Yankee Candle Pink Sands

Nie jestem maniakiem wosków, na pewno nie mogę się tak nazwać, jeżeli już poznało się woskomaniaków :) Widziałam, że dziewczyny mają stworzone swoje zapachowe kolekcje, powypychane pudła woskami, a do tego skatalogowane wszystkie etykiety po woskach! Muszę przyznać, że etykiety wosków cieszą oko i czasami głównym powodem dla którego chcę wypróbować dany wosk, jest po prostu urokliwy obrazek na nim. Oczywiście zapach to jednak dominującym kryterium przy wyborze. 

Czas jesienno zimowy to okres w którym najczęściej rozpalam kominek z woskiem lub zapalam świecę. Latem nie czuję potrzeby ocieplać atmosfery ;) Woski u mnie najczęśniej można znaleźć w szafie, półkach i szufladach - mają u mnie podwójną funkcję. Zamiast leżeć gdzieś w pudełku, utrzymują ładny zapach ręczników :)

Tak jak pisałam powyżej, nie poznałam wiele wosków, ale jak dotąd moim ulubionym zapachem Yankee Candle jest Pink Sand. To już któryś z kolei wosk, a o tym zapachu miałam jeszcze pachnącą zawieszkę do samochodu.  


Kolor serii Pink Sands to bardzo jasny róż, a na etykiecie widnieje plaża z różowym piaskiem. Widziałam już różne wersje tej etykiety - jak widzicie moja wersja różni się odrobinę od wersji z Goodies.pl. Niemniej jednak każda wersja jest urocza. Na stronie Yankee Candle można dostać każda wersję ich produktu w tek wersji zapachowej - prezentują się pięknie.

Linia zapachowa: Rześka.
Seria: Classic.
Wyczuwalne aromaty: cytrusy, słodkie kwiaty oraz wanilia.

Zapach nie jest przytłaczający, wręcz przeciwnie, dla mnie przez te cytrusowe nuty jest delikatny. Określiłabym go jako elegancki zapach, który nadaje się by na co dzień otulić mieszkanie przyjemnym aromatem. Czy czuję się wtedy jak na różowej plaży? :) Jedno jest pewne lubię wracać do tego zapachu.

goodies.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger