałam ich żele, niestety zupełnie nie moje klimaty :)
    Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  12. Same fajne rzeczy! Zazdroszczę i życzę owocnych testów. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc, to mogłabym mieć wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam absolutnie niczego z Twoich nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa peelingu Vianek i też mam ochotę na kosmetyki Ec Lab :)
    O tym szczotkowaniu na sucho już trochę czytałam, ale jeszcze szczotki nie kupiłam, chyba najwyższa pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten winogronowy żel pod prysznic :)

      Usuń
  16. Fajne nowości. Większość sama bym chętnie wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam całą serię Mandelic Acid i jestem z niej bardzo zadowolona :) Dałam spore odlewki mojej koleżance, ale ona np. twierdzi, że seria kwasowa ją wyszusza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam balsamy do ust z Burt's Bees i moim zdaniem carmex lepiej nawilża usta ;) Szczotkuję ciało już od jakiegoś czasu i jestem z tej metody bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja w tym roku nie dotarłam na konsultacje Sylveco w moim mieście, bo ciężko mi się było wybrać z moją półroczną gwiazdą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczne nowości, przyjemnego używania! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger