Najlepszy krem do rąk? Vege krem do rąk 25% Masła Shea Scandia Cosmetics.

Krem do rąk to niby banalny kosmetyk, teoretycznie w dłonie możemy użyć balsamu do ciała lub innego nawilżającego specyfiku. Teoretycznie, ale czy jest to praktyczne? Według mnie nie. Dłonie zarażone są na częsty kontakt z wodą, środki chemiczne, warunki atmosferyczne. Zdarza się, że musimy dłonie dezynfekować, co bardzo je wysusza. Osobiście borykam się z wysuszonymi skórkami wokół paznokci, sprawy nie poprawia zmywanie lakierów hybrydowych czy tych zwykłych. Nie szczędzimy swoich dłoni, dlatego aby wyglądały dobrze, by skóra była nawilżona, należy odpowiednio ją pielęgnować. 


Osobiście lubię kremy, które są treściwe, szybko się wchłaniają, pozostawiają uczucie nawilżenia skóry, a do tego ładnie pachną. W kwestii opakowania to jak w każdych kosmetykach powinno być praktyczne i przyjemne dla oka :) W sezonie jesienno-zimowym borykam się z mocno przesuszoną skórą m.in. na dłoniach. Dodatkowo mam alergię na nikiel i na prawej dłoni co jakiś czas pojawia mi się uczulenie. Potrzebuję wtedy dodatkowo delikatnej, ale mocno nawilżającej kuracji. Staram się po każdym umyciu dłoni nałożyć na ręce krem, a na noc stosuję dodatkowo maść Hud Salva.


Moim zeszłorocznym odkryciem został krem do rąk marki Scandia Cosmetics. Ich pierwszy krem kupiłam podczas Targów Kosmetycznych LNE. Scandia Cosmetics to polska marka z siedzibą w podkrakowskich Niepołomicach. Posiada ponad 30 letnie doświadczenie w produkcji kosmetyków naturalnych pod markami własnymi jak i usługowa produkcja kosmetyków m.in The Secret Soap Store.




Moim ostatnim zakupem był krem w wersji zapachowej liczi. 
Jest 100% wegański krem, o pojemności 70ml.
Cena to około 22zł

Dla osób z Krakowa, stacjonarnie widziałam ten krem tylko w Eco delikatesach w Galerii Solvay

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Parfum, Ceteareth – 20, Panthenol, Sodium Polyglutamate, Hydrolyzed Sclerotium Gum, Betaine, Urea, Potassium Lactate, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Citral, Citronellol, Limonene, Geraniol, Linalool.


Producent obiecuje, że Masło Shea ma kluczowe właściwości w procesie odmładzania i nawilżania skóry. Krem polecany do codziennej pielęgnacji suchej, zniszczonej i podrażnionej skóry rąk.  Łatwo rozprowadza się na skórze, intensywnie nawilża, regeneruje, przywracając skórze aksamitne wygładzenie. Apetyczny zapach liczi wprowadza w dobry nastrój.



OPAKOWANIE
Osobiście przypomina mi tubkę farbki. Przez to, że jest bardzo giętkie (tak jak w przypadku farb) można bez rozcinania opakowania zużyć całą jego zawartość. Mam już 3 tubkę i jeszcze mi się nie zdażyło by opakowanie się uszkodziło. Bardzo podoba mi się też patent zabezpieczenia końcówki - jak w pastach do zębów. Mamy pewność, że produkt był wcześniej nie otwierany.


KONSYSTENCJA I WŁAŚCIWOŚCI
Krem jest bardzo gęsty - w końcu składa się, aż z 25% z Masła Shea. Pod wpływem ciepła rąk łatwo się go rozprowadza. Potrzebna jest mu dosłownie chwila, aby się wchłonął. Nie zostawia uczucia lepkich, klejących się rąk, jest to raczej uczucie nawilżenia i ukojenia. Prócz tego uwielbiam zapach tego kremu! Jest kilka wersji zapachowych i sama miałam już prócz liczi, melon i morelę. Te dwa ostatnie pachną identycznie jak owoce. Nie ma w nich jakiś chemicznych, duszących nut, jest to po prostu apetyczny, wyraźny zapach owoców. Zapachu owoców liczi nie znam, ale sam krem pachnie bardzo przyjemnie. Z używanych przeze mnie wersji jest najsłodszy, ale nie mdły. 





Do wypróbowania zostały mi jeszcze wersje zapachowe: acai, wiśnia, czarna herbata i jabłko. Miałam przyjemność wypróbowania ich na targach i zapowiadają się na prawdę świetnie. Na prawdę polecam wypróbować!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger